REKLAMA

Pojazdy na minuty zaleją polskie miasta

2019-07-17 02:55
publikacja
2019-07-17 02:55
Pojazdy na minuty zaleją polskie miasta
Pojazdy na minuty zaleją polskie miasta
fot. Krisana Antharith / / YAY Foto

Do 2025 r. liczba współdzielonych skuterów i hulajnóg skoczy o 500 proc. Z kolei flota rowerów i aut zwiększy się o ok. 130 proc. Przychody operatorów tych systemów sięgną 1,2 mld zł – wynika z prognoz, które publikuje środowa "Rzeczpospolita"

Według "Rz" Polacy coraz chętniej sięgają po pojazdy pożyczane na minuty. "Aplikacje do korzystania z tego typu usług ma już kilka milionów Polaków. Najwięcej użytkowników zarejestrowanych jest w systemach najmu rowerów – 2,2 mln, ale szybko rośnie popyt również na car-sharing (630 tys. osób zarejestrowanych w aplikacjach), a zwłaszcza na hulajnogi (220 tys.) i skutery (310 tys.)" - pisze gazeta.

Dodaje, że eksperci nie mają wątpliwości, że to początek boomu. "Z najnowszych analiz stowarzyszenia Mobilne Miasto i serwisu SmartRide.pl, do których Rzeczpospolita dotarła jako pierwsza, wynika, że z takich form transportu można korzystać już w 71 miastach, a grupa potencjalnych użytkowników takich rozwiązań sięga 11,5 mln osób" - czytamy. 

mkr/ mam/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
zenonn
Rower ma jakiś sens.
Samochód nie jest atrakcyjny cenowo.
Odwiedzający Warszawę taniej, wygodniej dojedzie metrem, boltem niż nowością i3 innogy.
marianpazdzioch
Wszystko fajnie, ale ceny nie są konkurencyjne. Porównując, wolę zbiorkom a nawet auto.
kyd
To bardzo pozytywne wiadomości.
Dlaczego niby to ma być negatywna informacja. Nie widzę w tym artykule krzty optymizmu.
"Hulajnogi zaleją miasta..."
To chyba lepiej niż miałyby nas zalać stare diesle z zachodu, które tam już nie są wpuszczane do centrów miast, nie przeszłyby może nawet rocznego
To bardzo pozytywne wiadomości.
Dlaczego niby to ma być negatywna informacja. Nie widzę w tym artykule krzty optymizmu.
"Hulajnogi zaleją miasta..."
To chyba lepiej niż miałyby nas zalać stare diesle z zachodu, które tam już nie są wpuszczane do centrów miast, nie przeszłyby może nawet rocznego przeglądu, natomiast w Polsce: po wycięciu DPF oraz cofnięciu 200k na liczniku oraz wlaniu moto-doctora mają drugą młodość, która to potem mieszkańcy wdychają w miastach.

Przecież to dobrze, że rozwija się sharing economy - żeby się przemieszczać nie trzeba być właścicielem samochodu. :-) Zdrowiej, taniej.
To bardzo dobre wiadomości.

Powiązane: Budowa dróg i autostrad

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki