REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Podatek za puszczanie muzyki na "domówce"

    Łukasz Piechowiak2012-06-09 07:26główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2012-06-09 07:26
    Opłaty za puszczanie muzyki to nie tylko polski wymysł. Wszędzie na świecie stosuje się różnego typu triki prawno-podatkowe, które mają umożliwić ściąganie opłat za odrobinę rozrywki. W Kanadzie np. pobiera się podatek za publiczne odtwarzanie muzyki z nośników na imprezach rozrywkowych, np. na paradach.

    To nie koniec – płacić trzeba także za wesela lub zwykłe imprezy w domowym zaciszu. Czekamy, kiedy artyści zaproponują zastosowanie tego rozwiązania w Polsce.

    Copyright Board of Canada to organizacja uprawniona do zarządzania prawami autorskimi w tym kraju. Jej ostatnie uprawnienia wprawiły w osłupienie Kanadyjczyków. Okazuje się, że pobiera ona opłaty za puszczanie muzyki, np. na imprezie w domu. Jej wysokość zależy od liczby przewidzianych gości. Od 0 do 100 wynosi 9,25 dolarów, ale pod warunkiem, że nikt nie tańczy. Za imprezę taneczną tej wielkości trzeba zapłacić już 18,5 dolara.



    Taryfą objęte są praktycznie wszystkie przejawy działalności kulturalnej – od festiwali, parady aż po karaoke. Na tę ostatnią warto zwrócić uwagę. Jeżeli organizujemy mniej niż trzy konkursy w tygodniu, to opłata wyniesie 86 dolarów rocznie. Jeśli imprez jest więcej niż trzy w tygodniu to trzeba zapłacić już 127 dolarów. Z kolei za „puszczanie muzyki” na ulicy lub w parku trzeba zapłacić 17 dolarów dziennie. Bardziej opłaca się zapłacić za całe trzy miesiące z góry – wówczas opłata wyniesie 112 dolarów.

    Czekamy na rzeźby i obrazy


    Muzyka to tylko jedna z wielu form działalności artystycznej. Naturalnie muzykom należy się wynagrodzenie za wytworzone i sprzedane przez nich utwory. Na razie w Polsce absurd w tym temacie nie poszedł tak daleko, chociaż bardzo wielu przedsiębiorców skarży się na wysokość opłat ustalanych przez ZAiKS. Wzór do naśladowania już mamy. Teraz czekamy, aż trzeba będzie płacić podatek za możliwość prowadzenia biznesu nieopodal znanej rzeźby. W grę jeszcze wchodzi wprowadzenie taryfy za pokazywanie obrazu znajomym we własnym mieszkaniu. W końcu, dlaczego ochrona praw autorskich dotyczyć ma tylko muzyków i pisarzy?

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl
    l.piechowiak@bankier.pl
     
    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (13)

    dodaj komentarz
    ~szefoo
    nedzna prowokacja redaktorzyny ktory juz pewno jedna noga jest na bruku.
    ~podatnik
    Głupota ludzka jak miłosierdzie boskie jest bezgraniczna - to powiedzenie wszyscy znają. Czy społeczeństwa jako całość stają się coraz głupsze, że dają sobie wmawiać głupoty, czy może mamy do czynienia z powszechnym szukaniem głupszych od siebie ? Społeczeństwo to nie jest wyłącznie zbiór jednostek, którymi można dowolnie Głupota ludzka jak miłosierdzie boskie jest bezgraniczna - to powiedzenie wszyscy znają. Czy społeczeństwa jako całość stają się coraz głupsze, że dają sobie wmawiać głupoty, czy może mamy do czynienia z powszechnym szukaniem głupszych od siebie ? Społeczeństwo to nie jest wyłącznie zbiór jednostek, którymi można dowolnie manipulować, jak się niektórym wydaje. Społeczeństwo to podmiot o istotnym znaczeniu gospodarczym, politycznym, finansowym i kulturalnym również, i wymaga ochrony swoich interesów oraz praw a państwo i instytucje państwowe zostały po to powołane aby stało na straży interesów i praw społecznych. Kto płaci za obecny kryzys finansowy a kto ten kryzys spowodował i dlaczego - więc może społeczeństwu należy sie szcunek i ochrona przed apetytami pseudobiznesów i pseudobiznesmenów ?
    ~Obywatel
    Apropos darmowej muzyki CC: jamendo.com całkiem sporo dobrej muzy. Całkiem za darmo i legalnie :)
    ~Obywatel
    W necie jest już sporo muzyki na licencji CC. Często do komercyjnego wykożystania bez opłat. Bo tak zdecydowali jej twórcy. Wielkie korporacje się tego boją... Tak jak z akcyzą na prąd do własnego użytku z własnych paneli słonecznych na dachu... To chore...
    ~qwe
    panie Piechowiak skąd żeś pan wytrzasnął tą "domówkę". litości, przecież pan żyjesz z pisania
    ~neo
    Dnia 2012-06-09 o godz. 18:14 ~qwe napisał(a):
    > panie Piechowiak skąd żeś pan wytrzasnął tą
    > "domówkę". litości, przecież pan żyjesz z
    > pisania

    tę domówkę
    ~karolek
    NIE DAJMY SIĘ OGŁUPIĆ , wariaci zawsze gdzieś byli , są i będą.
    ~Dim
    A co z odszkodowanie ze szkód wynikłych ze słuchania tej muzyki ?
    Przechodziłem koło parady i muzyka która doleciała do mojego ucha tak mi pokręciła zmysły że poniosłem wielki uszczerbek psychiczny i w końcu też materialny.

    Chcę by instytucja zajmująca się opłatami opłaciła moje straty : )

    I podatek od uśmiechania
    A co z odszkodowanie ze szkód wynikłych ze słuchania tej muzyki ?
    Przechodziłem koło parady i muzyka która doleciała do mojego ucha tak mi pokręciła zmysły że poniosłem wielki uszczerbek psychiczny i w końcu też materialny.

    Chcę by instytucja zajmująca się opłatami opłaciła moje straty : )

    I podatek od uśmiechania się jest nieodzowny.
    ~dźwiękowiec
    Muzyk czy kompozytor żyją ze sprzedanej muzyki. Gdyby autor pisał teksty lub muzykę, ten artykuł brzmiałby inaczej ... Ale autor jest dziennikarzem i nie ma zamiaru płacić za uzywanie cudzej własności !
    ~cv
    Myślisz że muzyk dużo zarabia. Za morde wszystko chcą trzymac korporacje. To one chcą zarabiać ciągle więcej pieniędzy. Gdyby utwory były w cenach złotowych możliwe do ściągnięcia z internetu w dobre jakości np FLAC to mało kto by piracił. Jedna korporacje chcą 80 zł za CD a jak się zniszczy to cie i tak mają w d...e i każą kupić Myślisz że muzyk dużo zarabia. Za morde wszystko chcą trzymac korporacje. To one chcą zarabiać ciągle więcej pieniędzy. Gdyby utwory były w cenach złotowych możliwe do ściągnięcia z internetu w dobre jakości np FLAC to mało kto by piracił. Jedna korporacje chcą 80 zł za CD a jak się zniszczy to cie i tak mają w d...e i każą kupić muzykę jeszcze raz.

    Powiązane: Prawo autorskie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki