Lada dzień Kredyt Bank zostanie całkowicie wchłonięty przez Bank Zachodni WBK. Już dziś placówki przejmowanego banku przechodzą rebranding i przyjmują zielone barwy, oferta produktowa została zunifikowana, a klienci przygotowywani są na ostateczne zmiany.
| Zobacz też: | |
| BZ WBK łączy się z KB. Co to oznacza dla klientów? | |
Przypomnijmy, że od początku roku Kredyt Bank jest tylko marką należącą do Banku Zachodniego WBK. 9 września dojdzie do ostatecznego scalenia obu brandów pod szyldem BZ WBK. Oba banki dbają o bezbolesny dla klientów przebieg fuzji - proces połączenia instytucji podzieliły na etapy, na bieżąco informują klientów o zmianach, nowych tabelach oprocentowania, opłat i prowizji oraz prowadzonych pracach.
„Zmieniamy się dla Ciebie”
| Zobacz też: | |
| Najgłośniejsze bankowe fuzje ostatnich lat | |
Wprowadzane zmiany w większym stopniu dotykają dotychczasowych klientów Kredyt Banku niż klientów BZ WBK. Instytucja jednak dokłada starań, aby klienci nie doznali szoku po ostatecznym połączeniu banków. Na stronie internetowej bank informuje:

- 9 września zostanie zamknięta strona www.kredytbank.pl, a adres będzie kierował na stronę www.bzwbk.pl,
- 8 września serwisy transakcyjne KB24, KBnet, KB invoice, KB autodealing oraz aplikacja KB Token otrzymają nową kolorystykę, dostosowaną do standardów Banku Zachodniego WBK. Serwisy będą dostępne z dotychczasowych adresów - kb24.pl, kbnet.pl i kb-envoice.pl oraz ze strony bzwbk.pl (tak będą wyglądać serwisy transakcyjne oznaczone logo "Kredyt Bank" »).
Dodatkowo bank kieruje internautów na specjalnie dedykowaną fuzji banków stronę internetową, na której można znaleźć podstawowe informacje dotyczące zmian oraz odpowiedzi na pytania, które najczęściej trapią klientów.
Dla dotychczasowych klientów Kredyt Banku przygotowany został przewodnik po serwisie www.bzwbk.pl.
Po kliknięciu w czerwony pasek internaucie wyświetla się nowy ekran przedstawiający serwis internetowy Banku Zachodniego WBK, na którym niebieskimi pinezkami oznaczone są najważniejsze obszary. Po kliknięciu w każdy z osobna rozwijają się chmurki z krótkim opisem, jakie informacje klient znajdzie w poszczególnych miejscach serwisu.
Taka nawigacja może okazać się dobrym wprowadzeniem klientów do nowego serwisu, bowiem siła przyzwyczajenia do interfejsu bywa potężna. Niemniej klienci nie unikną poświęcenia czasu na intuicyjne klikanie, żeby dotrzeć do faktycznie interesujących ich informacji.
Zuzanna Brud, Bankier.pl































































