Po co banki centralne kupują złoto?

główny analityk Bankier.pl

Narodowy Bank Polski w czerwcu dokonał największego jednorazowego zakupu złota w swojej historii, jednocześnie zapowiadając repatriację połowy polskich rezerw tego cennego kruszcu. To dobry moment, aby przyjrzeć się roli złota we współczesnym systemie finansowym.

Prawdopodobnie bezpowrotnie minęły czasy, gdy papierowy pieniądz emitowany przez banki (zwany „banknotami”) cechował się bezwarunkową wymienialnością na złoto bądź srebro. Od układu z Bretton Woods (w 1944 r.) przywilej wymiany dolara amerykańskiego na złoto obejmował wyłącznie banki centralne. Odkąd w sierpniu 1971 roku prezydent USA Richard Nixon zawiesił wymienialność dolara na złoto, rola tego ostatniego w systemie monetarnym stopniowo malała.

Po co nam złoto?

Ale od wybuchu kryzysu finansowego dotychczasowe trendy się odwróciły. Po roku 2008 banki centralne Zachodu nagle przestały wyprzedawać rezerwy złota, których pozbywały się przez poprzednie 20 lat. Królewski metal na znaczącą skalę zaczęły za to skupować kraje rozwijające się – przede wszystkim Chiny, Rosja, Indie, Turcja i Kazachstan. W roku 2018 do tego grona dołączyły Polska i Węgry, dokonujące pierwszych od 20 lat zakupów złota w Unii Europejskiej.

Dominujący we współczesnej ekonomii nurt keynesowski nazywa złoto „barbarzyńskim reliktem”. Dla postępowców żółty metal jest przeżytkiem, kompletnie bezużytecznym we współczesnym świecie, gdzie pieniądz ma głównie postać cyfrową. Jest tylko zapisem na bankowych serwerach, bez jakiejkolwiek fizycznej reprezentacji. Jedynym linkiem wirtualnego świata finansów z materialną gospodarką pozostaje gotówka, systematycznie spychana na margines przez lobby finansowo-urzędnicze.

Dlaczego banki centralne trzymają złoto?

- Cóż, to jest tradycja – tak ówczesny prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke odpowiedział kongresmenowi Ronowi Paulowi. Bernanke był podczas tej słynnej wymiany zdań wyraźnie zbity z tropu i nie chciał przyznać, że złoto jest po prostu pieniądzem. I to pieniądzem wyjątkowym, bo mogącym się pochwalić pięcioma tysiącami lat historii jego użytkowania.

- W warunkach płynnego kursu walutowego rezerwy dewizowe służą przede wszystkim wzmocnieniu wiarygodności finansowej kraju, obniżając koszt finansowania na rynkach globalnych i ograniczając ryzyko gwałtownego odpływu kapitału. Mogą być także wykorzystywane w celu wsparcia stabilności rynków finansowych czy sektora bankowego, w szczególności przez dostarczanie płynności walutowej w przypadku dysfunkcjonalności rynków finansowych – tak brzmi oficjalne stanowisko NBP.

Nadal jednak 90% polskich rezerw walutowych ulokowana jest w obligacjach skarbowych innych państw – głównie USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Australii. Złoto tym się różni od obligacji państwowych, że nie jest długiem. Oraz jest równie płynne jak rządowe papiery wartościowe i w każdej chwili może zostać wymienione na inne waluty lub zastawione w zamian za gotówkę. Przykładowo, bohatersko ewakuowane w 1939 roku polskie złoto posłużyło m.in. do finansowanie sił zbrojnych na Zachodzie.

Ponadto rolą złota w rezerwach walutowych jest dywersyfikacja. Królewski metal jest po prostu kolejną walutą, z reguły negatywnie skorelowaną z dolarem amerykańskim. W sytuacji, gdy dolarowe aktywa stanowią 44% polskich rezerw walutowych (stan na koniec 2018 r.), 10-procentowy udział złota stabilizuje wartość portfela inwestycyjnego NBP. Dokładnie w taki sam sposób, jak to działa w przypadku inwestora indywidualnego.

Złoto ma też do odegrania rolę psychologiczną – buduje w społeczeństwie zaufanie do krajowego pieniądza. Choć polski złoty (oprócz nazwy :-) nie ma pokrycia w złocie, to jednak fakt posiadania przez bank centralny solidnych rezerw kruszcu poprawia postrzeganie krajowej waluty. Nawet niemiecki Bundesbank 6 lat temu, uzasadniając decyzję o sprowadzeniu do kraju części rezerw złota, napisał, że rezerwy złota mają na celu „budowanie zaufania i wiary w kraju”. Zresztą nieprzypadkowo emitenci najważniejszych walut wymienialnych zwykle posiadają też największe rezerwy złota.

Kto ma najwięcej złota?

Całe złoto wydobyte od początku istnienia ludzkiej cywilizacji (byłoby tego jakieś 193,5 tys. ton) można by przetopić w sześcian o krawędzi ok. 21 metrów. Zatem zmieściłoby się ono w niezbyt dużym bunkrze. Szacuje się, że pod postacią biżuterii należącą do sześciu miliardów mieszkańców Ziemi przechowywana jest blisko połowa dostępnego złota. Ok. 21% stanowi posiadane prywatnie złoto inwestycyjne. I tylko 17% powinno znajdować się w skarbcach banków centralnych.

Oficjalne rezerwy złota.
Oficjalne rezerwy złota. (Światowa Rada Złota na podstawie danych MFW.)

Od dekad prymat w oficjalnych rezerwach złota wiodą Stany Zjednoczone, które w rządowych skarbcach powinny mieć 8 133,5 ton królewskiego metalu. Następne na liście są Niemcy (3 367,9 t), MFW (2 814 t), Włochy (2 451,8 t) i Francja (2 436 t). Po czerwcowych zakupach Polska przeskoczyła z 28. na 22. pozycję w „złotym rankingu”, wyprzedzając m.in. Belgię i Filipiny. Wciąż jednak NBP jest relatywnie „niedoważony” w złoto, które stanowi tylko 10,5% polskich rezerw walutowych. To o połowę mniej niż średnia w Europie (20,5%).

Po czerwcowych zakupach Polska ma 228,6 ton złota, co plasuje nasz kraj na 22. miejscu w świecie. To pozycja zbieżna z lokatą Polski w rankingu największych gospodarek świata, uszeregowanych pod względem nominalnego PKB wyrażonego w USD. Aby awansować w „złotym rankingu”, NBP musiałby dokupić przynajmniej 60-80 ton, co pozwoliłoby wyprzedzić Austrię i Hiszpanię lub nawet zrównać się z Turcją i Wielka Brytanią. Przy obecnych cenach złota i wysokości polskich rezerw walutowych byłoby to jak najbardziej wykonalne, ale kierownictwo NBP obecnie chyba nie ma takich planów.

- Narodowy Bank Polski zrealizował strategiczne decyzje Zarządu NBP o znacznym zwiększeniu zasobów złota w rezerwach dewizowych – napisał NBP w lipcowym komunikacie prasowym.

Kto odpowiada za rezerwy walutowe Polski?

O zakupach złota zdecydował zarząd Narodowego Banku Polskiego w ramach prowadzonej polityki zarządzania rezerwami walutowymi. W skład kierownictwa NBP wchodzi prezes, powoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na 6-letnią kadencję. Pozostali członkowie zarządu powoływani są przez prezydenta na wniosek prezesa NBP. Na mocy konstytucji bank centralny jest niezależny od rządu i (przynajmniej teoretycznie) nie powinien ulegać naciskom politycznym bądź partyjnym. Przejawem niezależności NBP jest praktyczny brak możliwości odwołania jego prezesa oraz członków Rady Polityki Pieniężnej, a także własny budżet i uzbrojona formacja mundurowa (Straż Bankowa).

Skąd banki centralne mają pieniądze?

Złoto i pozostałe „aktywa rezerwowe” w sensie bilansowym stanowią aktywa banku centralnego – są jego majątkiem. Natomiast po stronie pasywów znajdują się kapitały własne i zobowiązania – czyli źródła finansowania tego majątku. Bilans banku centralnego po stronie pasywów jest wyjątkowy, ponieważ główną pozycją jest… gotówka.

NBP jak każdy inny bank centralny emituje papierowy pieniądz po koszcie będącym malutkim ułamkiem jego wartości nominalnej. Dlatego (przynajmniej w sensie teoretycznym) banknoty i monety są zobowiązaniem banku centralnego, rzecz jasna bez żadnego terminu wymagalności. Na koniec 2018 roku pozycja „pieniądz w obiegu” w bilansie NBP opiewała na 219,5 mld złotych. Zobowiązania wobec instytucji finansowych wynosiły 126,2 mld zł. Była to głównie rezerwa obowiązkowa utrzymywana przez banki komercyjne (61,4 mld zł) oraz zobowiązania z tytułu operacji otwartego rynku (53,3 mld zł).

Gdzie jest trzymane polskie złoto?

Obecnie polskie rezerwy złota są niemal w 100% przechowywane w londyńskim skarbcu Banku Anglii. NBP posiada tam 228,6 ton złota w postaci sztab London Good Delivery. Złoto NBP w Banku Anglii jest utrzymywane na tzw. allocated account, tj. każda sztaba przypisana do rachunku NBP jest jednoznacznie identyfikowalna, posiada unikatowy numer seryjny i znak rafinera.  NBP deklaruje, że ostatnia inspekcja przeprowadzona przez jego pracowników odbyła się w czerwcu 2019 roku.

Ale ten stan ma się zmienić. Wraz z informacją o czerwcowych zakupach NBP ogłosił, że „polskie złoto wraca do domu”. Zarząd NBP zdecydował o przeniesieniu połowy obecnych zasobów złota (około 100 ton), do skarbców NBP.  Polski bank centralny wpisuje się w trwający od kilku lat trend repatriacji rezerw złota. Na podobny krok wcześniej zdecydowały się m.in. Niemcy, Holandia, Austria i Węgry.

Ile jest złota w polskim złotym?

Przed II wojną światową polska waluta miała pokrycie w złocie. Reforma pieniężna Władysława Grabskiego wprowadziła polskiego złotego, który oparty był o parytet złota. Wartość 1 złotego ustalono na 9/31 grama (ok. 0,29 g) czystego złota. Złodziejska „reforma walutowa” zrealizowana przez komunistów w 1950 roku ustala wartość złotego na 0,222168 grama złota, co stanowiło równowartość 1 rubla rosyjskiego i ¼ dolara amerykańskiego. W efekcie tej „reformy” unieważniono ok. 60% pieniądza znajdującego się wówczas w obiegu.

Współczesny złoty nie ma żadnego pokrycia w złocie – tak samo jak wszystkie inne funkcjonujące dziś waluty. Możemy jednak pokusić się o swoisty eksperyment myślowy i na podstawie danych o podaży pieniądza i bieżącej ceny złota określić, ile złota monetarnego przypada na 1 złotego. Przy cenie 1390 USD/oz. i kursie USD/PLN wynoszącym 3,80 zł rezerwy złota NBP warte są ok. 10,22 mld złotych. Równocześnie wartość nominalna wyemitowanych przez NBP pieniędzy w maju 2019 r. wynosiła 227,2 mld zł. Zatem teoretyczne „pokrycie” złotem bazy monetarnej w Polsce wynosi prawie 4,5%. Można też to policzyć inaczej: 228,6 mln gramów złota przypada na 227 215,6 mln zł, co daje nieco ponad 0,001 grama złota na złotówkę lub 1 gram złota na każdy tysiąc złotych.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 mirko

chyba Glapiński przeczytał mój poniższy komentarz i zrozumiał gdzie jest miejsce Polskiego złota
https://www.onet.pl/?utm_source=detal_viasg_businessinsider&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne&srcc=ucs&pid=e799fb70-778c-4755-b0c3-e20aec7bac8c&sid=ca05277f-7c3f-495c-9acc- 986177acd173&utm_v=2

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 tad123

Poniżej komentarz Petera Schiff'a odnośnie repatriacji polskiego złota z UK.
https://marketsanity.com/peter-schiff-sounds-gold-warning/

! Odpowiedz
4 15 mirko

Z artykułu jasno wynika że gówno mamy a nie złoto. Czy te barany się jeszcze nie nauczyły że angolom nie można wierzyć.To wam wyjaśnię,jak Polska nie tak dawno chciała odzyskać złoto zdeponowane przed wojną u angoli ( chyba 90 ton ) to odpowiedzieli że się rozeszło na obsługę wojny na pomoc Polsce, a teraz te jełopy dołożyły im drugie tyle

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 8 open_mind

Podsumowując, jeśli złoto w dobrej kondycji przetrwa najbliższe dni, to w kolejnych tygodniach możemy zobaczyć atak na 1500 USD za uncję. Z kolei wybicie srebra przeciąga się w czasie, natomiast kiedy już do niego dojdzie, wielu osobom opadną szczęki.

! Odpowiedz
2 7 open_mind

Taka uwaga: Bielik jest dużo dużo droższy od orła USA. W Polsce mennica.com.pl Coś Bielik około 6640.00 zł Eagle USA 5780.00 zł I to jest przewałka bo sprzedając nigdy nie dostaniesz więcej za Bielika od Eagle USA. Obydwa posiadają tą samą ilość złota. Eagle jest troszkę większy bo ma domieszkę srebra dla podwyższenia twardości.

A więc co mennica poszukuje jeleni czy domorosłych patriotów. Poza tym za granicą zawsze łatwiej sprzedasz Eagla jak Bielika bo USA Eagel jest powszechnie rozpoznawany. Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 sztos1

https://goldenmark.com/pl/100-lat-zlotego-zestaw-srebrnych-monet/ . to jest biznes

! Odpowiedz
5 22 open_mind

A po co banki to robią: 10 lipca 2019 roku Narodowy Bank Polski wprowadza do obiegu srebrną monetę o nominale 20 zł "Historia monety polskiej" - szóstak Jana Sobieskiego.

Monety dla frajerów - ściąganie gotówki z obiegu ! Tak wszyscy co kupują monety kolekcjonerskie to 100 % frajery.
Cena kruszcu zużytego na tę monetę to około 34 zł. Cena monety w sklepie NBP to 180 zł. Chcecie być 146 zł w plecy, to ją sobie kupcie.

Bo Głównym celem banków jest uczynić z ludzi tak wielu idiotów, jak to tylko możliwe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 prs

Po co, poco..
Czesc, procent, portela inwestycyjnego..

! Odpowiedz
0 0 zbyszek_

PHYS etf ma w 100% pokrycie w bulionie.

! Odpowiedz
1 27 open_mind

Jeszcze raz: Tak wam napiszę: Świat doszedł do takiego zdegenerowania że bogacze obracają niewyobrażalnymi sumami kasy. Są wprost niedotykalni np. (Jeffrey Epstein) I są ponad prawem. Mogą posiadać wszystko czego zapragną. Na myśl o posiadaniu złota wprost się brzydzą aby babrać się w tak tanim i powszechnie dostępnym metalu. Natomiast „była klasa średnia” Jest oślepiona gadgetami i propagandą i nie potrafi odnaleźć prawdziwej wartości ! Sytuacja powyższa jednoznacznie skłania do wyciągnięcia wniosku że będzie na świecie się „działo”

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ZŁOTO 0,21% 1 475,65
2019-11-20 06:52:00
USD/PLN 0,15% 3,8735
2019-11-20 06:50:00
EUR/PLN 0,11% 4,2896
2019-11-20 06:45:00
EUR/USD -0,04% 1,1074
2019-11-20 06:50:00
CHF/PLN 0,24% 3,9123
2019-11-20 06:50:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil