REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Ostatnia misja profesora Glińskiego

    Grzegorz Marynowicz2013-03-07 06:00analityk Bankier.pl
    publikacja
    2013-03-07 06:00

    Kilka miesięcy temu prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił kandydata na premiera rządu technicznego. Na czele projektu pod tytułem "konstruktywne wotum nieufności" stanął prof. Piotr Gliński. W piątek skazana na niepowodzenie misja się zakończy. Bankier.pl przeanalizował wady i zalety pomysłu na rząd techniczny.


    Źródło: PAP

    W Sejmie odbędzie się dziś debata nad propozycją rządu technicznego przedstawioną przez największą partię opozycyjną. Mimo że koalicja PO-PSL obroni w piątek gabinet Donalda Tuska, to rachunek zysków i strat nie jest tak prosty. Wbrew powszechnym opiniom "projekt Gliński" obok słabych stron ma także swoje atuty.

    Problem 1: Przegrane głosowanie

    Bezsprzecznym problemem wniosku o konstruktywne wotum nieufności jest stabilna większość rządowa. Zgłaszanie w tym momencie propozycji rządu technicznego ma zerowe szanse na sukces podczas głosowania. Pomysłodawcy wniosku mają świadomość, że kandydat jest i pozostanie wirtualnym premierem. Z drugiej jednak strony opozycja w każdym państwie skazana jest na niepowodzenia swoich pomysłów politycznych. Propozycje te traktować należy jako swoisty teatr i kontakt z wyborcami szukającymi alternatywy dla obecnej ekipy.

    Problem 2: Skłócona opozycja

    Płacąc podatki, podnosisz swoją jakość życia» "Płacąc podatki, podnosisz swoją jakość życia"
    Wokół kandydatury prof. Piotra Glińskiego Prawu i Sprawiedliwości nie udało się zbudować poparcia nawet wśród partii opozycyjnych. Wniosku nie poprą posłowie Ruch Palikota i SLD. Nawet zbieżna poglądami z PiS Solidarna Polska zapowiedziała wstrzymanie się od głosu.

    Atut 1: Walka o niezadowolonych

    W kontekście pomysłu wotum nieufności mało mówi się o sytuacji gospodarczej, w jakiej jest zgłaszany. Bezrobocie w lutym sięgnęło 14,2 proc., co oznacza 2,3 mln osób bez pracy. Po raz pierwszy od 20 lat zmalały realne płace, a PKB rośnie coraz wolniej. Z najnowszego sondażu CBOS wynika, że 66 proc. Polaków jest niezadowolonych z sytuacji w kraju. Projekt pt. "premier Gliński" ma tych wyborców przyciągnąć. Inna sprawa, czy to się uda.

    Atut 2: Walka o niezdecydowanych

    Pomysł na konstruktywne wotum nieufności nie jest skierowany do twardych elektoratów partyjnych. Wyborca Platformy Obywatelskiej czy SLD nie zmieni zdania pod wpływem najsensowniejszych nawet propozycji. Walka toczy się o rosnącą grupę niezdecydowanych, którzy poszukują alternatywy. Według marcowego badania CBOS aż 34 proc. Polaków nie ma na kogo zagłosować. Niezależnie od wyników piątkowego głosowania gabinet cieni prof. Glińskiego może być dla tych ludzi atrakcyjną ofertą.

    Atut 3: Alternatywa i znane twarze

     Premier wrócił z Brukseli z tarczą » Premier wrócił z Brukseli z tarczą
    Wielokrotnie pod adresem największego ugrupowania opozycyjnego formułowano zarzuty, że jest to partia jednego tematu. Dominowała opinia o braku propozycji programowych oraz kadr. Propozycja wotum nieufności jest wyraźną próbą przełamania tego wizerunku i pokazania alternatywnych rozwiązań oraz ludzi zdolnych do ich realizacji. Ze styczniowego badania CBOS wynika, że prawie dwie trzecie Polaków źle ocenia pracę Sejmu. W oczach wyborców zniechęconych obecną klasą polityczną atutem może być grono ekspertów, wśród których są takie nazwiska jak Anna Streżyńska , prof. Witold Modzelewski, prof. Krzysztof Rybiński czy gen. Roman Polko.

    Pomysł konstruktywnego wniosku o wotum zaufania krótkoterminowo przyniesie więcej korzyści rządowej większości, która wygra sejmową potyczkę. Bilans długoterminowy nie jest już tak oczywisty.

    Grzegorz Marynowicz

    Bankier.pl

    Dziś w Sejmie debata o wotum nieufności dla rządu
    Dziś w Sejmie odbędzie się dyskusja nad konstruktywnym wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska. Wniosek złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Kandydatem na premiera jest profesor Piotr Gliński.

    W uzasadnieniu wniosku można przeczytać między innymi, że gabinet Donalda Tuska szkodzi Polsce i powinien odejść. Wniosek raczej nie ma szans, ponieważ PiS musi zgromadzić 231 głosów. Przeciwko mają głosować PO, PSL, Ruch Palikota i SLD. Wszystko rozstrzygnie się w piątek.

    Źródło: IAR

    Źródło:
    Grzegorz Marynowicz
    Grzegorz Marynowicz
    analityk Bankier.pl

    Pomysłodawca i redaktor prowadzący serwisu MamBiznes.pl - pierwszego w Polsce projektu skierowanego wyłącznie dla młodych przedsiębiorców. W 2009 portal został przejęty przez Grupę Bankier.pl. Autor kilkuset artykułów i poradników dotyczących przedsiębiorczości, działalności gospodarczej i e-biznesu. Pomysłodawca takich cykli jak: „Tak się robi e-biznes” czy „Startupy na dywaniku”.

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (10)

    dodaj komentarz
    ~mlody
    Alesmy sie demokracji doczekali. Zadna telewizja nie transmituje przemowienia Glinskiego. A ja np chcialbym posluchac co ma do powiedzenia. Dlaczego musze tylko non stop wysliuchiwac komunistow tuska. millera, palikota. A gdy chce wystapic profesor z jakims tam pomyslem na nasz kraj to jest blokowany?
    ~ziutek
    mnie wystarczy modzelewski zeby wiedziec co sadzic o takim rzadzie -poczytajcie jego pomysly z lat 90-tych - zalamka
    ~gde_by
    Kurdupel wie , że sam przegra. Więc stara się wystawiać różnych harcowników, którzy maja mu oczyścić przedpole do "upragnionej wadzy". Osoby wystawione jako "niezależni eksperci" są tak samo żałośni i nawet nie zdają sobie sprawy, że w przypadku ( prawie niemożliwego) sukcesu byli by sterowani z tylnego siedzenia.Kurdupel wie , że sam przegra. Więc stara się wystawiać różnych harcowników, którzy maja mu oczyścić przedpole do "upragnionej wadzy". Osoby wystawione jako "niezależni eksperci" są tak samo żałośni i nawet nie zdają sobie sprawy, że w przypadku ( prawie niemożliwego) sukcesu byli by sterowani z tylnego siedzenia. A czym się zasłużyli takie osoby jak "Modzelewski - autor prrzepisów związanych z VAT. Bałagan i smród po tym bublu ciągnie się do dzisiaj, n Gen. Polko - nigdy nie dowodził jednostką większą niż kompania ( dowodził jednostką GROM). Mianowany generałem przez braciszka za wątpliwewątpliwe zasługi.
    ~Qwerty321
    Toż logiczne jest że złodzieje nie odejdą pod jakimiś namowami czy dymisjami.
    Złodzieje będą głosować między sobą czy mogą sobie ufać i kraść dalej.
    ~WOJ.
    Panie Glinski , kaczka wydyma pana jak Marcinkiewicz.
    ~mlody
    Przez ostatni kluczowy tydzień przed głosowaniem nad Glińskim w mediach niemal zupełna cisza o tym. Wogóle nic nie mówiono o poglądach jego i jego ekspertów na ważne dla nas problemy. Non stop za to mamy gejów, Wałęsę, tuska wlaczącego z gowinem i inne pierdoły. Media zamiast pełnić funkcję pilnowania władzy i mówienia głośnego o Przez ostatni kluczowy tydzień przed głosowaniem nad Glińskim w mediach niemal zupełna cisza o tym. Wogóle nic nie mówiono o poglądach jego i jego ekspertów na ważne dla nas problemy. Non stop za to mamy gejów, Wałęsę, tuska wlaczącego z gowinem i inne pierdoły. Media zamiast pełnić funkcję pilnowania władzy i mówienia głośnego o jej błędach przykrywają to wszystko tematami zastępczymi.

    MASAKRA
    ~Baca
    to właśnie wskazuje jak ważne jest dla Nas zmienić Rząd, obecny panicznie boi się rozmowy i torpeduje każdą zbawienną propozycję naprawienia Polski.
    ~Ppp
    Zaleta „rządu technicznego profesora Glińskiego” jest jedna, za to poważna:
    Jak polityk innej partii zarzuca politykowi PIS-u, że „zajmują się tylko Smoleńskiem”, ten może przypomnieć, że PIS zorganizował kilka debat i zaproponował rząd techniczny. Efekt niby żaden, „tylko”
    Zaleta „rządu technicznego profesora Glińskiego” jest jedna, za to poważna:
    Jak polityk innej partii zarzuca politykowi PIS-u, że „zajmują się tylko Smoleńskiem”, ten może przypomnieć, że PIS zorganizował kilka debat i zaproponował rząd techniczny. Efekt niby żaden, „tylko” polityk innej partii wychodzi w tym momencie na kłamcę, a PIS na partię, która coś konkretnego usiłuje zrobić.
    Pozdr.
    ~radek
    ...i co dalej? Od ostatniego akapitu powinien dopiero zacząć się ten tekst... :-/

    Powiązane: Sejm

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki