REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPEC: Cena ropy będzie nadal rosnąć, produkcja nie zwiększy się

2008-05-26 14:15
publikacja
2008-05-26 14:15
Dodaj Bankier.pl w Google
26.5.Algier (PAP/Bloomberg) - Ceny ropy będą nadal rosły, bo spadająca wartość dolara skłania inwestorów do większych zakupów towarów - stwierdził w poniedziałek przewodniczący OPEC Chakib Khelil.

Khelil wykluczył zwiększenie dostaw ropy przez OPEC, bo jego zdaniem, rynek jest dobrze zaopatrzony w ten surowiec.

"W sytuacji, gdy stopy procentowe idą w dół i spada wartość dolara, ceny ropy wzrosną" - powiedział Khelil.

"OPEC nie rozważy przed wrześniowym posiedzeniem sprawy poziomu dostaw ropy" - dodał.

W czwartek ropa w Nowym Jorku i Londynie kosztowała po raz pierwszy w historii ponad 135 USD za baryłkę.

OPEC utrzymał bez zmian swoje limity dostaw ropy podczas swoich trzech ostatnich posiedzeń: 5 marca i 1 lutego 2008 r. oraz 5 grudnia 2007 r..

Limit dostaw ropy z kartelu wynosi 29,67 mln b/d. (PAP)

aj/ jtt/ krf/
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~frg
chcieliście 2 wojen to je macie kretyni. może jeszcze z Iranem? a może pakistan, chiny? naród z wyjątkowo durnymi wojskowymi i rządzącymi.
~m2
Re: OPEC: Cena ropy będzie nadal rosnąć, produkcja nie zwiększy się
Autor: ~Mateusz F Kolecki [83.21.237.*], 2008-05-26 15:50
Całkowicie sie zgadzam z przedmówca z tym, ze uwazam ze takie projekty juz istnieją i kwestia czasu kiedy wprowadzenie nowych technologii do powszechnego użytku stanie się dla przedsiębiorstw rentowne.
Re: OPEC: Cena ropy będzie nadal rosnąć, produkcja nie zwiększy się
Autor: ~Mateusz F Kolecki [83.21.237.*], 2008-05-26 15:50
Całkowicie sie zgadzam z przedmówca z tym, ze uwazam ze takie projekty juz istnieją i kwestia czasu kiedy wprowadzenie nowych technologii do powszechnego użytku stanie się dla przedsiębiorstw rentowne. W pewnym momencie wdrożenie w firmie nowej technologii będzie tańsze i bardziej ekologiczne niż ryzyko i niepewność co do przyszłych cen surowców (np ropy)

te projekty nie ujrzą światła dziennego dopóki koncerny nie sprzedadzą ostatniego litra ropy
~jos odpowiada ~m2
Dnia 2008-06-05 o godz. 11:03 ~m2 napisał(a):

te projekty nie ujrzą
> światła dziennego dopóki koncerny nie sprzedadzą ostatniego
> litra ropy

- ropy i gazu nie zabraknie za naszego życia, więc nie grozi "sprzedanie ostatniego litra",
- już naprawdę można by zastanowić się PRZED pluciem na OPEC
Dnia 2008-06-05 o godz. 11:03 ~m2 napisał(a):

te projekty nie ujrzą
> światła dziennego dopóki koncerny nie sprzedadzą ostatniego
> litra ropy

- ropy i gazu nie zabraknie za naszego życia, więc nie grozi "sprzedanie ostatniego litra",
- już naprawdę można by zastanowić się PRZED pluciem na OPEC i spisek koncernów. Produkcja jest stabilna, zużycie też - a ceny rosną o kilkaset % ?????
Częściowo jest to zdychający dolar (producenci oczekują większej ilości dolarów, bo zanim te dolary wydadzą to jeszcze stracą na wartości).
Dodatkowo różne fundusze spekulacyjne mają górę dolarów np. wycofanych po krachu na amerykańskich hipotekach. I szukają, co można za te dolary kupić, kupowały złoto, teraz kupują ropę. Oczywiście kupują wirtualnie, przecież nie mają gdzie tej ropy zmagazynować. Odsprzedają innym funduszom. Ale to winduje ceny "giełdowe", a te ceny są (kłaniają się zalety "wolnego rynku") podstawą do ustalania realnych cen dostaw.

Jeśli ktoś chciałby ustabilizować ceny surowców, to zwiększenie produkcji nic nie da (przecież właściwie nie ma zbytu na większą fizyczną produkcję - pomijając problemy z asortymentem - jak się produkuje np. paliwo lotnicze, to dostaje się też benzynę i asfalt - i już są problemy z upchaniem niektórych asortymentów). Trzeba by skasować obrót instrumentami pochodnymi budowanymi na innych instrumentach pochodnych i wrócić do normalnych umów dostaw między realnymi dostawcami i odbiorcami z kontraktami terminowymi jako zabezpieczeniem zmian cen - bez instrumentów nadbudowywanych na tych kontraktach.
W sumie projekty Europejsko-Rosyjskie (te gazociągi) zmierzają w tym kierunku.
~jos odpowiada ~jos
i jeszcze jedno.
Przecież ORLEN nie kupuje ropy codziennie na jakiejś giełdzie, dostaje ją z Rosji po znacznie bardziej stabilnych cenach.
Natomiast ceny paliw dostarczanych do stacji benzynowych zmieniają się z każdą dostawą dlatego, że ORLEN nie kalkuluje tych cen jako (koszt surowca+koszt przerobu+marża) tylko wyznacza cenę
i jeszcze jedno.
Przecież ORLEN nie kupuje ropy codziennie na jakiejś giełdzie, dostaje ją z Rosji po znacznie bardziej stabilnych cenach.
Natomiast ceny paliw dostarczanych do stacji benzynowych zmieniają się z każdą dostawą dlatego, że ORLEN nie kalkuluje tych cen jako (koszt surowca+koszt przerobu+marża) tylko wyznacza cenę w zależności od aktualnej ceny giełdowej takiego paliwa. Czyli gdy ceny giełdowe rosną - ORLEN dostaje tańszy surowiec, ale zgarnia większą marżę. Gdy ceny giełdowe spadają, ORLEN trochę obniża cenę, ale ta obniżka jest praktycznie zawsze mniejsza niż spadek ceny giełdowej.
W tej sytuacji czy rząd obniży akcyzę czy nie - i tak konsumenci zapłacą za paliwo cenę zależną od spekulacji giełdowych a nie z kalkulacji kosztów produkcji.
~atom odpowiada ~jos
zmienia sie swiat i polityka swiatowa najwiekszych

idzie nowe od tego roku wiec bedzie w przyszlosci lepiej, jednak najpierw musi runac cale to bagno
~Mateusz F. Kolecki odpowiada ~atom
Niezgadzam sie ze cena ropy jest wynikiem slabego dolara wystepuje korelacja miedzy nimi jednak nie jest ona bardzo silna. Wystarczy porownac w jakim stopniu drozeje ropa w momencie gdy traci dolar. Bardziej skłonny jestem uwierzyc w przepływ kapitału spekulacyjnego z rynków akcji na rynek surowców jako przyczyne rosnacych cen Niezgadzam sie ze cena ropy jest wynikiem slabego dolara wystepuje korelacja miedzy nimi jednak nie jest ona bardzo silna. Wystarczy porownac w jakim stopniu drozeje ropa w momencie gdy traci dolar. Bardziej skłonny jestem uwierzyc w przepływ kapitału spekulacyjnego z rynków akcji na rynek surowców jako przyczyne rosnacych cen ropy.
Jezeli chodzi o wprowadzenie alternatywnych paliw badz zrodel energii to napewno zostana one wprowadzone jezeli ta alternatywa bedzie tansza od obecnych rozwiazan. Na Florydzie juz istnieja stacje do tankowania wodoru przez pojazdy mysle ze to kwestia czasu i dalszych cen ropy a takie rozwiazania i u nas zostana wprowadzone.
~:D
twierdzili, że cena będzie spadać....
~lon
a gdzie turbinak kowalskiego ?
~Mateusz F Kolecki
Całkowicie sie zgadzam z przedmówca z tym, ze uwazam ze takie projekty juz istnieją i kwestia czasu kiedy wprowadzenie nowych technologii do powszechnego użytku stanie się dla przedsiębiorstw rentowne. W pewnym momencie wdrożenie w firmie nowej technologii będzie tańsze i bardziej ekologiczne niż ryzyko i niepewność co do przyszłych Całkowicie sie zgadzam z przedmówca z tym, ze uwazam ze takie projekty juz istnieją i kwestia czasu kiedy wprowadzenie nowych technologii do powszechnego użytku stanie się dla przedsiębiorstw rentowne. W pewnym momencie wdrożenie w firmie nowej technologii będzie tańsze i bardziej ekologiczne niż ryzyko i niepewność co do przyszłych cen surowców (np ropy)
~jos
moim zdaniem piszecie bzdury.
- ceny rosną, ale w dolarach. Biorąc pod uwagę "siłę" dolara i ryzyko związane z możliwością utraty przez dolara roli pieniądza światowego (i wtedy posiadacze wielkich rezerw w dolarach zostają w nocniku), to ten wzrost nie jest aż taki duży,
- ceny "giełdowe" są w sporej części
moim zdaniem piszecie bzdury.
- ceny rosną, ale w dolarach. Biorąc pod uwagę "siłę" dolara i ryzyko związane z możliwością utraty przez dolara roli pieniądza światowego (i wtedy posiadacze wielkich rezerw w dolarach zostają w nocniku), to ten wzrost nie jest aż taki duży,
- ceny "giełdowe" są w sporej części zasługą spekulacji,
- dla gospodarki i konsumentów liczą się ceny produktów, a te nadal w znacznej części składają się z rozmaitych podatków, akcyz itp. Już kiedyś OPEC odpowiedział na postulaty państw europejskich, że jak chcą tańszej benzyny to niech zaczną od obniżki akcyzy,
- oszczędzanie energii jest konieczne, również państwa OPEC współfinansują odpowiednie technologie, ale na razie najwięcej energii w stosunku do ludności itp. marnotrawi USA. Dopóki to się nie skończy to nie ma szans na zmniejszenie zapotrzebowania na paliwa w skali świata,
- biopaliwa, wiatraki itp to mogą być tylko dodatki. Już mamy początek kryzysu żywnościowego w sporej części wywołanego biopaliwami. W długiej perspektywie alternatywą jest energia jądrowa, zresztą UE wraz z Rosją prowadzą prace nad tokomakiem, USA zdaje się też w tym uczestniczy.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki