Ropa naftowa - po porannych spadkach cen - znów drożeje. Bojownicy Huti grożą atakami na statki na Morzu Czerwonym - informują maklerzy.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX jest na NYMEX w Nowym Jorku po 76,14 USD - wyżej o 0,49 proc.
Brent na ICE na X jest wyceniana po 80,15 USD za baryłkę, wyżej o 1,00 proc.
Wcześniej WTI i Brent taniały w reakcji na optymizm inwestorów co do możliwego osiągnięcia porozumienia w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, co potencjalnie wpłynęłoby na zwiększenie dostaw ropy z Zatoki Perskiej.
Prezydent USA Donald Trump powiedział reporterom w Los Angeles, że negocjacje "przebiegały dobrze", rozmowy "postępują bardzo dobrze", a w ciągu 48 godzin ma być znane więcej szczegółów.

W wywiadzie dla Fox News prezydent USA powiedział na temat rozmów z Iranem, że "prowadzimy bardzo dobre rozmowy, ale oni nie chcą się do tego przyznać".
Dodał też, że "jeśli nie dojdzie do porozumienia, będzie źle".
Tymczasem jemeńska grupa bojowników Huti ogłosiła nowe groźby dotyczące transportu morskiego.
Rzecznik Huti Yahya Saree powiedział, że grupa będzie nasilać ataki na saudyjskie statki na Morzu Czerwonym, kluczowej trasie transportowej omijającej zakłócony transport w cieśninie Ormuz.
Saree powiedział, że Huti nasilą ataki na saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym, aby uniemożliwić im tranzyt przez ten obszar. (PAP Biznes)
aj/ gor/































































