REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PKO BP: przez ropę szczyt inflacji w Polsce może przesunąć się na drugą połowę roku

2022-05-31 12:31
publikacja
2022-05-31 12:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponowny wzrost cen ropy na światowych rynkach stanowi czynnik ryzyka dla naszej bazowej prognozy inflacji na kolejne miesiące i może przesunąć inflacyjny szczyt z czerwca na drugą połowę roku - uważają analitycy PKO BP.

PKO BP: przez ropę szczyt inflacji w Polsce może przesunąć się na drugą połowę roku
PKO BP: przez ropę szczyt inflacji w Polsce może przesunąć się na drugą połowę roku
fot. Karolis Kavolelis / / Shutterstock

Główny Urząd Statystyczny poinformował we wstępnym szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2022 r. wzrosły rdr o 13,9 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny zwiększyły się o 1,7 proc.

Analitycy PKO BP wskazali, że wtorkowy odczyt inflacji po raz pierwszy od danych za styczeń, wpisał się w rynkowe oczekiwania. Zwrócono jednak uwagę, że zaskoczeniem okazała się struktura inflacji w maju. "Mniejszy niż szacowaliśmy okazał się wzrost cen żywności i paliw, co skompensował silniejszy niż zakładaliśmy wzrost cen nośników energii. Istotne jest jednak, że wyższa od prognoz była inflacja bazowa. Bazując na niepełnych danych szacujemy, że wzrosła do 8,3-8,5 proc. r/r z 7,7 proc. r/r w kwietniu (konsensus przed publikacją: 8,2 proc. r/r), przy nieco niższej niż kwietniu dynamice m/m" - wyjaśniono.

Bank dodał, że żywność i napoje bezalkoholowe zdrożały o 1,3 proc. m/m (13,5 proc. r/r), co oznacza silniejszy wzrost niż wynikałby z sezonowego wzorca, choć skala rozbieżności jest dużo mniejsza niż była miesiąc wcześniej. "Prawdopodobnie wynika to z dobrych wyników produkcji krajowych owoców, a od czerwca podobny efekt może być widoczny dla warzyw, co łącznie, w okresie wakacyjnym, przejściowo wyhamuje wzrostowy trend cen żywności ogółem" - wskazano.

Wakacje na giełdzie

Analitycy podkreślają jednak, że średnioterminowe prognozy dla wzrostu cen żywności pozostają jednak pesymistyczne. "Roczna dynamika cen żywności, podbijana presją kosztową i wynikającym z wojny spadkiem globalnej podaży (potencjalnie pogłębionym przez niekorzystne warunki pogodowe) będzie się uparcie kierowała w stronę 20 proc." - oceniono.

Bank dodał, że wzrost cen paliw (o 5 proc. m/m; 35,4 proc. r/r), był nieco poniżej wskazań płynących ze stacji paliw, stąd analitycy nie wykluczają rewizji inflacji w finalnym odczycie do 14 proc. r/r. Ceny nośników energii wzrosły z kolei o 3,4 proc. m/m (31,4 proc. r/r) - co według analityków - odzwierciedlało utrzymujący się, bardzo silny trend wzrostowy cen opału.

"Ponowy wzrost cen ropy na światowych rynkach stanowi czynnik ryzyka dla naszej bazowej prognozy inflacji na kolejne miesiące i może przesunąć inflacyjny szczyt z czerwca na drugą połowę roku" - oceniono.

Według ekspertów banku w przyszłym tygodniu stopy NBP wzrosną o 75 pb. "Nadal uważamy, że RPP zakończy podwyżki na niższym poziomie, 6,5-7 proc." - podsumowano. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ skr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bober87
"Przez ropę szczyt inflacji w Polsce może przesunąć się na drugą połowę roku". Kłamstwo. Były czasy, że ropa była droższa niż obecnie, a równocześnie inflacja była o wiele wiele niższa niż dzisiaj. Czyli problem leży gdzie indziej. A ja już wiem gdzie - Zimbabwe i Wenezuela, Republika Weimarska, Węgry po II WŚ. Nie jestem "Przez ropę szczyt inflacji w Polsce może przesunąć się na drugą połowę roku". Kłamstwo. Były czasy, że ropa była droższa niż obecnie, a równocześnie inflacja była o wiele wiele niższa niż dzisiaj. Czyli problem leży gdzie indziej. A ja już wiem gdzie - Zimbabwe i Wenezuela, Republika Weimarska, Węgry po II WŚ. Nie jestem analitykiem, moje wykształcenie nie jest ekonomiczne, a obalam jednym zdaniem wypociny jakiś specjalistów. Czy jest ktoś, kto jeszcze bierze na poważnie tych "analityków"?

Dzisiejsza inflacja jest efektem tylko i wyłącznie rozdawnictwa i dodruku, jaki miał miejsce w ostatnich dwóch latach, z powodu opętania rządzących covidem. Skoro zabrania się ludziom pracować, a w zamian daje się pieniądze, to skąd dzisiejsze zdziwienie? Anale! Glapa! Wzrost cen ropy i wszystkiego nie są przyczyną inflacji, lecz jej skutkiem, lecz źródło leży gdzie indziej.
boris-vodka
Analitycy dajcie sobie spokój z tym szczytowaniem....Inflacja bedzie tak długo jak długo będą rządzić PISowscy nieudacznicy
pdox
Przewidywania dotyczące inflacji są tyle samo warte, co te dotyczące "pandemii" - dwa tygodnie "wypłaszczania krzywej" trwające dwa lata przełożą się na przesuwanie "szczytu inflacji" na lat pięć, albo i lepiej. Przy czym ten szczyt będzie oczywiście znacznie wyższy, niż to dzisiaj słyszymy, tak samo Przewidywania dotyczące inflacji są tyle samo warte, co te dotyczące "pandemii" - dwa tygodnie "wypłaszczania krzywej" trwające dwa lata przełożą się na przesuwanie "szczytu inflacji" na lat pięć, albo i lepiej. Przy czym ten szczyt będzie oczywiście znacznie wyższy, niż to dzisiaj słyszymy, tak samo jak dwa lata temu żaden z tych "analityków" nie przewidywał w mediach wysokiej inflacji. Oczywiście większość z nich dobrze wiedziała, gdzie zmierzamy, skoro tak ładnie doradzali bankom sprzedaż oferty na zmienne stopy w kredytach.
cieszynmiasto
"Szczyt inflacji w Polsce może przesunąć." Naprawdę?? A to nowość...

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki