W 12 miastach we Włoszech obowiązywać będzie we wtorek alert w powodu upałów. Ogłosiło go ministerstwo zdrowia, które rozpoczęło, jak w minionych latach, publikację biuletynów z oznakowaniem stopnia zagrożenia związanego z wysokimi temperaturami. Upały nadeszły prawie miesiąc wcześniej niż zwykle.


Podczas pierwszej fali gorąca w tym roku temperatury, zwłaszcza na północy i w centrum kraju, są wyższe o 7-10 stopni niż wynosi średnia pod koniec maja. Według prognoz meteorologów w najbliższych dniach temperatury będą sięgać nawet 33-35 stopni.
We wtorek pomarańczowy alert, czyli drugiego stopnia w trzystopniowej skali ustalonej przez resort zdrowia, obowiązywać będzie w Rzymie, Bolonii, Bolzano, Brescii, Florencji, Frosinone, Perugii, Rieti, Turynie, Trieście, Wenecji i Viterbo. W środę będzie tych miast 15, bo dołączą Latina, Mediolan i Werona.
Alert drugiego stopnia oznacza, że wysokie temperatury mogą być groźne dzieci, osób starszych i chorych.
Ministerstwo zdrowia będzie prowadzić codzienny monitoring w 27 włoskich miastach do 20 września.

Bardzo dotkliwe upały panują już w Rzymie, gdzie przebywają dziesiątki tysięcy turystów.
Władze stołecznego regionu Lacjum w wydanym w poniedziałek rozporządzeniu wprowadziły zakaz pracy pod gołym niebem, a więc zwłaszcza w rolnictwie i budownictwie w godzinach 12.30-16.00 w dniach podwyższonego zagrożenia dla zdrowia z powodu wysokich temperatur.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ ap/
























































