Trwa wyprzedaż na rynku kryptowalut. Katalizatorem do aktualnej fali wyprzedaży okazał się być plan podniesienia podatków od zysków kapitałowych przez prezydenta Bidena, który w czwartek wystraszył także inwestorów na Wall Street.


Rynek kryptowalut wszedł w drugą falę wyprzedaży po weekendowym flash crashu. Bitcoin od początku tygodnia utrzymywał się ponad minimum zanotowanym podczas niedzielnej wyprzedaży. Sił wystarczyło do piątku. Katalizatorem kolejnej fali wyprzedaży wydaje się być zapowiedź podniesienia podatków od zysków kapitałowych, o której wczoraj wieczorem napisała agencja Bloomberga. Według planów administracji nowego prezydenta zyski przewyższające 1 mln dolarów rocznie mają podlegać podatkowi na zasadach ogólnych, czyli wpaść w stawkę 39,6 proc. To by oznaczało niemal podwojenie opodatkowania inwestorów, którzy notują największe zyski na rynkach kapitałowych.
Wprawdzie wczorajsze informacje nie są jeszcze oficjalnymi, jednak są zgodne z zapowiedziami Bidena z kampanii wyborczej. Rzecznik prasowy Białego Domu Jen Psaki nie chciała na razie komentować planu podwyżek podatków. „Wciąż dopracowujemy szczegóły” – powiedziała tylko zapytana o tę kwestię, co cytuje agencja Bloomberga w swojej depeszy.
Szczegółowe informacje na temat podwyżek podatków poznamy być może już w przyszłym tygodniu. 28 kwietnia Biden ma ogłosić szczegóły „Planu dla amerykańskich rodzin” (org. American Families Plan”), czyli szeregu transferów socjalnych, które mają trafić do amerykańskich rodzin. Chodzi tu m.in. o rozszerzenie amerykańskiego odpowiednika polskiego 500+, przewidującego wypłatę 300 dolarów miesięcznie na każde dziecko do 6 roku życia oraz 250 dolarów miesięcznie na każde dziecko od 6 roku życia. To właśnie podwyżki podatków mają sfinansować zwiększone wydatki socjalne. Do budżetu federalnego z tego źródła ma trafić 370 mld dolarów w ciągu 10 lat.
Przeczytaj także

O tym, że to właśnie plan podwyżek podatków jest przyczyną wyprzedaży, świadczy przede wszystkim zbieżność czasowa. Zarówno spadki na Wall Street, jak i na rynku kryptowalut rozpoczęły się tuż po publikacji depeszy Bloomberga. W efekcie bitcoin notuje już 8 zniżkową sesję wśród ostatnich 10, odkąd zanotował ostatni rekord wszechczasów. Po godz. 10 kurs bitcoina oscyluje wokół poziomu 48 tys. dolarów, co oznacza spadek o blisko 7 proc. od czwartkowego zamknięcia. Od ostatniego rekordu wszech czasów kurs bitcoina spadł już o 25 proc.
Tak jak w niedzielę, tak i dzisiaj w czerwieni pogrążył się niemal cały rynek kryptoaktywów. Tym razem jednak spada nawet kurs dogecoina, który to przeżył dziś w nocy swój „osobisty” flash crash. W najniższym momencie notowań kurs dogecoina spadł nawet do poziomu 0,155 dolara, czyli o ponad 40 proc. w stosunku do zamknięcia z czwartku. Tego rodzaju okazje są jednak wciąż szybko wykupywane i po godz. 10 kurs dogecoina spada tylko o 14 proc. do poziomu 0,22 dolara. Ta utworzona dla żartu kryptowaluta to ewenement. W ciągu pierwszych 16 dni kwietnia jej kurs zyskał na wartości 734 proc., pompowany m.in. przez tweety Elona Muska. Jednak inwestorzy, którzy weszli na szczycie, a dotychczas nie sprzedali tego kryptoaktywa, są w sytuacji nie do pozazdroszczenia, bowiem kurs dogecoina spadł od szczytu o 65 proc.
Duże spadki notuje dzisiaj nawet kurs ethereum, które w ostatnim czasie radziło sobie o wiele lepiej niż bitcoin. Podczas gdy bitcoin ustanowił ostatni rekord 14 kwietnia, to ethereum jeszcze w czwartek, tuż przed newsem od podwyżkach podatków, zdołało wykręcić nowy rekord, przekraczając poziom 2,6 tys. dolarów. Jednak od wczorajszego szczytu kurs poszedł już w dół o 20 proc., czyli niewiele mniej niż notowania bitcoina od 16 kwietnia. Dziś notowania „etheru” spadają o ponad 8 proc., oscylując wokół poziomu 2,2 tys. dolarów.
Gdzie lub kiedy mogą zatrzymać się spadki kryptowalut? Analitycy wskazują na ważny poziom, jaki jest wyznaczany przez 20 lub 21 tygodniową średnią kroczącą kursu bitcoina. Zauważono pewną prawidłowość, że w czasie trwania hossy na rynku bitcoina kurs flagowego okrętu rynku kryptowalut zawsze zatrzymuje się na poziomach bliskich tym średnim. W tej chwili byłby to poziom ok. 43-44 tys. dolarów. Te okolice to także dołek lutowej korekty na bitcoinie oraz szczyt ze stycznia. Może to być więc mocny poziom wsparcia kursu. Według analityków może to być także okazja do kupna bitcoina ze stosunkowo niewielkim ryzykiem. Jeśli jednak nie zatrzyma on spadków, może to oznaczać koniec obecnej hossy na rynku kryptowakatywów.
#BITCOIN - This is my chart from our free newsletter a couple of weeks back. I'm sharing it here now because BTC HAS to turn up at the 20 week moving average and reverse quickly to avoid triggering my exit signal. #BTC has NEVER moved above the dotted line or below an arc pic.twitter.com/JHy8jMLebQ
— Northstar (@NorthstarCharts) April 23, 2021






























































