REKLAMA

Płacisz kartą za granicą? Nadchodzą zmiany

Michał Kisiel2020-08-21 05:41analityk Bankier.pl
publikacja
2020-08-21 05:41
Płacisz kartą za granicą? Nadchodzą zmiany
Płacisz kartą za granicą? Nadchodzą zmiany
fot. Teerasak Ladnongkhun / / Shutterstock

Sprzedawca w zagranicznym sklepie pyta się, czy chcemy zapłacić w złotych czy w miejscowej walucie. Na terminalu widzimy, oprócz kwoty w PLN i np. w euro, tajemniczy zwrot „mark-up over the ECB rate”. To efekt zmian w unijnym prawie, których kolejny etap zbliża się wielkimi krokami.

Chociaż karty wielowalutowe i konta walutowe w ostatnich latach stały się żelaznym punktem bankowego menu, to nie wszyscy okazjonalnie podróżujący po Europie korzystają z takich rozwiązań. Część krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego (na który składają się UE oraz Islandia, Norwegia i Lichtenstein) utrzymuje zresztą lokalne waluty, a te nie zawsze znajdziemy w pakietach rachunków walutowych przygotowanych przez banki. Sytuacja, w której konieczne będzie przeliczenie waluty przy płatności kartą nie jest zatem wyjątkowa.

W 2019 r. uchwalono rozporządzenie 2019/518 Parlamentu Europejskiego i Rady. Regulacja miała dwa cele:

  • Zrównanie opłat za płatności transgraniczne w walutach używanych w EOG z opłatami za płatności krajowe w walucie państwa członkowskiego (w uproszczeniu – przelew z Polski do Hiszpanii powinien kosztować tyle, co przelew pomiędzy bankami w Polsce).
  • Zwiększenie przejrzystości kosztów wymiany walut (przy przelewach, wypłatach z bankomatów, płatnościach w sklepach).

Pierwsza część regulacji zaczęła obowiązywać w grudniu 2019 r. Od tego momentu spadły dzięki nowym zasadom stawki za wypłaty z zagranicznych bankomatów oraz przelewy europejskie.

Drugim etap zmian miał miejsce w kwietniu 2020 r. Dostawcy usług płatniczych (w tym banki) mają nowe obowiązki. Gdy zlecamy w serwisie internetowym lub mobilnym przelew wymagający przeliczenia waluty (np. z rachunku w złotych na rachunek w niemieckim banku prowadzonym w euro), przed wykonaniem operacji jesteśmy wyraźnie informowani o kwocie, jaką otrzyma odbiorca, opłatach transakcyjnych i opłatach za przeliczenie waluty.

fot. / / Bankier.pl

W bankomatach i terminalach płatniczych, gdzie proponuje się nam tzw. przewalutowanie na miejscu (usługa DCC), przed zainicjowaniem operacji trzeba zaprezentować nie tylko kwoty (w walucie miejscowej i naszego rachunku), ale również łączne koszty przewalutowania, jako wartość procentową marży w stosunku do ostatniego kursu euro podawanego przez Europejski Bank Centralny.

Ten element („mark-up over the ECB rate”) znajdziemy również na potwierdzeniu transakcji. W uproszczeniu można interpretować go następująco – o ile więcej płacimy za wymianę, niż gdybyśmy mogli skorzystać z kursów EBC. Jeśli w grę wchodzi wymiana pomiędzy dwiema walutami, z których żadna nie jest euro, obliczenia zgodnie z rozporządzeniem powinny uwzględniać dwie transakcje „po kursie EBC” (np. z koron czeskich na euro i z euro na złote).

fot. / / Elavon

Załóżmy, że jesteśmy na wakacjach w Czechach i jesteśmy wyposażeni tylko w kartę do konta osobistego prowadzonego w złotych. Jak ocenić, czy warunki wymiany waluty, które proponuje nam terminal w sklepie albo bankomat są atrakcyjne? Moglibyśmy szybko sprawdzić w sieci, jaki kurs proponuje nasz bank i porównać go z wyświetlonym na ekranie. Nie jest to szybka opcja i zawsze dostępna opcja, chociaż niektóre banki (np. od niedawna ING Bank Śląski) przygotowały odpowiednie kalkulatory.

fot. / / Bankier.pl

Unijne rozporządzenie wymaga jednak, aby publikować informacje o marżach „do wiadomości publicznej w łatwo zrozumiałej i łatwo dostępnej formie na powszechnie i łatwo dostępnej platformie elektronicznej”. Wystarczyłoby zatem porównać marżę naszego banku (dla odpowiedniej karty) i marżę proponowaną przez terminal lub bankomat. Niestety odnalezienie odpowiednich zestawień na stronach banków nie jest proste (tu warto pochwalić wyjątki, jak Bank Millennium).

Ten dylemat ma uprościć trzeci etap zmian w unijnym prawie. Od kwietnia 2021 r. ilekroć zapłacimy za granicą kartą, bank powinien przesłać nam (np. przez wiadomość push z aplikacji m-bankowości, e-mail lub sms) informację o wysokości marży w transakcji przeliczenia waluty. Dotyczyć to będzie „unijnych” zakupów w punktach sprzedaży lub wypłat w bankomatach.

Chociaż odbędzie się to już po pierwszej transakcji, to przynajmniej mieć będziemy pod ręką odpowiednie dane. Niezależnie od powiadomień „na żywo” otrzymamy taką informację również „raz w miesiącu, w którym dostawca usług płatniczych płatnika otrzymał od płatnika zlecenie płatnicze denominowane w tej samej walucie”. Z tego rodzaju alertów będzie można zrezygnować, a klienci nie zaliczani do konsumentów (np. posiadacze kont firmowych) mogą uzgodnić z bankiem, że ten fragment regulacji nie będzie ich dotyczył.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
stane
Polecam całkiem nowo otwarty bank internetowy BlackCatCard, pochodzi z Malty, działa w całej UE, a konto u nich jest darmowe.

Dla nowych klientów oferują 40 euro, czyli około 200 zł bonusu.

Tutaj przeczytacie więcej: https://zaofertowani.com/blackcatcard
wind71
Panie doktorze, a można prościej, krócej, szybciej ?
sammler
Przydatny artykuł, nawet dla mnie. Dziękuję.
hodler
Czyżby bankierzy czując oddech konkurencji za plecami (w tym defi) zmotywowali się do usprawnienia archaicznego systemu?
jas2
Bankierzy nie. Regulator rynku - tak.
xaron
A wystarczy mieć kartę wielowalutową i problemu nie ma. Taki przykładowo mbank (inne banki też takie mają, ale ja akurat mam w mbanku :)) ma kartę która sama wybiera konto z którego ma ściągnąć kasę. Jesteś w Polsce pobiera w PLN, na Słowacji pobierze z konta w EUR'a, a w Czechach z konta w koronach czeskich. A wystarczy mieć kartę wielowalutową i problemu nie ma. Taki przykładowo mbank (inne banki też takie mają, ale ja akurat mam w mbanku :)) ma kartę która sama wybiera konto z którego ma ściągnąć kasę. Jesteś w Polsce pobiera w PLN, na Słowacji pobierze z konta w EUR'a, a w Czechach z konta w koronach czeskich. Wystarczy mieć jakieś tam środki na tych kontach. A w erze kantorów internetowych zasilenie takiego konta zajmuje chwilkę.
kryzysio
W bardziej egzotycznych krajach nie jest już tak fajnie, bo nie każdy bank prowadzi rachunki we wszystkich walutach świata.
xaron odpowiada kryzysio
Tu też jest rozwiązanie ale już niestety nie darmowe (10zł miesięcznie). mbank ma kartę 'świat' (czy jakoś tak) w której transakcje w egzotycznych walutach przelicza po atrakcyjnym kursie. Ten kurs to nie kurs bankowy ze spredem na poziomie 8% lecz jest rzędu 1%. (Mowa o egzotycznych walutach jak np: BAT tajlandzki)
W
Tu też jest rozwiązanie ale już niestety nie darmowe (10zł miesięcznie). mbank ma kartę 'świat' (czy jakoś tak) w której transakcje w egzotycznych walutach przelicza po atrakcyjnym kursie. Ten kurs to nie kurs bankowy ze spredem na poziomie 8% lecz jest rzędu 1%. (Mowa o egzotycznych walutach jak np: BAT tajlandzki)
W takich przypadkach nawet wyplata USD w Polsce i wymiana na lokalną walutę już w kantorze stacjonarnym na miejscu staje się mniej opłacalna.
zenonn
O ile dla często używanych ma to sens, to dla innych przypadków revolut lepszy.
Kto jadący sporadycznie np. do Czech ma konto w koronach? Po co to utrzymywać (płacić)
kryzysio odpowiada xaron
Ja mam na takie wypadki kartę w PLN z bezprowizyjnym przeliczaniem po kursie VISA i załatwione.

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki