REKLAMA

Plan fiskalny Bidena może być korzystny dla dolara

Ignacy Morawski2021-01-20 06:30założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-01-20 06:30
fot. Ivan Semenovych / Shutterstock

Joe Biden zaczyna kadencję prezydenta USA, zastępując Donalda Trumpa. Jest to zmiana o potencjalnie ogromnych implikacjach, o których pisałem już po listopadowych wyborach. Dziś ograniczę do spraw czysto makroekonomicznych, a konkretnie — do impulsu fiskalnego, jaki administracja Bidena chce zafundować amerykańskiej gospodarce.

Ten potężny program pomocy finansowej dla konsumentów i firm może sprawić, że gospodarka wyjdzie z kryzysu epidemicznego znacznie szybciej niż inne kraje, a szczególnie strefa euro. To może potencjalnie być czynnik bardzo sprzyjający dolarowi w perspektywie kilku lub kilkunastu miesięcy, jeżeli epidemia zacznie ustępować.

Joe Biden chce wprowadzić program wart łącznie 1,9 bln USD, czyli około 9 proc. amerykańskiego PKB, finansowane oczywiście dzięki zwiększonemu deficytowi budżetowemu. Pod względem wielkości jest to program podobny do tego, który administracja USA wprowadziła w zeszłym roku. Różnica polega na tym, że w zeszłym roku był to program ratujący gospodarkę przed całkowitą zapaścią, a teraz jest to program mający zapewnić szybsze wyjście z kryzysu.

Żaden inny duży kraj na świecie nie planuje tak odważnego programu wsparcia. Amerykanie zrobili krok do przodu w adaptacji do nowych paradygmatów ekonomicznych, które wskazują, że rząd po kryzysie nie powinien zbyt szybko zaciskać pasa.

Program ma się składać z jednorazowych bezpośrednich transferów dla ludności w wysokości 2000 USD na głowę (to koszt 425 mld USD, czyli około 2 proc. PKB), zasiłków dla bezrobotnych (300 mld USD), cięć podatków i dodatkowych urlopów rodzicielskich/zdrowotnych (200 mld USD), dodatkowego finansowania szkół (170 mld USD), gwarancji kredytowych dla firm (50 mld USD), a także z wielu mniejszych dotacji. Celem jest nie tylko wsparcie popytu w okresie wychodzenia gospodarki z dołka, ale również ograniczenie ubóstwa.

Kongres może nieco zmniejszyć finalną wielkość programu Bidena — jego imponujące rozmiary mogły wynikać z ustawienia ambitnego punktu odniesienia przed głosowaniami w Izbie Reprezentantów i Senacie. Nawet jednak po ewentualnych cięciach będzie to program imponujący. Wielu amerykańskich ekonomistów uważa, że wielkość wsparcia może doprowadzić nawet do przegrzania gospodarki w okresie, gdy epidemia COVID-19 znajdzie się pod kontrolą. Lawrence Summers, profesor Uniwersytetu Harvarda i były sekretarz skarbu, twierdzi, że takiego lekkiego przegrzania gospodarka może potrzebować po kryzysie.

Jeżeli rzeczywiście amerykańska gospodarka zacznie gwałtownie przyspieszać od wiosny lub lata, to może umocnić dolara. Dojdzie prawdopodobnie do sytuacji, w której Amerykanom uda się podnieść i realny wzrost PKB, i inflację znacznie szybciej niż innym dużym krajom, a szczególnie krajom strefy euro. Dlatego też podnoszenie stóp procentowych może zacząć się szybciej w USA niż Europie. Nawet jeżeli stopy pozostaną niskie bardzo długo (może nawet kilka lat), to oczekiwana różnica w tempie ich podnoszenia może wpływać na kursy walut.

Na wykresie pokazuję, że różnica w trendach inflacyjnych dość dobrze wyjaśnia zmiany kursu dolara wobec euro. Euro umacniało się wtedy wobec dolara, kiedy Europie udawało się wychodzić z inflacyjnego marazmu lub kiedy w inflacyjny marazm popadała amerykańska gospodarka. Strefa euro może mieć jednak problem z przywróceniem inflacji na odpowiedni poziom, czyli w okolice 2 proc. Przy już niskich stopach procentowych inflacja zależy głównie od polityki fiskalnej, a kraje strefy euro nie mają aż tak ambitnych planów pod tym względem jak USA.

/ Puls Biznesu

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (5)

dodaj komentarz
po_co
Pamiętam jak Trump zaczynał swoją kadencję, wszystkie media i czołowi ekonomiści zapowiadali, że każda jego kolejna decyzja będzie oznaczać upadek systemu. Ruchy stóp procentowych miały doprowadzić do upadku polityki dolara, decyzje polityczne miały doprowadzić do hiperinflacji.

Tymczasem po każdej decyzji
Pamiętam jak Trump zaczynał swoją kadencję, wszystkie media i czołowi ekonomiści zapowiadali, że każda jego kolejna decyzja będzie oznaczać upadek systemu. Ruchy stóp procentowych miały doprowadzić do upadku polityki dolara, decyzje polityczne miały doprowadzić do hiperinflacji.

Tymczasem po każdej decyzji dolar rósł i to chwilę po tym jak została podjęta, system się nie załamał, podatki zostały obniżone, biznes zamiast uciekać do Chin z powrotem akumuluje się w Stanach lub w okolicy.

Obecnie Biden jeszcze nie rozpoczął swojej kadencji ale zapowiedział, że rozda roczny budżet USA i to ma być decyzja która doprowadzi do poprawy sytuacji? Dalszy dodruk i obniżanie wartości gotówki ma doprowadzić do poprawy?
Czy takie podstawowe prawo jak Prawo Kopernika-Greshama jest jeszcze komuś znane czy ekonomia to już nie jest nauka ścisła, a filozofia i marketing?
niezaszczepiony
Tytuł artykułu jest wybrakowany. Powinien brzmieć:

"Plan fiskalny Bidena może być korzystny dla dolara, lecz nie dla Ameryki"

Oj, droga redakcjo, kiedyś ten portal był naprawdę dobry... A dziś? To tylko propagandowa wydmuszka bez wlasnego zdania...

po_co
Szkoda, że brakuje pozbawionej politycznego zabarwienia analizy.
Ten problem dotyka wszystkich mediów bez względu jakie wartości postanowiły wspierać.
Polaryzacja społeczeństwa i mediów doprowadza do tego, że nie ma miejsca na dane. Liczą się wyłącznie emocje jakie wywołuje konkretny artykuł.

To w pewnym
Szkoda, że brakuje pozbawionej politycznego zabarwienia analizy.
Ten problem dotyka wszystkich mediów bez względu jakie wartości postanowiły wspierać.
Polaryzacja społeczeństwa i mediów doprowadza do tego, że nie ma miejsca na dane. Liczą się wyłącznie emocje jakie wywołuje konkretny artykuł.

To w pewnym stopniu pokazuje jak ludzie są odcinani od podejmowania decyzji opartych o własne przemyślenia. Ważne jest ślepe podążanie za jedną konkretną ideologią - dopiero jak zabrnie się za daleko ludzie budzą się z ręką w nocniku.
secundus
ponoć autor ma doktorat...... z czego? rozmnażania bezkręgowców?
demeryt_69
Czyj plan? Bidena?

Ten 'portal' śmieszy, tumani, przestrasza!

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki