Przewodniczący OPEC Purnomo Yusgiantoro powiedział wczoraj, że kartel nie ma możliwości zareagowania na obecny „szalony” poziom cen, gdyż kartel nie ma możliwości natychmiastowego zwiększenia wydobycia.
Ropa naftowa osiągnęła wczoraj najwyższy w historii kurs zamknięcia 44,24 dolary za baryłkę na nowojorskiej giełdzie NYMEX. Kurs ropy Brent w Londynie wynosi 40,30 dolara za baryłkę.
Saudyjski minister do spraw ropy naftowej Ali al-Naimi poinformował, że jego kraj może jeszcze zwiększyć wydobycie w dłużej perspektywie. Według nieoficjalnych informacji Arabia Saudyjska, największy eksporter ropy na świecie, może zwiększyć w sierpniu produkcję do 95 mln baryłek ropy dziennie.
Producenci ropy obawiają się, że rekordowe ceny i obawy o stabilność dostaw mogą negatywnie wpłynąć w dłużej perspektywie negatywnie wpłynąć na rynek ropy i ich przyszłe zyski.
Wzrost cen ropy został wywołany niepokojem o terminowość dostaw tego surowca, problemy koncernu Jukos mogą zachwiać dostawami ropy z Rosji, niepewna sytuacja geopolityczna może ograniczać eksport ropy z krajów Bliskiego Wschodu, a w szczególności z Iraku. Dodatkowy niepokój wywołują informacje o możliwych strajkach w Wenezueli i Nigerii. Eksperci obawiają się, że cena ropy może utrzymywać się powyżej poziomu 40 dolarów za baryłkę.
M.C.
Na podst. Reuters, CBS MarketWatch































































