Premier Węgier Peter Magyar ogłosił w środę po pierwszym posiedzeniu rządu, że w przyszłym tygodniu uda się z wizytą do Krakowa, Warszawy i Gdańska. Zapowiedział, że w Polsce ma się spotkać m.in. z premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem Karolem Nawrockim.


Podczas przemówienia po zakończeniu pierwszego posiedzenia swojego rządu, zorganizowanego w miejscowości Opusztaszer na południu Węgier, Magyar potwierdził wcześniejsze zapowiedzi o tym, że w pierwszą zagraniczną podróż w charakterze szefa rządu uda się do Polski.
- Udam się najpierw w dwie oficjalne wizyty, jak zapowiadaliśmy. Pierwszą do Polski, z siedmiorgiem ministrów, gdzie w pierwszej kolejności odwiedzę Kraków - ujawnił premier.
Magyar powiedział, że z Krakowa do Warszawy pojedzie pociągiem. - Pociągiem dużej prędkości, zbudowanym za pieniądze „tej złej Brukseli” - powiedział, odnosząc się do retoryki poprzedniego rządu Viktora Orbana. Zaprosił przy tym „drogich propagandystów” poprzednich władz do towarzyszenia mu w podróży.
Węgierski premier powiedział, że następnie uda się do Warszawy, gdzie przeprowadzi „bardzo ważne rozmowy dwustronne, przede wszystkim z Donaldem Tuskiem”. - Zgodnie z planem, spotkam się też z polskim prezydentem (Karolem Nawrockim - PAP), a następnie pojadę do Gdańska. Tam planuję spotkanie z byłym przewodniczącym ruchu związkowego Solidarność, byłym prezydentem Polski - dodał, odnosząc się do Lecha Wałęsy.

Po zakończeniu wizyty w Polsce premier Węgier pojedzie do Wiednia, a stamtąd pociągiem wróci do Budapesztu.
Bosacki, MSZ: Symboliczny gest
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki powiedział w środę, że zaplanowana na połowę przyszłego tygodnia wizyta premiera Węgier Petera Magyara w Polsce to „mocny, symboliczny gest” nowych władz Węgier. Według niego węgierska polityka zagraniczna już uległa zmianie, m.in. jeśli chodzi o politykę względem Ukrainy.
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki powiedział w środę w Studiu PAP, że do wizyty szefa węgierskiego rządu dojdzie w połowie przyszłego tygodnia. - To jest ważne dla nas, że nowa, demokratyczna władza węgierska takim symbolicznym, mocnym gestem pokazuje, że przykład Polski i przyjaźń z Polską są dla niej ważna - powiedział wiceminister.
Bosacki liczy m.in. na to, że stanowisko nowego węgierskiego rządu będzie bardziej zbliżone do polskiego w kwestii pomocy Ukrainie. Zwrócił uwagę, że między żadnymi krajami praktycznie nie ma stuprocentowej zgodności co do polityki zagranicznej, ale oczekuje, że teraz będą one dużo mniejsze. - Z całą pewnością oczekujemy i mamy już właściwie zapewnienie tego, że nowy rząd Węgier cofnie najbardziej szkodliwą dla Polski, haniebną decyzję Viktora Orbana (b. premier Węgier - przyp. PAP) - czyli powstrzymywanie wypłaty przez UE prawie dwóch miliardów złotych rekompensaty za fundusze, które Polska wpłaciła w sprzęcie wojskowym Ukrainie w 2022 i 2023 roku - powiedział Bosacki.
W ocenie wiceszefa MSZ węgierska polityka zagraniczna już uległa zmianie. Przypomniał, że w poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych jednomyślnie zdecydowali o dodaniu na unijną listę sankcyjną 16 osób i siedmiu podmiotów związanych z uprowadzaniem ukraińskich dzieci do Rosji.
mt/ sdd/




























































