W tym tygodniu wchodzą w życie nowe regulaminy obowiązujące pasażerów tanich linii lotniczych Ryanair i Wizz Air. Obaj przewoźnicy wprowadzają zmiany na niekorzyść klientów.
Jeśli przyzwyczaiłeś się, że w cenie lotu za kilkadziesiąt złotych wnosisz na pokład torebkę, plecak albo torbę na laptopa, a do tego ciągniesz za sobą małą walizkę, czas zmienić przyzwyczajenia - albo zacząć płacić więcej. Do tego drugiego rozwiązania mają skłaniać pasażerów nowe przepisy wprowadzane od 1 listopada przez popularnych w Polsce tzw. tanich przewoźników.
Co się zmienia w Ryanair od listopada 2018?
Jako pierwszy zmianę polityki bagażowej zapowiedział Ryanair. Pasażerowie udający się w podróż samolotami tego przewoźnika od 1 listopada w podstawowej cenie biletu będą mogli zabrać ze sobą na pokład tylko jedną sztukę małego bagażu podręcznego. Rozmiar torby lub plecaka nie może przekroczyć 40 x 20 x 25 cm (to nieco więcej niż wcześniejszy rozmiar małego bagażu podręcznego 35 x 20 x 20 cm), co w praktyce oznacza bagaż, który musi zmieścić się pod siedzeniem pasażera przed nami (tam też powinien zostać umieszczony).
Osoby, które chciałyby zabrać w podróż dodatkową walizkę o wadze do 10 kg, muszą dopłacić za nią od 38 zł - 8 euro przy dokonywaniu rezerwacji biletu lub 10 euro, gdy dopłaty dokonują do 40 minut przed odlotem. Kto nie dokona dopłaty wcześniej, może opłacić 10-kg walizkę w punkcie odprawy w cenie 20 euro lub za 25 euro w bramce przed wejściem na pokład. Dodatkowo opłacane bagaże będą oddawane w punktach odprawy (nie będzie ich można zabrać ze sobą do kabiny pasażerskiej), przed udaniem się do kontroli celnej, odbierać się je będzie z karuzeli na lotnisku.
Jedynie pasażerowie, którzy opłacili usługę priorytetową (lub Plus / Flexi / Family) będą mieli prawo zabrać ze sobą do kabiny dwie sztuki bagażu podręcznego - mały i większy. W cenniku Ryanaira pierwszeństwo wejścia na pokład to opłata w wysokości 29 zł.

Usługę pierwszeństwa może wykupić jedynie 95 pierwszych osób (na 189) na danym locie, wyklucza to możliwość, by ktoś zapłacił, a nie mógł zabrać drugiej sztuki bagażu podręcznego ze sobą do kabiny pasażerskiej.
Pasażerowie, którzy będą próbowali wnieść na pokład, jak dawniej, dwie sztuki bagażu podręcznego, nie opłacając większego z nich oraz ci, których bezpłatny mały bagaż nie zmieści się przed przednim fotelem zostaną obciążeni dopłatą w wysokości 120 zł.
Wizz Air - zmiany w bagażu od 1 listopada
Również tylko jedną sztukę małego bagażu podręcznego od listopada br. będą mogli zabrać ze sobą do samolotu klienci Wizz Air. Jej wymiary nie mogą przekroczyć 40 x 30 x 20 cm (przypomnijmy - w Ryanairze 40 x 20 x 25 cm). Ten bagaż musi zostać umieszczony pod fotelem pasażera siedzącego przed nami.
Kto oprócz małego bagażu podręcznego (torba na laptopa, damska torebka, plecak) chciałby zabrać ze sobą w podróż także większy bagaż podręczny - musi wykupić usługę Wizz Priority. Umożliwi ona podroż z walizką o wymiarach do 55 x 40 x 23 cm. "Gwarantujemy, że możesz zabrać obie sztuki bagażu ze sobą do kabiny, chyba że będzie to niemożliwe ze względu na ograniczenia operacyjne" - zapewnia Wizz Air pasażerów.
Wprowadzając nowy regulamin, przewoźnik dodał też w cenniku nową pozycję - bagaż rejestrowany o wadze do 10 kg, w cenie od 7 do 12 euro.
"Głównymi zaletami tej nowej polityki będą zmniejszone opóźnienia lotów i opcja tańszego bagażu głównego" - przekonuje swoich klientów Ryanair, "sprawimy, że od 1 listopada podróżowanie będzie jeszcze wygodniejsze" - wtóruje mu Wizz Air. Obaj przewoźnicy bowiem konsekwentnie próbują przekonywać, że nowa polityka bagażowa zniweluje problem startów opóźnionych problemami z nadmiarem bagaży podręcznych w kabinach pasażerskich.































































