REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PKW opublikowała komunikat ws. mandatu po Mariuszu Kamińskim. Kto go zastąpi?

2024-02-08 11:40, akt.2024-02-08 14:00
publikacja
2024-02-08 11:40
aktualizacja
2024-02-08 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

PKW w piśmie do marszałka Sejmu wskazała troje kandydatów z listy PiS, którzy uzyskali najwyższy wynik po Mariuszu Kamińskim. PKW podkreśla, że przedstawia jedynie informację i że nie jest to stanowisko "w sporze politycznym i prawnym dot. wygaśnięcia mandatu posła i konieczności jego obsadzenia".

PKW opublikowała komunikat ws. mandatu po Mariuszu Kamińskim. Kto go zastąpi?
PKW opublikowała komunikat ws. mandatu po Mariuszu Kamińskim. Kto go zastąpi?
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Państwowa Komisja Wyborcza w piśmie do marszałka Sejmu Szymona Hołowni z 7 lutego, opublikowanym na stronie PKW w czwartek, odniosła się m.in. do pism marszałka z 21 grudnia ws. wniosku o podanie informacji o kolejnych kandydatach z tej samej listy, którzy otrzymali największą liczbę głosów po Mariuszu Kamińskim i Macieju Wąsiku. "Wnioski te były wówczas przedwczesne, gdyż w tym czasie nie zaczął nawet biec termin do wniesienia odwołania od postanowień marszałka Sejmu w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu, albowiem nie doręczono tych postanowień posłom" - napisano w piśmie podpisanym przez przewodniczącego PKW Sylwestra Marciniaka.

Podkreślono też, że w sprawie odwołania od postanowienia o wygaśnięciu mandatu poselskiego Kamińskiego wydane zostały sprzeczne ze sobą orzeczenia dwóch Izb Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. I - jak pisze PKW - "przyjęcie któregokolwiek z nich za jedynie obowiązujące w sprawie implikuje odmienną sytuację dla odwołującego się posła i jednocześnie dla czynności podejmowanych w sprawie przez samego marszałka".

PKW, w odpowiedzi na pismo Hołowni z 25 stycznia, który podtrzymał wniosek o podanie informacji o kolejnych osobach do objęcia mandatu po Kamińskim, przekazała listę trzech osób, które uzyskały najwyższy wynik na liście po Kamińskim; są to: Monika Jolanta Pawłowska, Beata Małgorzata Strzałka, Ryszard Jan Madziar.

Komisja wyjaśniła, że wskazała nazwiska tych kandydatów również ze względu na fakt ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski” postanowienia marszałka o wygaśnięciu mandatu Mariusza Kamińskiego. "Państwowa Komisja Wyborcza jednocześnie podkreśla, że powyższe stanowi jedynie informację na temat kandydatów, którzy uzyskali kolejno największą liczbę głosów po pośle Panu Mariuszu Kamińskim (...). Nie jest to stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej w sporze politycznym i prawnym dotyczącym wygaśnięcia mandatu posła i konieczności jego obsadzenia" - podkreślono.

Wakacje na giełdzie

PKW podkreśliła też, że "jako apolityczny najwyższy organ wyborczy zobowiązana jest do zachowania neutralności w sporach politycznych". "Komisja apeluje do wszystkich uczestników życia publicznego o uszanowanie jej powyższego statusu" - czytamy w piśmie.

Komisja zaznaczyła też, że w piśmie marszałka Sejmu z 25 stycznia br. nie został podtrzymany wniosek o podanie informacji o kolejnych kandydatach którzy otrzymali największą liczbę głosów po Macieju Wąsiku.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym, marszałek Sejmu zawiadamia, na podstawie informacji PKW, kolejnego kandydata z tej samej listy kandydatów, który w wyborach otrzymał kolejno największą liczbę głosów, o przysługującym mu pierwszeństwie do mandatu, w przypadku: śmierci posła; upływu terminu do wniesienia odwołania od postanowienia Marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu; nieuwzględnienia odwołania od postanowienia Marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu przez Sąd Najwyższy.

Oświadczenie o przyjęciu mandatu powinno być złożone w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia. Niezłożenie oświadczenia w terminie, o którym mowa w zdaniu poprzednim, oznacza zrzeczenie się pierwszeństwa do obsadzenia mandatu.

20 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Kamińskiego i Wąsika prawomocnie na dwa lata pozbawienia wolności za przekroczenie uprawnień w tzw. aferze gruntowej z 2007 r. Dzień później marszałek Sejmu wydał postanowienia o wygaśnięciu mandatów obu posłów PiS. Obaj odwołali się od postanowień marszałka, a Hołownia skierował te odwołania do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. Niezależnie od tego politycy PiS wnieśli odwołania do Izby Kontroli SN.

Wyznaczony do sprawy odwołania Wąsika w Izbie Pracy sędzia wydał jednak postanowienie o przekazaniu tej sprawy do Izby Kontroli Nadzwyczajnej, która uchyliła postanowienie marszałka o wygaśnięciu mandatu Wąsika. Dzień później izba ta uchyliła postanowienie o wygaśnięciu mandatu Kamińskiego; w obu przypadkach powołano się na ułaskawienie prezydenta z 2015 r., gdy obaj b. szefowie CBA byli skazani nieprawomocnie. Z kolei Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w której pozostało odwołanie Kamińskiego, skierowane tam przez marszałka Sejmu, 10 stycznia nie uwzględniła go. Tego samego dnia w Monitorze Polskim zostało opublikowane postanowienie marszałka Sejmu w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu Mariusza Kamińskiego.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wielokrotnie powtarzał, że Kamiński oraz Wąsik nie są już posłami, a ich mandat wygasł na skutek skazującego ich wyroku sądu. Odmiennego zdania są politycy Prawa i Sprawiedliwości.

W styczniu prezydent ponownie ułaskawił obu polityków PiS.

Paprocka: Sprawa Wąsika i Kamińskiego z perspektywy Kancelarii Prezydenta została zakończona

Minister w KPRP Małgorzata Paprocka oceniła, że sprawa związana z Maciejem Wąsikiem i Mariuszem Kamińskim z perspektywy Kancelarii Prezydenta została zakończona. "Kwestie dostępowe to sprawa wewnętrzna Sejmu, tutaj już działań Kancelarii Prezydenta być nie może - dodała.

Paprocka powiedziała, że "sprawa związana z posłami: Wąsikiem i Kamińskim z perspektywy Kancelarii Prezydenta została zakończona". "Pan prezydent wydał akt łaski, potwierdzający ułaskawienie z 2015 roku, ale też nie budzi wątpliwości Kancelarii Prezydenta, że panowie są posłami i to nie jest kwestia stanowiska czy opinii, ale jasno wynika to z orzeczeń Sądu Najwyższego w tej sprawie" - podkreśliła.

"Natomiast kwestia organizacyjna, dopuszczania panów posłów, kwestie dostępowe to kwestia absolutnie wewnętrzna, sejmowa, w ramach władzy ustawodawczej i tutaj już działań Kancelarii Prezydenta jakichkolwiek być nie może" - zaznaczyła Paprocka.

Autor: Olga Łozińska

Hołownia: Wystąpię z pismem do Moniki Pawłowskiej z pytaniem, czy obejmie mandat

"Wystąpię najpewniej w dniu jutrzejszym z pismem do pani Moniki Pawłowskiej z pytaniem, czy korzysta ze swojego prawa do pierwszeństwa w objęciu mandatu po panu byłym pośle Mariuszu Kamińskim" - powiedział marszałek Sejmu Szymon Hołownia na konferencji prasowej w Sejmie.

Marszałek Sejmu powiedział też, że zgodnie z procedurami Pawłowska ma siedem dni na odpowiedź w tej sprawie. "Jeśli będzie pozytywna, to będziemy dalej procedować, jeżeli będzie negatywna, to będziemy wysyłać korespondencję do kolejnej osoby z listy przekazanej przez PKW. Tak żeby wszystko było zgodnie z prawem i nie budziło wątpliwości" - powiedział.

Marszałek Sejmu wielokrotnie powtarzał, że Kamiński oraz Wąsik nie są już posłami, a ich mandat wygasł na skutek skazującego ich wyroku sądu. Odmiennego zdania są politycy Prawa i Sprawiedliwości.

autor: Karol Kostrzewa, Adrian Kowarzyk, Daria Kania

kos/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
osiemgwiazd
PKW zachowała się jak instytucja propisowska, polityczna, uznając, że osoba skazana, ale przez prezydenta ułaskawiona, może być posłem. Co innego mówi przecież Konstytucja. PiS wypacza wszystko, wprowadzając chaos w państwie. Prokurator Generalny, organ konstytucyjny, został pisowską ustawą pozbawiony wszystkich podstawowych prerogatyw PKW zachowała się jak instytucja propisowska, polityczna, uznając, że osoba skazana, ale przez prezydenta ułaskawiona, może być posłem. Co innego mówi przecież Konstytucja. PiS wypacza wszystko, wprowadzając chaos w państwie. Prokurator Generalny, organ konstytucyjny, został pisowską ustawą pozbawiony wszystkich podstawowych prerogatyw i funkcji, bo bezprawnie scedowanie je na prokuratora krajowego i prezydenta, a pisowcy nadal uważają, że nie złamali prawa i Konstytucji. O tempora, o mores!
jas2
Szymon, opublikuj, że wszyscy posłowie PiS stracili mandaty i będziecie mieć większość konstytucyjną.
eugeniuszt
I nadeszła Polska PRL Bis
grzegorzkubik
Ułaskawienie ludzie nie są skazani prawomocnym wyrokiem. Patrzcie na przykład pana Tomasza Komendy, który siedział w wwiezieniu choć był niewinny i dostał wysokie odszkodowanie. Ułaskawienie to anulowanie wyroku.
men24a
Komeda zostal wrobiony niesłusznie, wówczas ministrem sprawiedliwości był Lech. PiS zawsze był za karą smierci, gdyby to wdrożył w życie nie było by komu wypłacać tego odszkodowania
pagodzik odpowiada men24a
PiS nigdy nie byl za Kara Smierci, dlatego bandzior, ktory zakatowal 8-latka na smierc nie zaplaci sprawiedliwej ceny za swoja zbrodnie.
zenon_burczymucha
Mieszasz ułaskawienie (Wąsik i Kamiński) z uniewinnieniem (Komenda). Większość społeczeństwa tego nie odróżnia, a ty mieszasz te dwie rzeczy najprawdopodobniej świadomie.

Ułaskawiony = nadal winny, skazany, ale uninie kary
uniewinniony = nigdy nie był winny
mesten
Prawo łaski (ułaskawienie) polega na darowaniu lub złagodzeniu osobie prawomocnie skazanej za popełnienie przestępstwa lub wykroczenia wyrokiem sądu karnego całości lub części wymierzonej represji karnej (kar i innych sankcji). Nie powoduje to jednak zatarcia skazania (stosuje się tu ogólne reguły przewidziane w rozdziale XII k.k.),
jas2 odpowiada men24a
"Komeda zostal wrobiony niesłusznie"

Zupełnie jak Kamiński i Wąsik. Skazani za posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Wszak trudno, aby tajny agent w czasie tajnej akcji posługiwał się prawdziwymi dokumentami.
po_co odpowiada mesten
Tak naprawdę to jest tylko jedna z nieskończonej liczby możliwych interpretacji, bo konstytucja powinna definiować pojęcia którymi się posługuje.
Skoro nie ma definicji to prawo łaski może być wszystkim czym zechce ustawodawca - no dziura na całego.

Poza tym dziś mamy u władzy ludzi którzy twierdzą tak, będziemy mieć inny
Tak naprawdę to jest tylko jedna z nieskończonej liczby możliwych interpretacji, bo konstytucja powinna definiować pojęcia którymi się posługuje.
Skoro nie ma definicji to prawo łaski może być wszystkim czym zechce ustawodawca - no dziura na całego.

Poza tym dziś mamy u władzy ludzi którzy twierdzą tak, będziemy mieć inny rząd który będzie twierdził inaczej, szczerze mówiąc od wielu lat mam wrażenie, że prawo to tylko taki bełkot który ma uzasadnić dlaczego silniejszy ma rację.
Nie ma sensu o nasz kodeks walczyć i umierać bo jest dziurawy jak ser szwajcarski.

Ja na co dzień operuję zapisami Kodeksu Pracy i wielu miejscach stoi tam jak wół jakie pracodawca ma OBOWIĄZKI, nie spekulacje, OBOWIĄZKI, a mimo to przychodzi kontrola PIP i wszystko jest idealnie :-)
No czasem straszą nas kierowników, że skończymy z mandatami ale wtedy pojawiają się inne rozwiązania, a na końcu pracownik i tak może pogmyrać palcem w d... bo to jego prawa są łamane.

To państwo to jest państwo z dykty i nie bez powodu tych dwóch gości dymi na całego bo w Polsce można dymić, a najczęściej ten który dymi zbyt głośno jest uciszany w sposób satysfakcjonujący dla niego.
Za moment dowiemy się, że wylądowali w jakiejś zagranicznej spółce albo dostali się do europarlamentu i do dobrej komisji więc wiesz, pitu-pitu, prawo, prawem, a racja jest po stronie tych co rządzą - zawsze ;/

Powiązane: Zatrzymanie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki