Porsche już nie takie fajne? Amerykanie kręcą nosem, Chińczycy nie kupują, a słupki lecą. Spółka zależna Volkswagena sprzedaje coraz mniej samochodów, a zyski spadły już o ponad 90 proc. Pierwszy kwartał 2026 roku to sprzedanych zaledwie 60,9 tys. samochodów, czyli 15 proc. mniej niż przed rokiem.


- Wyniki, które firma osiągnęła w I kwartale, mieszczą się w granicach oczekiwań - podał dyrektor ds. sprzedaży Porsche Matthias Becker, cytowany przez "Deutsche Welle". I snuje plany na najbliższą przyszłość, które zakładają wprowadzenie na rynek w pełni elektrycznego modelu Cayenne. W salonach zgodnie z harmonogramem ma pojawić się już w lecie.
Spółka zależna koncernu Volkswagen wyjaśnia, że 21-procentowy spadek sprzedaży samochodów sportowych w Chinach wynika przede wszystkim z tamtejszego kryzysu na rynku nieruchomości, który przełożył się na mniejszy popyt na rynku dóbr luksusowych.
Przeczytaj także
Podobny trend zanotowano m.in. w Europie (poza Niemcami spadek sprzedaży był 18-procentowy) czy USA (11-procentowy spadek sprzedaży). Jedyny rynek, na którym zanotowano wzrosty, to rodzimy.
Najczęściej sprzedawanym modelem Porsche było Cayenne, choć i zainteresowanie nim zmniejszyło się o około 4 proc. do ponad 19 tys. egzemplarzy, które pojechały do nowych właścicieli. Za to wzrosła o 22 proc. sprzedaż sportowego modelu 911.

W ubiegłym roku zysk netto Porsche zanurkował do poziomu 310 milionów euro, to oznacza 91-procentowy spadek. W 2024 roku można jeszcze było bowiem mówić o 3,6 mld euro na kontach koncernu.
"Nigdzie nie jadę". Porsche w Rosji się zawiesiły, zablokowały i nie chcą odpalić
Porsche na ulicach Moskwy można zobaczyć częściej na lawecie niż "na własnych kołach". Setki właścicieli stwierdziło, że ich pojazdy nie chcą lub nie mogą odpalić. Ogólnokrajowa awaria dotknęła modele Porsche wyprodukowane od 2013 roku, które są wyposażone w fabryczny system zabezpieczeń satelitarnych VTS tej marki.
opr. aw

































































