Ponad 44 tys. domów w Wielkiej Brytanii jest nadal pozbawionych prądu wskutek uszkodzeń sieci spowodowanych przez orkan Goretti, choć do prawie 148 tys. już udało się przywrócić dostawy - przekazał w piątek operator sieci energetycznej National Grid.


Najwięcej domów bez dostaw prądu znajduje się w południowo-zachodniej Anglii i w regionie West Midlands w środkowej części kraju. Na południowym zachodzie Anglii w czwartek od popołudnia do późnego wieczora obowiązywał w związku z wiatrem czerwony alert, czyli ostrzeżenie najwyższego stopnia oznaczające bezpośrednie zagrożenie dla życia. Tam też zanotowano najwyższą prędkość wiatru w czasie przejścia orkanu - dochodziła ona do 159 km/godz.
W piątek rano zniesiono też alert pomarańczowy - oznaczający potencjalne zagrożenie dla życia i mienia - który obowiązywał w West Midlands oraz w północnej Walii w związku z intensywnymi opadami śniegu. Obecnie w niemal całej Wielkiej Brytanii - z wyjątkiem południowego wybrzeża Anglii - pozostają w mocy tylko alerty najniższego stopnia z powodu deszczu, śniegu lub oblodzenia.
🌀💥 La borrasca #Goretti se va a desarrollar en el Atlántico Norte y sufrirá un proceso de rápida profundización conocido como ciclogénesis explosiva.
— Meteored España (@MeteoredES) January 7, 2026
🗺️ Como se puede apreciar su centro no pasa por España ero el norte sí caerá dentro del radio de acción de sus frentes… pic.twitter.com/Tlcmwj2qSs
Mimo obniżenia poziomu alertu różne regiony kraju nadal zmagają się ze skutkami orkanu. Dotyczą one zwłaszcza transportu publicznego, m.in. przewoźnik kolejowy West Midlands Railway wstrzymał wszystkie kursy swoich pociągów, a Transport for Wales przekazał, że większość połączeń w Walii jest odwołania. Do piątkowego popołudnia zawieszone jest też kursowanie pociągów między Londynem a Birmingham.
W piątek rano linie lotnicze British Airways poinformowały o odwołaniu ponad 50 odlotów i przylotów na londyńskie lotnisko Heathrow, choć w większości dotyczy to krótkich tras. W ograniczonym zakresie funkcjonuje też lotnisko w Birmingham.

Z powodu wiatru lub śniegu zamkniętych jest wiele szkół - szczególnie w południowo-zachodniej Anglii oraz w Szkocji.(PAP)
bjn/ akl/
































































