Podwyżki dla nauczycieli - wyniki ankiety Bankier.pl

Początek roku stoi pod znakiem strajków i protestów różnych grup zawodowych i społecznych. Po górnikach, rolnikach i frankowcach przychodzi czas na nauczycieli. Bankier.pl przeprowadził wśród 1800 swoich użytkowników badanie ankietowe, z którego wynika, że przeciw podwyżkom dla pracowników oświaty jest 54% pytanych.

(fot. Artur Pawlowski/Reporter / EastNews)

Na początku roku Związek Nauczycielstwa Polskiego zaapelował do rządu o podwyżki. ZNP chce, by płace nauczycieli wzrosły do poziomu przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Argumentem za podniesieniem pensji jest stan ich praktycznego zamrożenia od 2012 roku. W tym samym czasie skumulowana inflacja wyniosła ponad 3%.

Bankier.pl przeprowadził ankietę, w której udział wzięło ponad 1800 użytkowników portalu oraz blisko 200 nauczycieli. Z zebranych przez nas danych wynika, że przeciw podwyżkom jest 54% respondentów. Za podniesieniem płac opowiedziało się 43% badanych. 3% nie miało zdania. Co istotne, w podobnej ankiecie dotyczącej realizacji postulatów zgłaszanych przez górników przeciw pomocy finansowej dla tej grupy zawodowej zagłosowało ponad 83% naszych użytkowników.

Czy zgadzasz się z postulatem, że nauczyciele powinni dostać podwyżki?
Tak 43% (84%)*
Nie 54% (14%)
Nie wiem 3% (2%)
* W nawiasach odpowiedzi nauczycieli
Źródło: Badanie przeprowadzone wśród 1802 użytkowników serwisu Bankier.pl w dniach 18 stycznia - 4 lutego 2015 roku

Kto odpowiedział na naszą ankietę? Przeciętny ankietowany przez Bankier.pl to człowiek legitymujący się wyższym wykształceniem (78%), zamieszkuje miasto powyżej 20 tys. mieszkańców (68%, powyżej 100 tys. mieszkańców – 45%), a jego zarobki kształtują się na poziomie ok. 3100 zł netto (mediana 2700 zł netto).

Ile powinna wynieść podwyżka nauczycieli?
więcej niż 20% 30% (28%)*
powyżej 15% do 20% 14% (19%)
powyżej 10% do 15% 20% (23%)
powyżej 5% do 10% 27% (21%)
do 5% 9% (9%)
* W nawiasach odpowiedzi nauczycieli
Źródło: Badanie przeprowadzone wśród 1802 użytkowników serwisu Bankier.pl w dniach 18 stycznia - 4 lutego 2015 roku

Minimum 20% podwyżki

Wśród osób, które uznały, że nauczyciele powinni dostać podwyżki, ponad 54% chciałoby, by wyniosły one co najmniej  20% wynagrodzenia zasadniczego. Z analizy odpowiedzi wynika, że oczekiwana średnia podwyżka dla nauczycieli powinna wynieść ok. 22%. Tylko 36% pytanych jest za tym, by były one niższe od 10%.

Wśród ankietowanych byli także nauczyciele. Tę grupę przepytaliśmy dokładniej. Okazuje się, że 94% z nich pracuje na podstawie Karty nauczyciela, ale jednocześnie tylko 67% twierdzi, że jest za utrzymaniem tej ustawy w życiu. Aż 90% pracuje na pełny etat.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 8 ~cogito

rola mediów sprowadza się do napuszczania grup społecznych na siebie. żenującym jest wydzieranie sobie nawzajem biedy i gardłowanie wszystkich na wszystko. czytelnik mimo wszystko winien spojrzeć szerzej na to co się wyrabiaj w kraju. i nie dawać się podpuszczać.

! Odpowiedz
1 8 ~MADERA

MÓWILIŚMY O WSZYSTKICH, NIE TYLKO NAUCZYCIELI, ODKĄD PAMIĘTAM POLACY CAŁY CZAS ZACISKAJĄ PASA !!! a MOŻE TERAZ NA ODMIANĘ ZABRAĆ TYM CO NAM ZABIERALI I ONI NIECH ZACISKAJĄ PASA !!!

! Odpowiedz
0 15 ~Obeliks

Co to ma być? Sonda o czym? Pytanie samo w sobie idiotyczne. Może zapytacie, czy lepiej jeść śniadanie czy też nie? Polityka rządu jest jasna - wszyscy, którzy otrzymują pensje z budżetu są wrogami, bo produkują coś co nie jest zmierzalne. No i są wydatkami. Nagonka, na wszystkie te grupy ma skłócić społeczeństwo, dzięki temu łatwiej będzie odebrać niby przywileje i dać sobie kasę. Manipulacja, czysta. Dlaczego nie ruszają prawników, dyrektorów spółek państwowych, administracji. Skłócić, odebrać, zniszczyć szacunek. Są działy gospodarki, gdzie czyste kapitalistyczne podejście nie jest możliwe. No chyba, że chcecie nie dostawac emerytur, bo przecież Wasza kasa i tak już poszła na obecnych emerytów. Czemu nie atakują ZUS, a KRUS? No czemu?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~Ares

A ja propozycje dla dziennikarzy spróbujcie dowiedzieć się dlaczego w Polsce jest tak dużo małżeństw gdzie oboje małżonkowie pracują w budżetówce .Np: pielęgniarka lub nauczycielka z mundurowym lub urzędnikiem .

! Odpowiedz
6 28 ~nienauczyciel

Moja narzeczona jest nauczycielką. Klasy 1-3. Faktycznie często ma np 4-5 godzin, ale...
przychodzi do domu od 16 do 20 siedzi w papierach wypełniając formularze i inne biurokratyczne cuda, przygotowanie do lekcji, żeby dzieciaki miał materiały dydaktyczne. Drukuje w domu, z własnych pieniędzy, bo nie ma budżetu. Durne gazetki (które są obowiązkowe dla każdej klasy) przygotowuje z własnych pieniędzy poświęcając własny czas. Oceny w 1-3 są opisowe, na 1 ucznia trzeba poświęcić około godziny w domu. Szkolenia, które w każdej normalnej firmie są płatne, a jakże, z własnych pieniędzy.
Ja rozumiem, że jest to sfera budżetowa, że każdego w oczy kole, że te "nieroby" zarabiają grube 1800 zł na rekę. Weźcie jednak pod uwagę to, że jeśli płaca nie będzie atrakcyjna, jeśli tylko będziemy dodawać tej grupie zawodowej dodatkowych obowiązków, to kto będzie tam chciał pracować? Na prawdę chcecie żeby Wasze dzieci uczyli frustraci nie chcący się doszkalać i słabo wynagradzani za swoją pracę?
Osobiście jestem za prywatnym szkolnictwem, ale do tego daleka droga, nie twierdzę, że wszystkim należą się podwyżki bóg wie jakie, ale żeby utrzymać jako taki poziom nauczania w szkolnictwie publicznym, to trzeba jakoś zachęcić inteligentnych ludzi, żeby wykonywali ten zawód, a nie tylko mieszać z błotem. Wierzcie mi i bez waszych komentarzy nauczyciele codziennie otrzymują wiadro pomyj od rodziców, którzy uważają, że szkoła ma zrobić wszystko za nich, bo przecież ich dzieci są takie cudowne, nie możliwe, że w wieku 7 lat potrafią kląć i obrażać nauczycieli... przepraszam ale wychowanie polega na współpracy rodzic-szkoła. Rola rodzica nie kończy się na odprowadzeniu dziecka do szkoły.
Wszystkich hejterów pytam: czy chciałbyś by Twoje dziecko było uczone przez osobę z mizernymi zarobkami, nie lubiącej swojej pracy i szukającej opcji, jak tu się z niej wykręcić? Ja nie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 12 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
10 17 ~dfgdfgf

Jak wam się nie podoba praca w budżetówce to zawsze możecie pracować w innym zawodzie w sektorze prywatnym. Nie ściemniaj że wszyscy nauczyciele dużo pracują, nie widziałem żeby nauczyciel wychowania fizycznego sprawdzał kartkówki.

! Odpowiedz
0 1 ~tom odpowiada ~dfgdfgf

prostak. nie nie sprawdzam i co ...

! Odpowiedz
13 2 ~mvh

Slyszalem lament nauczycieli co by chcieli bujnac sie do Tajlandii w styczniu a tak musza w lipcu sierpnu kiedy jest slaba pogoda. Poza tym jak sa takcy syksztalceni to dlaczego glupich poteg nie potrafia wyjasnic i wytlumaczyc tylka ja musze siedziec i tlumaczyc w domu po 10 h pracy w prywatnej firmie. Wyjsciem sa korepetycje.
Z drugiej strony jak sie nic nie umie w zyciu robic to sie bierze czlowiek za nauczanie innych i tak jest w 90% obecnych nauczycieli.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 13 ~Agnieszka odpowiada ~mvh

uczę matematyki ponad 20 lat i zapewniam Panią, skoro Pani dziecko nie jest w stanie opanować durnych potęg, to najprawdopodobniej coś jest z nim nie tak albo kompletnie się nie uczy, bo mamusia i tak mu załatwi korepetycje, które wg was wszystko załatwią

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.