Gigantyczna rozpadlina o długości 200 metrów i szerokości 7 metrów powstała w środę rano w centrum Florencji na nabrzeżu rzeki Arno, koło Ponte Vecchio i Galerii Uffizi. Lokalne władze informują o olbrzymich stratach. Zagrożone są zabytkowe budynki.


[Aktualizacja - godz. 13:30]
Collapse of a section of the Arno embankment this morning in #Florence. Extraordinary picshttps://t.co/cDflJWQ7bF pic.twitter.com/vGavhybXd4
— Alessandro Speciale (@aspeciale) May 25, 2016
Do wielkiej wyrwy w ziemi wpadło około 20 zaparkowanych tam samochodów. Wydobywa je straż pożarna. W autach nie było nikogo, nikt też nie przechodził w tym momencie ulicą biegnącą wzdłuż rzeki Arno, kilkaset metrów przed słynnym Ponte Vecchio.
Centrum Florencji jest obecnie bez wody, w wielu domach nie ma energii elektrycznej. Zmobilizowano wszystkie służby, które dokonują oględzin ewentualnych zniszczeń. Burmistrz Dario Nardella mówi, że miasto doznało wielkiej szkody ale się z tego podniesie.
Florence's Arno river embankment collapses https://t.co/tFHuRQ4oY2 pic.twitter.com/e9xusQbIUF
— BBC News (World) (@BBCWorld) May 25, 2016
Zamknięte są liczne muzea, w tym Galeria Uffizi i Palazzo Pitti. Turyści opuścili je w panice z obawy przed zawaleniem.
Według ustaleń służb przyczyną zapadnięcia się gruntu było pęknięcie rury dużych rozmiarów. Osuwisko może się powiększać - ostrzegają eksperci i strażacy pracujący na miejscu. Ewakuowano dwie florenckie kamienice stojące nad brzegiem Arno.

"Nikt nie odniósł obrażeń, ale straty są ogromne" - powiedział burmistrz Florencji Dario Nardella.
W miejscu rozpadliny montowane są radary do monitoringu ruchów ziemi. Sytuację określa się jako bardzo poważną. (PAP)
sw/ ulb/ ap/




























































