Ponad dziesięć tysięcy złotych – tyle w tym roku możemy odłożyć na indywidualnym koncie emerytalnym (IKE). Kto przechowa pieniądze do emerytury, ten nie zapłaci podatku Belki. Czy to wystarczająca zachęta, by zacząć poważnie myśleć o długoterminowym oszczędzaniu?
Trzeci filar zabezpieczenia emerytalnego cieszy się w Polsce umiarkowanym zainteresowaniem. W założeniu ma on uzupełniać pozostałe, obowiązkowe elementy systemu i opierać się na samodzielnych decyzjach przyszłych emerytów. Osoby, które chcą dodatkowo zabezpieczyć się przed obniżeniem dochodów po zakończeniu aktywności zawodowej, mogą skorzystać z pracowniczych programów emerytalnych, IKE oraz – od niedawna – indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE).
IKE bez podatku, ale nie zawsze
Indywidualne konta emerytalne mają stosunkowo prostą konstrukcję. Pozwalają one gromadzić środki, z których zysk nie będzie obciążony podatkiem Belki, o ile:
- oszczędności wypłacimy po upływie 60. roku życia (lub po osiągnięciu wieku 55 lat i nabyciu uprawnień emerytalnych),
- pieniądze na IKE wpłacaliśmy przez co najmniej 5 lat (niekoniecznie następujących po sobie).
Zobacz także
Wypłata pieniędzy, zanim spełnione zostaną wymienione warunki oznacza, że pobrany zostanie podatek Belki od wypracowanego zysku.

Każdy może mieć tylko jedno IKE, ale zgromadzone oszczędności możemy swobodnie przenosić do innych instytucji. Za przeprowadzkę przed upływem 12 miesięcy najczęściej zapłacimy prowizję. Po roku oszczędzania za transfer już nie wolno pobierać opłat. Suma wpłacanych w roku kalendarzowym środków jest ograniczona i uzależniona od wysokości średniej miesięcznej płacy w gospodarce. W 2012 roku limit wynosi 10 578 zł.
IKE jako dodatkowa emerytura dla ostrożnych
![]() | »Obligacje – czy rynek się nie myli? |
Alternatywą dla lokat bankowych mogą być obligacje skarbowe. Rozwiązanie oparte na takich papierach oferuje wyłącznie jeden podmiot – Dom Maklerski PKO BP, w którym można założyć Konto IKE-Obligacje. Podstawą konta są obligacje EDO, czyli dziesięcioletnie papiery skarbowe o zmiennym oprocentowaniu i wartości nominalnej 100 zł. Odsetki są naliczane co roku i podlegają kapitalizacji, czyli dolicza się je do zainwestowanej kwoty.
„Dziesięciolatki” – koszty i korzyści
Oprocentowanie obligacji jest uzależnione od wskaźnika inflacji za ostatnie 12 miesięcy. Do tej wartości dodawana jest ustalona marża, która obecnie wynosi 2%. Oszczędzający ma pewność, iż papiery przyniosą zysk przekraczający inflację, a w dodatku od naliczonych odsetek nie zostanie pobrany podatek Belki.
Za prowadzenie konta IKE pobierane są opłaty uzależnione od stażu oszczędzającego. W pierwszym roku klient jest zwolniony z opłat, a w kolejnych latach PKO BP pobiera od 0,16% do 0,1% corocznej prowizji. Opłata naliczana jest od stanu rachunku w ostatnim dniu kalendarzowym roku, a pobierana jest 20 lutego kolejnego roku (czyli „z dołu”). Jej wysokość jest umiarkowana, zwłaszcza jeśli porównamy ją do wynagrodzenia za zarządzanie pobieranego przez agresywniej inwestujące fundusze inwestycyjne.
| »Oferty Indywidualnych Kont Emerytalnych |
Jeśli zdecydujemy się przenieść swoje oszczędności gdzieś indziej, nie poniesiemy żadnych dodatkowych kosztów. Za przedterminowy wykup obligacji związany z wypłatą transferową nie są pobierane opłaty. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy przeprowadzka ma miejsce przed upływem pierwszych 12 miesięcy – wówczas musimy się liczyć ze 150-złotową opłatą.
Przedterminowy wykup obligacji bez dodatkowych kosztów należy się nam również, jeśli spełnimy wymogi dotyczące wieku i długości okresu oszczędzania. Jeśli natomiast przed sześćdziesiątką zdecydujemy się wypłacić zgromadzone pieniądze, to od każdej obligacji potrącone zostaną naliczone do tej pory odsetki, ale nie więcej niż 2 złote.
Czy warto pożyczać państwu?
Oprocentowanie ostatniej, listopadowej emisji w pierwszym roku wynosi 5,8%. To mniej więcej tyle, ile może nam dać zwykła lokata bankowa obciążona podatkiem Belki, oprocentowana na 7,16%. Warto jednak zauważyć, że warunki oprocentowania w kolejnych emisjach mogą ulegać zmianie. Kupujący papiery na wiosnę otrzymali 6,5%, a marża doliczana do wskaźnika inflacji wynosiła wówczas 2,75%. Możemy być jedynie pewni, że zysk wypracowany przez nasze oszczędności przewyższy inflację z ostatnich 12 miesięcy. Jeśli inflacja nie będzie gwałtownie rosła, to co najmniej obronimy siłę nabywczą zgromadzonego kapitału.„Nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka” – tak brzmi podstawowa zasada długoterminowego inwestowania. Korzystając z obligacji skarbowych jako dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego, decydujemy się związać losy naszych pieniędzy z finansami państwa. To może zniechęcać do wyboru tej formy oszczędzania, zwłaszcza że pierwszy filar emerytury, czyli ZUS, i tak jest ściśle zależny od kondycji Skarbu. Jeśli jednak IKE będzie stanowić tylko część naszej finansowej strategii i zależy nam na bezpiecznym ulokowaniu posiadanych nadwyżek, to skarbowe papiery warte są warte zainteresowania.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl




























































