Na rynkach finansowych istnieje grupa inwestorów, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych, którzy specjalizują się w inwestowaniu w instrumenty finansowe o podwyższonym ryzyku. Ich celem jest przeważnie dużo wyższy zarobek w bardzo krótkim okresie czasowym. Najczęściej są to inwestycje w papiery wartościowe, papiery skarbowe lub waluty. Inwestowanie w akcje przedsiębiorstw z rynków wschodzących przynosiło dotychczas większe zyski niż inwestowanie na tradycyjnych rynkach. Według amerykańskiej firmy badawczej Thompson Datastream na przestrzeni ostatnich 52 tygodni, inwestycja w akcje z rynków wschodzących przyniosła zyski na poziomie 48,6 proc., podczas gdy inwestycja w akcje przedsiębiorstw europejskich dała 33,4 proc. zysku, a w amerykańskie tylko 21,4 proc.
Dobry rynek - nowy rynek
Znaczny wzrost zysków z rynków wschodzących jest wynikiem coraz wyższego poziomu wzrostu gospodarczego w skali globalnej oraz spadku, a później utrzymania na niskim poziomie stóp procentowych na rozwiniętych rynkach USA i Eurolandu. Natomiast na rynkach wschodzących realne stopy procentowe były wyższe ze względu na chęć utrzymania inflacji w ryzach, jak np. w Polsce w latach 1998 - 2003. Przyciągnęło to kapitał z funduszy inwestycyjnych, które skorzystały na tym, żeby zrobić przysłowiowy interes życia, tym bardziej, że dysponują one ogromnymi środkami.
Teraz, po wejściu do Unii, kilka z tych państw przestanie zaliczać się do rynków wschodzących. Będą one bowiem przystosowywać swoją politykę gospodarczą do warunków konwergencji tzw. układu z Maastricht. Poprzez te zalecenia dług publiczny nie może przekroczyć 60 proc. PKB a deficyt budżetowy nie może być większy niż 3 proc. PKB. Ma to na celu wprowadzenie i wymuszenie na krajach członkowskich dyscypliny fiskalnej. Po drugie, nowe kraje Unii są zobowiązane do wprowadzenia euro, jako prawnie obowiązującego środka płatniczego. Wymaga to wprowadzenia dyscypliny monetarnej: obniżenia stóp procentowych oraz utrzymania niskiej inflacji. Takie działania powodują, że nowe kraje Unii Europejskiej stają się mniej atrakcyjne dla inwestorów krótkoterminowych. W związku z tym fundusze zaczynają szukać nowych rynków wschodzących, tzw. New Emerging Markets.
Wiele wskazuje na to, że fundusze inwestycyjne obrały już sobie nowe rynki wschodzące, na których będą teraz inwestować. Te kraje to: Turcja, Rumunia, Bułgaria, Ukraina i Rosja. Rynki wschodzące poza Europą obejmują też Chiny, Meksyk, Republikę Południowej Afryki, Brazylię, Argentynę i Tygrysy Azjatyckie: Singapur, Koreę Południową, Tajwan, Malezję, Indonezję i inne kraje, które nadal będą traktowane jako rynki wschodzące.
Poprawić wizerunek
Turcja, wraz z innymi krajami, które weszły do Unii, była zaliczana do emerging markets. W Turcji funkcjonuje już gospodarka wolnorynkowa (dłużej niż w krajach postkomunistycznych), jest członkiem NATO jako jedyny kraj muzułmański i od jakiegoś czasu chciałaby dołączyć do struktur UE. Nie udaje jej się to w znacznej mierze z powodów politycznych i posądzeń o łamanie praw człowieka.
Po kryzysie finansowym w latach 2000 - 2002 Turcja wyszła z kryzysu i osiąga coraz lepsze wyniki. W minionym roku kraj ten zanotował wzrost PKB na poziomie 5,8 proc. Stabilizacja polityczna i gospodarcza doprowadziła do poprawy wizerunku Turcji na rynkach międzynarodowych. Aczkolwiek według „The Economist” inflacja w Turcja kształtuje się na poziomie 10,2 proc., podczas gdy oprocentowanie na poziomie 23,09 proc. Oznacza to realne oprocentowanie na poziomie prawie 13 proc. Prognozy wzrostu gospodarczego na ten rok zakładają poziom 5 proc.
Turcja ma problem z napływem dużego kapitału z powodu sytuacji geopolitycznej w regionie i problemów wewnętrznych (problem mniejszości Kurdyjskiej). Odstrasza to inwestorów, a na domiar złego, praktycznie niemożliwe wydaje się utrzymanie wzrostu gospodarczego, ze względu na spadek inwestycji budżetowych oraz nikłe inwestycje sektora prywatnego. Wyjściem z tej sytuacji mogłoby być członkostwo w UE, bądź zastrzyk finansowy z Banku Światowego. W związku z tym, Turcja powinna przystąpić do realizacji bardzo ambitnego planu, który miałby na celu poprawienie wizerunku państwa w oczach wspólnoty unijnej, a potem uporządkowanie finansów. Wówczas Turcja byłaby jednym z najciekawszym rynków wschodzących w ciągu najbliższych 10 lat.
W Rumunii średnio
Dwa kolejne państwa, które dołączą się do obszaru zainteresowań inwestorów rynkami wschodzącymi są Rumunia i Bułgaria. Oba te kraje są nawet w lepszej sytuacji niż Turcja, ponieważ UE wyznaczyła już wstępny termin ich przystąpienia do wspólnoty na rok 2007. Nie ma wątpliwości, że Bułgaria osiągnie ten cel. Natomiast w przypadku Rumuni mogą pojawić się trudności, co nie oznacza, że jest to cel nie do osiągnięcia. W tej chwili oba kraje powinny skoncentrować wysiłki na zwiększeniu wzrostu gospodarczego, gdyż w obu kształtuje się on poniżej średniej unijnej. Dochód na mieszkańca w Bułgarii to 27 proc. średniego dochodu mieszkańca w UE, podczas gdy w Rumuni 24 proc. Biorąc pod uwagę pomoc przedakcesyjną, jaką mogłyby otrzymać rządy w tych krajów byłyby w stanie odpowiednio poprowadzić politykę gospodarczą, która spowodowałaby, że akcesja do UE w roku 2007 byłaby możliwa, aczkolwiek z pewnymi trudnościami.
W zeszłym roku rumuńska gospodarka wykazywała sygnały pozytywne, wskazujące na wyraźne polepszenie sytuacji. Według raportu Komisji Europejskiej, oceniającej postęp Rumunii na drodze do członkostwa, kraj ten poczynił znaczne postępy. Obniżono inflację, polityka fiskalna jest prowadzona ostrożnie a gospodarka wykazuje tendencje stabilizujące. Wzrost gospodarczy w roku 2003 wyniósł 4 proc., natomiast inflacja jest stosunkowo wysoka i wyniosła 14 proc. Celem rządu jest obniżenie inflacji w tym roku do 9 proc. Bezrobocie kształtuje się na poziomie 8 - 9 proc. - czyli podobnie, jak w innych krajach Unii. Rumunia ma nadal problemy z polityką fiskalną, a w związku z tym zaciągnęła pożyczkę z MFW na wzmocnienie polityki podatkowej i fiskalnej, prywatyzacji i polepszenie warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Bezpośrednie Inwestycji Zagraniczne w Rumunii w roku 2003 wyniosły 1,1 mld EUR.
Bułgaria bliżej Unii
Bułgaria wydaje się być bliżej Unii niż Rumunia, choćby dlatego, że została wysoko oceniona przez Komisję Europejską. Negocjacje dotyczące członkostwa w Unii trwają, a Bułgaria ma zamknięte 22 z 31 rozdziałów, które są przedmiotem negocjacji członkowskich. Sytuacja ekonomiczna tego kraju jest bardzo ciekawa: inflacja na koniec roku 2003 wyniosła 4,1 proc., dług publiczny 60 proc. PKB, a deficyt budżetowy 0,7 proc. Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne ukształtowały się na poziomie 860 mln USD w roku 2003 r. Bezrobocie charakteryzuje trend spadkowy, a obecnie kształtuje się ono na poziomie 15 proc.
Zainteresowanie funduszy inwestycyjnych specjalizujących się w rynkach wschodzących zasadniczo nie zwiększy się z dnia na dzień w tych trzech krajach. Natomiast dalej będą one inwestować na dotychczasowych rynkach takich jak Rosja, rynki azjatyckie lub Ameryka Łacińska. Nie można oczekiwać, że fundusze masowo zaczną inwestować na nowych rynkach wschodzących. Będą to także działania stopniowe.
Richard Mbewe
Warszawska Grupa Inwestycyjna S.A.
































































