„Ciągle nie ma nawet rejestru cen i wartości nieruchomości. Na pytanie, kiedy podatek katastralny zostanie wprowadzony, przedstawiciele Ministerstwa Finansów nie potrafią dziś dać jednoznacznej odpowiedzi. Podatek od nieruchomości w naszym kraju nadal jest liczony od metra kwadratowego gruntu czy budynku. Tymczasem właściciele nieruchomości w krajach starej UE płacą podatek katastralny, wymierzany od wartości gruntu czy budynków i dochodów podatnika” – pisze Rzeczpospolita.
„Po wprowadzeniu katastru potrzeba ok. trzech lat na dokonanie powszechnej wyceny nieruchomości. W jaki sposób będzie się ona odbywać? Najpierw zostaną wybrane nieruchomości wzorcowe, czyli reprezentatywne na terenie danej gminy. Dopiero w odniesieniu do nich będą wyceniane budynki, mieszkania, lokale i grunty. Zdaniem rzeczoznawców dokonanie wycen będzie skomplikowanym przedsięwzięciem i zanim do niego dojdzie, warto uporządkować inne kwestie - np. użytkowanie wieczyste” – informuje Rzeczpospolita.
Podatek katastralny ma opierać się na „Janosikowej” zasadzie: zabrać bogatym, a oddać biednym. Zapłata od wartości może okazać się sprawiedliwa w przypadku nieruchomości komercyjnych. Jednak czy sprawdzi się w przypadku mieszkań? Okaże się w praniu.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej, w artykule Doroty Kaczyńskiej, pt. „Data wprowadzenia podatku katastralnego ciągle nieznana”.
D. B.






























































