Blik, błyskawiczne płatności, dostawa następnego dnia i bezproblemowe zwroty sprawiły, że polski e-commerce wypracował standard, z którym zagraniczne sklepy wciąż mają problem. Co drugi Polak nie kupuje za granicą – pisze w środę „Rzeczpospolita”.


Z badania przeprowadzonego przez platformę dostarczającą systemy płatności online Autopay wynika, że 51 proc. Polaków nie kupuje w zagranicznych sklepach internetowych, 23 proc. robi to okazjonalnie, a regularnie – zaledwie 12 proc. Najczęściej wskazywane powody takiego wyboru to:
- brak preferowanych metod płatności (33 proc.),
- obawy o bezpieczeństwo danych (25 proc.),
- dodatkowe prowizje (20 proc.).
Zobacz także
Cytowany przez „Rz” prezes Autopay Wojciech Murawski wskazuje, że Polska stworzyła jeden z najsprawniejszych ekosystemów płatności online w Europie, a wysoka wygoda transakcyjna stała się dla konsumentów normą. Według niego różnice w standardach widać dopiero przy próbie zakupu za granicą. Polskie rozwiązania wciąż stanowią przewagę konkurencyjną.
W latach 2025–2029 wartość polskiego e-commerce ma rosnąć średniorocznie o 9 proc. – to ósmy wynik w Europie, przy średniej unijnej 7,7 proc. – czytamy w „Rz”. Kluczową rolę odgrywa Blik, z którego w 2026 r. korzysta 65 proc. kupujących online, a dla 49 proc. stanowi ulubioną formę zapłaty.
Michał Kręcisz, dyrektor ds. rozwoju w Digitree Group, w rozmowie z „Rz” podkreśla, że przyczyną rzadkiego kupowania na zagranicznych platformach jest przyzwyczajenie do unikalnej wygody oraz dostaw w 24–48 godzin. Ekspert zwraca też uwagę na wysokie zaufanie do rodzimych sprzedawców, gotowość Polaków do zapłacenia nieco wyższej ceny za bezpieczeństwo i sprawną obsługę, a także na standard niemal bezobsługowych zwrotów towaru. (PAP)

gru/ jm/































































