Wysokie obroty podczas końcówki lutego sprawiły, iż był to pierwszy miesiąc ze wzrostem aktywności inwestorów od wakacji 2019. W szerszym ujęciu statystyka obrotów wciąż wygląda jednak fatalnie.
Łączna wartość obrotu akcjami na głównym rynku GPW wyniosła w lutym 2020 17,5 mld zł, co oznacza wzrost względem analogicznego okresu przed rokiem o 9,6 proc. Wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń zwiększyła się w tym czasie o 13,1 proc. do 17,3 mld zł, zaś średnia sesyjna obrotów sięgnęła 864,9 mln zł (również +13,1 proc.).
Wzrost średniej sesyjnej to ostatnimi czasy na GPW prawdziwa rzadkość. Przez ostatnie pięć miesięcy z rzędu statystyka ta spadała, luty przełamuje zatem fatalną passę warszawskiej giełdy. Wszystko za sprawą koronawirusa. Jeszcze w ferie można było narzekać na małą aktywność warszawskich inwestorów i na rynku zdarzały się sesje, gdy obroty nie potrafiły przekroczyć nawet poziomu 600 mln zł. Końcówka miesiąca to jednak podwyższona aktywność, która nie tylko objawiała się w gwałtownych ruchach indeksów (niestety w dół), ale i wysokich obrotach, które w kilku przypadkach przekroczyły poziom 1 mld zł na sesję.
Warto jednak pamiętać, że koronawirus póki co nie jest zdarzeniem fundamentalnie coś zmieniającym w kwestii obrotów. Dał on impuls do sprzedawania akcji, nie sprawił jednak, że na gieldzie pojawilo się więcej inwestorów. A właśnie z obrotami w długim terminie GPW ma problem. Biorąc pod uwagę 12-miesięczną średnią sesyjną obroty spadają od przeszło trzech lat. W styczniu 2020 roku średnia była najniższa od grudnia 2016 roku, w lutym od tych minimów oddaliliśmy się na ledwie 6 mln zł. Do wspomnianych szczytów brakuje nam zaś aż 0,2 mld zł. W szerszej perspektywie giełda z obrotami wciąż ma problem.

NewConnectowe ożywienie
Lepiej pod tym względem wygląda rynek NewConnect. W lutym 2020 r. odnotowano tam wzrost łącznej wartości obrotu akcjami o 211 proc. rdr do poziomu 367,5 mln zł. 350 mln zł udało się przekroczyć także w styczniu. Ostatnia hossa napędziła zainteresowanie "małą giełdą". Ostatnio wzrosty wprawdzie wyhamowały i na NewConnect też udzieliła się koronawirusowa panika, ale rynek nadal kręci się zdecydowanie mocniej niż przed rokiem. 367,5 mln zł to wciąż jednak za mało, by uznać rynek ten za atrakcyjny dla większych graczy. Szczególnie, że wynik ten robi kilka spółek, długi ogon notuje zaś kilkumilionowe obroty. Szerzej pisaliśmy o tej kwestii w artykule na temat potencjalnych inwestycji PPK w małą giełdę.
Wzrosty obrotów notowano także w innych obszarach GPW. W lutym 2020 r. łączny wolumen obrotu instrumentami pochodnymi wyniósł 737,3 tys. szt., czyli o 39,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Zanotowano także wzrost wartości obrotu produktami strukturyzowanymi o 184,5 proc. rdr do 233,9 mln zł oraz wzrost obrotów ETF-ami o 263,9 proc. rdr do 46,1 mln zł. Wartość notowanych na rynku Catalyst emisji obligacji nieskarbowych wyniosła 94,8 mld zł na koniec lutego 2020 r. wobec 86,6 mld zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jedynie wartość obrotu obligacjami nieskarbowymi na rynku Catalyst w ramach arkusza zleceń spadła w lutym 2020 r. o 37,4 proc. rdr do 174,2 mln zł.
Adam Torchała































































