Rozpoczęcie sesji w Stanach Zjednoczonych zapowiada się bardzo ciekawie. Prawdopodobnie w pierwszej fazie handlu, inwestorzy będą próbować łapać korekcyjny oddech po wczorajszej ogromnej wyprzedaży. Nie często zdarza się, że Bank of America w jedną sesję traci 20 proc.
Kolejny tydzień sierpnia, Amerykanie rozpoczęli dramatyczną przeceną niemal wszystkich walorów na Wall Street. Była to paniczna reakcja na pierwsze w historii obniżenie ratingu obligacji Stanów Zjednoczonych z najwyższego AAA do AA+. Agencja Standard & Poor's obniżyła wiarygodność Ameryki w nocy z piątku na sobotę.
Indeks S&P 500 zakończył poniedziałkową sesję o -6.66 proc. niżej, Dow Jones o -5,55 proc., a Nasdaq (niestety nie -4,44 proc.) stracił aż -6,90 proc.. Największe wrażenie w oceanie spadków mógł na inwestorach zrobić Bank of America, który został w poniedziałek przeceniony o 20 proc.
Wczorajsza sesja na Wall Street rozpoczęła się w panicznej wyprzedaży i tak też się skończyła. Tymczasem dziś Amerykanie mogą powalczyć o odbicie indeksów. Lecz prawdopodobnie jest to scenariusz na zaledwie początkową fazę giełdowego handlu. Po wstępnym odreagowaniu, inwestorzy mogą dalej kontynuować niepewność na rynkach doprowadzając do spadków notowań.
Duża zmienność nastrojów będzie trwała aż do godziny 20:15. O tej godzinie ogłoszona zostanie decyzja FOMC (Federal Open Market Committee) w sprawie amerykańskich stóp procentowych. Inwestorzy wyczekują zbawiennych sygnałów od szefa Rezerwy Federalnej, które określiłyby stanowisko Bena Bernanke co do dalszej polityki przy bieżących okolicznościach rynkowych. Rynek czeka na przesłanki z dzisiejszego komunikatu,
Dwa najprostsze scenariusze zachowań Rezerwy Federalnej prognozują zdecydowaną reakcję rynków w określoną stronę. Pierwszy z nich zakłada konkretną zapowiedź realizacji kolejnego programu luzowania polityki monetarnej w najbliższym czasie. Taki ruch zakończyłby się hurraoptymistycznymi zakupami ostatnio przecenionych akcji. Drugi scenariusz zakłada bierność FED'u na panikę lub brak stanowczego stanowiska w sprawie ewentualnego dodruku pustego pieniądza. Wybór tej drogi sprowadzi na rynki kolejną dawkę niewiadomych, mnóstwo nerwowej atmofery i dalszą paniczną wyprzedaż.
O godzinie 13:40 kontrakty na główne amerykańskie indeksy zdecydowanie rosły. S&P 500 Future rósł o +1,60 proc., Nasdaq Future o +1,71 proc., a Dow Jones Future o +1,34 proc..
K.G.
Pogrom na Wall Street - dziś odbicie?
2011-08-09 13:55
publikacja
2011-08-09 13:55
2011-08-09 13:55






























































