REKLAMA

VIDEO"Cena za Powstanie była przeogromna". Trzaskowski o zapomnianej tragedii cywilów

2026-08-01 17:51, akt.2026-08-01 20:45
publikacja
2026-08-01 17:51
aktualizacja
2026-08-01 20:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Cena, która została zapłacona przez ludność cywilną za Powstanie Warszawskie była przeogromna, a nikt im pomników nie stawiał i rzadko o nich uczono na lekcjach historii - podkreślił w sobotę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski pod pomnikiem "Polegli Niepokonani" na stołecznej Woli.

"Cena za Powstanie była przeogromna". Trzaskowski o zapomnianej tragedii cywilów
"Cena za Powstanie była przeogromna". Trzaskowski o zapomnianej tragedii cywilów
fot. Rafał Trzaskowski - kanał oficjalny / / YouTube

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski złożył kwiaty pod pomnikiem "Polegli Niepokonani" na stołecznej Woli 1 sierpnia, w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Odbyła się także modlitwa międzyreligijna.

- Spotykamy się tutaj by czcić ludność cywilną podczas Powstania Warszawskiego. Łatwiej mówić o bohaterach i żołnierzach, bo oni świadomie wybierali ten los i szli bronić godności i wolności. Dużo trudniej mówić o ludności cywilnej. Rzadko poświęcamy im tyle czasu, ile powinniśmy. A powinniśmy choćby z tego powodu, że każdy z nas łatwo może sobie wyobrazić, co oni czuli. Bo nie każdy z nas rodzi się bohaterem, nie każdy jest powołany przez los, żeby walczyć - zauważył Trzaskowski.

Zaznaczył, że zastanawia się, co czuje człowiek, który żegna się z najbliższymi i nie wie, czy wrócą, czy nie.

Wiem, że rodzice z jednej strony byli dumni, że tak wychowali dzieci, że idą one teraz walczyć o wolność, ale z drugiej strony niesłychanie się bali - dodał.

Przypomniał, że część z nich usiłowała przekonać dzieci, żeby do powstania nie szły, choć najczęściej im się to nie udawało

Wakacje na giełdzie

- Cena, która została zapłacona przez ludność cywilną za Powstanie Warszawskie, była przeogromna. Mało kto, myśląc o powstaniu, myśli o ludności cywilnej m.in. na Woli czy Ochocie. To setki, którzy byli zabijani, gwałceni, okradani, używani jak tarcze do zakrywania niemieckich czołgów. Im nikt pomników nie stawiał i rzadko o nich uczono na lekcjach historii - podkreślił prezydent Warszawy.

Powtórzył, że trzeba mówić o bohaterach, ale nie można zapomnieć o ofiarach cywilnych i dylematach, które im towarzyszyły.

W modlitwie międzyreligijnej w intencji poległych żołnierzy i ofiar cywilnych powstania, z ramienia kościoła katolickiego wziął udział biskup polowy Wojska Polskiego bp Wiesław Lechowicz. Następnie odbył się Apel Poległych i poszczególne delegacje złożyły wieńce pod pomnikiem "Polegli Niepokonani".

Na cmentarzu pochowane są m.in. ofiary rzezi cywilnej ludności Woli, dokonanej przez Niemców i towarzyszące im jednostki kolaboracyjne złożone z Rosjan, Ukraińców, Azerów i Turkmenów w pierwszych dniach powstania. Eksterminacja mieszkańców Woli trwała od tzw. czarnej soboty 5 sierpnia do 7 sierpnia. Ofiarami masowych egzekucji padło w tym czasie około 40 tys. osób w różnych punktach dzielnicy. Ciała ofiar palono. Rzeź zakończył rozkaz Hitlera, nakazujący wysyłanie tych, którzy przeżyli, do obozów koncentracyjnych lub do pracy przymusowej.

W 1973 r. w obrębie mogiły kryjącej prochy około 50 tys. osób wzniesiono pomnik "Polegli Niepokonani" autorstwa Gustawa Zemły, przedstawiający rannego powstańca, który swoim ciałem osłania wyrwę w barykadzie.

Warszawa zatrzymała się w Godzinę „W”. Polska oddaje hołd Powstańcom

Punktualnie o godzinie 17.00 w Warszawie zawyły syreny, a w kościołach zabiły dzwony. W godzinę „W” całe miasto zatrzymało się na minutę, by oddać hołd bohaterom Powstania Warszawskiego, które wybuchło 82 lata temu.

Na minutę zatrzymały się pojazdy komunikacji miejskiej: autobusy, tramwaje, metro. Na ulicach stanęli przechodnie, zatrzymywały się prywatne samochody, z których wysiadali kierowcy. Hołd powstańcom oddali też strażacy, policjanci i medycy, włączając syreny w swoich pojazdach. Wielu Warszawiaków miało przypięte okolicznościowe biało-czerwone kotyliony z symbolem Polski Walczącej, które rozdawali wolonatariusze z Muzeum Powstania Warszawskiego.

Rondo Dmowskiego spowił biało-czerwony dym z rac, do którego dołożyli dym z opon motocykliści, którzy corocznie spotykają się w tym miejscu. Już przed godziną W było tam tyle osób, że zablokowany został ruch tramwajowy, a potem autobusowy w Alejach Jerozolimskich.

Zgromadzeni trzymali w rękach biało-czerwone flagi, niektóre z nich z wrysowaną kotwicą Polski Walczącej. Widać też m.in. transparenty z wizerunkami podpor. Witolda Janiszewskiego "Withal", płk. Henryka Leliwa-Roycewicza "Leliwa", gen. Janusza Brochwicza-Lewińskiego "Gryf", a także transparenty z napisami Bóg, Honor, Ojczyzna.

fot. Jacek Szydlowski / FORUM

Na Placu Zamkowym mieszkańcy utworzyli ogromny znak Polski Walczącej. Na budynku PAST-y powiewały biało-czerwone flagi z symbolem Polski Walczącej.

W każdej warszawskiej dzielnicy w charakterystycznych punktach mieszkańcy wspólnie uczcili godzinę wybuchu powstania.

Cześć powstańcom oddali również wodniacy, którzy przepłynęli flotyllą pod most Poniatowskiego i w nurt Wisły, w symbolicznym miejscu zatopienia statku Bajka, złożyli wieniec za tych wszystkich, którzy w rzece i na jej brzegach poświęcili życie podczas powstania.

Na warszawskim niebie nad mostami Poniatowskiego i Świętokrzyskim pojawił się dymny znak Polski Walczącej. Stworzyli go piloci Aeroklubu Warszawskiego i Polskiego. Dodatkowo nad miastem przeleciał samolot holujący baner z napisem „Pamiętamy 1944”.

W Warszawie 1 sierpnia 1944 r. do walki stanęło ok. 40-50 tys. powstańców. Powstanie planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w stolicy zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Poległo również ok. 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej, którzy we wrześniu 1944 roku przeprawili się przez Wisłę, aby pomóc walczącemu miastu. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono ze zniszczonego miasta, które po powstaniu Niemcy niemal całkowicie zburzyli.

Gloria Victis – „Chwała zwyciężonym”. Wyjątkowy hołd dla walczącej Warszawy

Przed pomnikiem Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w godzinę „W” przedstawiciele władz, w tym prezydent Karol Nawrocki i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz weterani i mieszkańcy miasta oddali hołd powstańcom warszawskim.

O godz. 17, o której 1 sierpnia 1944 roku - 82 lata temu - rozpoczął się w Warszawie zryw powstańczy, rozległy się syreny. Zgromadzeni przed pomnikiem Gloria Victis minutą ciszy uczcili pamięć powstańców. Odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego i odegrano hejnał warszawski.

Następnie modlitwę w intencji poległych powstańców odmówił biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz. Dla uczczenia 82. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego oddano także salwę honorową.

Wieńce przed pomnikiem Gloria Victis złożyli m.in. prezydent Karol Nawrocki, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska, wiceszef MON Stanisław Wziątek oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski. Delegacjom towarzyszyli uczestnicy powstania, których zebrani na uroczystości uhonorowali brawami.

Oficjalną część obchodów na Powązkach Wojskowych zakończyło odprowadzenie wojskowej asysty honorowej i pocztów sztandarowych.

Syreny, minuta ciszy i salwa honorowa. Warszawa pamięta o zrywie sprzed 82 lat

Po oficjalnej uroczystości kwiaty przed pomnikiem Gloria Victis złożyli także m.in. przedstawiciele Rady m.st. Warszawy, dyrekcja Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Andrzejem Poczobutem, a także zastępca prezesa Instytut Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma oraz b. premier Mateusz Morawiecki i posłowie PiS Antoni Macierewicz i Marek Suski.

Przed godziną „W” kwiaty zostały złożone na grobie komendanta Okręgu Warszawa Armii Krajowej i dowódcy Powstania Warszawskiego gen. Antoniego Chruściela „Montera”.

Uroczystości przed pomnikiem Gloria Victis stanowią kulminacyjny punkt obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego.

Weterani i mieszkańcy stolicy uczcili pamięć poległych jak co roku

Tradycja oddawania hołdu poległym w rocznicę powstania na Wojskowych Powązkach sięga czasów PRL, gdy ówczesne władze nie pozwalały na oficjalne uroczystości. Pomimo tego Warszawiacy całymi rodzinami gromadzili się 1 sierpnia każdego roku wokół pomnika Gloria Victis i grobów poległych.

Obelisk Gloria Victis postawiono na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w drugą rocznicę zrywu w 1946 r. Autorką monumentu wyłonionego w konkursie jest łączniczka i żołnierz Powstania Warszawskiego Helena Kłosowicz. Wokół pomnika znajdują się mogiły powstańców, których ciała ekshumowano zaraz po wojnie z całej Warszawy.

Nazwa pomnika - „Chwała zwyciężonym” - nawiązuje do opowiadania Elizy Orzeszkowej, poświęconego Powstaniu Styczniowemu, w którym autorka podkreśliła, że walczącym w imię wyzwolenia ojczyzny należy się cześć i szacunek, niezależnie od wyników walk. (PAP)

akr/ maku/ mok/

mas/ mchom/ mark/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
dasbot
Powstanie macie tu i teraz! Walczyć! Jeszcze nie głosem, ale jego sprzeciwem przeciwko poddaństwu i bezwoli, przeciwko MSM-emu ciemnowidztwu, za rozumnym postrzeganiem świata, jakim on jest naprawdę, a nie jakim chcieliby, aby on był……….Clown world.
dasbot
Zapytajcie Mikołajczyka, który dał się wydymać FDR...........Clown world.
nierzad
to mówi ten,co kupuje wyłącznie drzewa z niemiec,bo niemiecka brzoza jest bardziej brzozowa niz brzoza polska
samsza
Ceny w szpitalu południowym arystokratyczne, nie zapominajmy.
nierzad
Gdzie moj komentarz?Zacytowalem fragment wspomnien Marka Hłaski o poczynaniach ukraincow podczas powstania

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki