REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Po expose: rewolucji nie będzie, ale jest nadzieja

    Piotr Lonczak2011-11-18 15:55
    publikacja
    2011-11-18 15:55
    Reformy zapowiedziane przez premiera Donalda Tuska trudno określić mianem rewolucyjnych. Jednakże realizacja proponowanych zmian powinna wzmocnić polską gospodarkę. Pozostaje jedynie pytanie, czy obietnice zostaną wprowadzone w życie?

    Wystąpienie Donalda Tuska koncentrowało uwagę na problemach gospodarki oraz finansów publicznych. Premier dostrzega zagrożenie europejską zawieruchą, która może poważnie zaszkodzić polskiej gospodarce i przynieść pogorszenie perspektyw wzrostu.

    Opieszałość polityków w Grecji i Portugalii, a także Włoszech i Hiszpanii, doprowadziły państwa na skraj bankructwa. Dlatego jest niezwykle ważnym, aby polski rząd nie powielał błędów krajów zachodnioeuropejskich.

    Zmiany w systemie emerytalnym


    Premier zapowiedział szereg zmian w systemie emerytalnym. Największe znaczenie ma podwyższenie wieku emerytalnego, który stopniowo będzie podniesiony do 67 lat, zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet. Ponadto zajdą zmiany w systemie emerytalnym dla służb mundurowych oraz górników. Reforma dotknie także duchownych, którzy zostaną objęci powszechnym systemem emerytalnym. Ponadto zmiany dotkną ubezpieczenia rolników.

    Polski system emerytalny kuleje. To nie ulega wątpliwości. Dlatego jego naprawa jest niezwykle istotna. Propozycje Donalda Tuska nie gwarantują rozwiązania fundamentalnych problemów. Jednak wydłużenie czasu pracy służ mundurowych to krok w dobrym kierunku, który rozwiązuje częściowo problem nadmiernego uprzywilejowania niektórych grup zawodowych. Podobnie należy ocenić propozycję odejścia od KRUS.

    Premier szuka pieniędzy


    Większe wpływy do budżetu ma zapewnić opodatkowanie wydobycia surowców naturalnych. Informacja została negatywnie oceniona przez rynek, co zmalało wyraz w silnej przecenie akcji KGHM. Do czasu przedstawienia szczegółowych propozycji ciężko ocenić, jak duży wpływ nowa danina wywrze na sytuację finansową przedsiębiorstw wydobywczych.

    SPRAWDŹ, KIEDY PRZEJDZIESZ NA EMERYTURĘ (Google Docs)


    Ponadto oszczędności powinny przynieść zmiany w zasiłkach prorodzinnych. Jednak nie powinny one dotknąć rodzin najmniej zarabiających, lecz najlepiej usytuowane. Ponadto zostanie zlikwidowana ulga internetowa, której funkcjonowanie dotychczas nie miało większego uzasadnienia. Dodatkowy zastrzyk pieniędzy do budżetu zapewni ponadto likwidacja ulg dla najlepiej zarabiających twórców. Rząd zamierza zlikwidować lukę, polegającą na nieopodatkowaniu lokat jednodniowych, a także zwiększyć szczelność systemu podatkowego poprzez usunięcie podobnych wad.

    Dalsze psucie rynku pracy


    Jednoznacznie negatywnie należy ocenić propozycję podniesienia składki rentowej. Premier zastosował wizerunkową zagrywkę polegającą na przerzuceniu obciążenia na pracodawców. Jest to krok w złym kierunku, gdyż dodatkowo usztywnia polski rynek pracy, po tym jak wzrosła płaca minimalna.

    Klin podatkowy, czyli różnica między wynagrodzeniem netto a kosztem zatrudnienia pracownika po stronie pracodawcy, zostanie dodatkowo powiększony. Jest to niedobra informacja dla poszukujących pracy, gdyż nadchodzące lata będzie charakteryzowało zwolnienie gospodarcze, nierokujące nadziei na dalszy spadek stopy bezrobocia. W takich czasach zwiększenie kosztu zatrudnienia pracownika gwarantuje wzrost odsetka ludzi bez pracy.

    Ani słowa na temat euro


    Duże znaczenie dla kierunku polskiej polityki gospodarczej ma brak wzmianki na temat przyjęcia euro. Obecnie unia walutowa chwieje się w posadach, dlatego przyjęcie wspólnej waluty wydaje się nierealne w czteroletniej perspektywie rządów Donalda Tuska. Chociaż politycy obecnego rządu często podkreślali, że przyjęcie euro jest celem strategicznym dla Polski, to wygląda na to, że obecny kryzys wyleczył rządzących z podobnych pomysłów. Użyteczność złotego, a także własny bank centralny to obecnie niezwykle cenne narzędzia dla polityków.

    Stopniowa naprawa finansów publicznych


    Rząd optymistycznie ocenia perspektywy finansów publicznych. Premier w najmniejszym stopniu nie obawia się przekroczenia drugiego progu oszczędnościowego i zakłada sprowadzenie długu w okolice 53 proc. w relacji do produktu krajowego brutto w przyszłym roku. Tym samy rząd planuje wyjście z procedury nadmiernego deficytu.

    Umiarkowany optymizm, także na rynkach


    Zaproponowane rozwiązania rząd zamierza oprzeć na dwóch podstawowych zasadach, mianowicie solidarności i sprawiedliwości społecznej. Rząd liczy zapewne na wyrozumiałość polskich obywateli, których w największym stopniu dotkną zmiany.

    Expose Donalda Tuska pozwala na umiarkowany optymizm. Jeżeli zapowiedzi zostaną zrealizowane, fundamenty pod długoterminowy wzrost polskiej gospodarki zostaną wzmocnione. Rysą na obrazie jest jedynie podniesienie składki rentowej.Także rynki finansowe oceniły słowa premiera dosyć ciepło. Stąd wyraźne umocnienie złotego, a także spadek oprocentowania polskich obligacji dziesięcioletnich.

    Tradycyjną wątpliwością po expose jest pytanie o to, czy nowy rząd będzie miał na tyle siły i odwagi, aby przeprowadzić reformy. Na odpowiedź należy poczekać najbliższe cztery lata. Poparcie społeczne dla rządu Donalda Tuska powinno zmobilizować władze do pracy nad naprawą polskiej gospodarki.


    Piotr Lonczak, analityk Bankier.pl

    Foto: KPRM
    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (21)

    dodaj komentarz
    ~Caesar
    To jedna wielka ściema. Proponowane oszczędności są "kosmetyczne" a wzrost wpływów (mimo niewątpliwej dotkliwości dla dotkniętych) niewielki. W tym roku zapewne przybędzie następne 10-20 tysięcy nowych urzędników samorządowych z etacikami po 10 tys zł. KAŻDY urzędnik to strata dla gospodarki co najmniej dwukrotna, a czasami To jedna wielka ściema. Proponowane oszczędności są "kosmetyczne" a wzrost wpływów (mimo niewątpliwej dotkliwości dla dotkniętych) niewielki. W tym roku zapewne przybędzie następne 10-20 tysięcy nowych urzędników samorządowych z etacikami po 10 tys zł. KAŻDY urzędnik to strata dla gospodarki co najmniej dwukrotna, a czasami i 10-krotna.
    Raz - państwo płaci z budżetu komuś co NIC nie wnosi do wspólnego garnka,
    Dwa - urzędnik mógłby zamiast urzędować "coś" pożytecznego robić i płacić podatki (wkładać do garnka).
    Trzy do dziesięciu - urzędnik wymaga od tych co robią żeby zamiast szyć spodnie wypełniali urzędnikowi szafy papierkami . Na przykład wymiana dowodu rejestracyjnego to 3 wizyty po 2 godziny, a przybicie pieczątek to w porywach minut 10...
    Więc tak naprawdę DŁUG będzie narastał a wydajność gospodarki będzie spadać , tak jak przez ostatnią kadencję. BTW szkoda, że Pan Tusk nie przedstawił swojej wizji państwa PRZED wyborami.... Może wygrałby jednak Korwin, który jako jedyny mówił PRAWDĘ, choć czasem przegina(ale tylko troszeczkę)
    ~Caesar
    Ciekawe, że mundurowi mają prawa nabyte z chwilą zatrudnienia, a owieczki wyborcze tychże praw nie nabywają w żadnej chwili. Podwyższa się im wiek emerytalny, rabuje składki. Biurkowy policjant czy wojskowy ma wiek emerytalny 55 i 25 lat "służby dla władzy" , a dekarz ma łazić po dachach do 67 roku życia albo iść na stróża Ciekawe, że mundurowi mają prawa nabyte z chwilą zatrudnienia, a owieczki wyborcze tychże praw nie nabywają w żadnej chwili. Podwyższa się im wiek emerytalny, rabuje składki. Biurkowy policjant czy wojskowy ma wiek emerytalny 55 i 25 lat "służby dla władzy" , a dekarz ma łazić po dachach do 67 roku życia albo iść na stróża nocnego (jak się załapie). Powinno to wyglądać inaczej - w zawodowej armii i policji jest kontrakt najpierw roczny, następny 3 letni i następne 5 letnie. Po upływie kontraktu - ocena przebiegu służby i dalszej przydatności. Czyli na przykład dla księgowego wymagana biegłość w przepisach, a dla grupy interwencyjnej i patrolowej - pełne wymagania sprawnościowe...Nadaje się - to przedłużka, nie nadaje się - to roczny zasiłek preferencyjny (powiedzmy 70% poborów plus darmowe szkolenia) a potem zasady ogólne - wracamy na rynek, jak każdy inny...Oczywiście wszelkie naruszenia, przekroczenie , nadużycia etc - wypad dyscyplinarny plus powrót do zasad ogólnych...
    ~ZDRADA IDEALNA
    JEST NADZIEJA ŻE LUDZIE PRZEJRZĄ NA OCZY -SCIEMNIANIE TUSKA PRZY POMOCY MEDIÓW MA KRÓTKIE NOGI -jest tylko pytanie ;czy jak ta cała machina MANIPULACJI SPOŁECZEŃSTWEM się zawali to czy kolejnemu BLAGIEROWI się upiecze/mam na myśli gierka ,który potwornie jak na tamte czasy zadłóżył Polskę,potem uzdrowiciela BALCEROWICZA ,ktory JEST NADZIEJA ŻE LUDZIE PRZEJRZĄ NA OCZY -SCIEMNIANIE TUSKA PRZY POMOCY MEDIÓW MA KRÓTKIE NOGI -jest tylko pytanie ;czy jak ta cała machina MANIPULACJI SPOŁECZEŃSTWEM się zawali to czy kolejnemu BLAGIEROWI się upiecze/mam na myśli gierka ,który potwornie jak na tamte czasy zadłóżył Polskę,potem uzdrowiciela BALCEROWICZA ,ktory to wyprostował ale kosztem społeczeństwa ,bez żadnej kary dla APARATCZYKOW KOMUNISTYCZNYCH .Potem Wałesa miał ich puścić w skarpetkach -OSZUST RUCHU ROBOTNICZEGO -MĘDRZEC ILUZJI I ZDRADY NA GRZBIECIE KÓRYCH CWANIACY ROZGRABIAJĄ NASZ KRAJ
    ~konono
    pytanie do wnuczka dziaska z wermachtu - jak rzyć?
    ~Obiektywnie
    opodatkowani. Reformy PO = zwiększyć podatki! Rewolucji nie ma, jest tak jak było zawsze.
    ~kljflk
    nie denerwujcie sie. Za rok , dwa budżet będzie ustalałą nam UE ( czyli niemcy ) więc nie ma stresu. Wtedy to dopiero będzie syf okupacyjny
    ~elka
    1.zmiany w emeryturach-5
    2.likwidacja ulgi internetowej-5
    3.becikowe do likwidacji!!!
    4.podniesienie składki rentowej-?
    5.zwiększenie podatku dla firm wydobywczych-?
    jestem całkowicie za!!!
    ~Dorota
    Myślę, że opóźnienione działanie rządów Grecji i Włoch wiązało się z reakcją "ulicy" na zmiany.
    ~mi
    A gdzie obiecane w kampanii 300 mld z unii ? Ucichlo coś na ten temat ,.Może to coś w rodzaju 100 mln wałesy?
    ~Złotko
    Mam satysfakcje,ze nie glosowalam na PO i płaczka Tuska, niedlugo bedziemy zyli samą jego miłoscią do wszystkich,che che, miłujmy sie i glodujmy.Problem emerytów juz prawie rozwiązali- malo kto dożyje do emerytury.Wg.GUS srednia dlugosc zycia mezczyzn wynosi 71.3 to przy planach Tuska przejscia na emeryture w wieku 67 lat , zostaje Mam satysfakcje,ze nie glosowalam na PO i płaczka Tuska, niedlugo bedziemy zyli samą jego miłoscią do wszystkich,che che, miłujmy sie i glodujmy.Problem emerytów juz prawie rozwiązali- malo kto dożyje do emerytury.Wg.GUS srednia dlugosc zycia mezczyzn wynosi 71.3 to przy planach Tuska przejscia na emeryture w wieku 67 lat , zostaje tylko 4.3 roku na emeryturze i do piachu.My kobitki mamy lepiej - srednia 80 lat , ale ja wierze w Donalda ,ze i dla nas cos wymysli.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki