Ze względu na bardzo niskie stopy procentowe w Japonii (zaledwie 0,5%) jen powszechnie wykorzystywany jest przez finansistów do dokonywania krótkoterminowych pożyczek. Pożyczone jeny służą do dokonywania inwestycji w bardziej dochodowe aktywa (akcje, zagraniczne obligacje) - transakcje tego typu przyjęto określać terminem „carry trade”.
Jednakże bardzo słabe dane z amerykańskiego budownictwa mieszkaniowego zniechęcają inwestorów do zawierania transakcji carry trade. Coraz mniejszy popyt na domy w USA może oznaczać, że spowolnienie gospodarcze w tym kraju będzie jeszcze silniejsze i długotrwałe, co w dłuższym terminie zwiększa ryzyko inwestycyjne dla akcji i obligacji.
„Kupowanie jena może trwać nadal. Amerykańskie zapasy domów wciąż mają tendencję wzrostową, której nie zatrzymają jakiekolwiek cięcia stóp procentowych” - powiedział agencji Bloomberga Toru Tokoyoda, szef handlu walutami w tokijskim oddziale Lehman Brothers.
Część analityków twierdzi, że do aprecjacji jena względem dolara przyczynią się też spodziewane obniżki ceny pieniądza w USA. Od września spada bowiem różnica w rentowności amerykańskich i japońskich obligacji skarbowych, co skłania inwestorów z Japonii do szukania innych lokat kapitału.
We wtorek o godzinie 10:00 kurs USD/JPY spadał o 0,42%, schodząc do poziomu 106,60 jenów. Notowania euro zniżkują o 0,63%, osiągając wartość 157,33 jenów. Kurs EUR/USD traci 0,23%, notując wynik 1,4753$.
K.K.






























































