Chociaż igrzyska w Soczi były dla reprezentacji Polski najlepszymi w historii, niektórzy sportowcy znad Wisły nie zanotowali wybitnych występów. Biało-czerwoni są w czołówce „odwrotnej” klasyfikacji medalowej publikowanej przez "Wall Street Journal".

Źródło: PAP/Grzegorz Momot
Amerykański dziennik biznesowy już po raz trzeci z rzędu przyznaje medale za najgorsze występy na igrzyskach olimpijskich. „Zdobywca” ostatniego miejsca otrzymuje medal ołowiany, drugie miejsce od końca nagradzane jest medalem cynowym, a trzeci cynkowym. Pod uwagę brane są jedynie sportowcy, którzy ukończyli zawody – zdyskwalifikowani nie są uwzględniani.
Na czele odwrotnej klasyfikacji medalowej uplasowali się reprezentanci Korei Południowej, przed Amerykanami i Kanadyjczykami. Reprezentacje z Ameryki Północnej należały do jednych z najliczniejszych, stąd ich sportowcy „obstawili” zarówno miejsca ostatnie jak i pierwsze – Amerykanie przywieźli 28 prawdziwych medali a Kanadyjczycy 25.
Jak zauważa „WSJ”, takiej wymówki nie ma Polska. Biało-czerwoni zabrali do kraju 14 ołowianych, cynowch lub cynkowych medali i „jedynie” 6 prawdziwych.

W klasyfikacji indywidualnej amerykański dziennik wyróżnił Yohana Goutta Goncalvesa z Timoru Wschodniego, który ukończył slalom na ostatnim, 43. miejscu ze stratą blisko 50 sekund do lidera.
/mz,wsj






















































