Król Szwecji Karol XVI Gustaw wręczył w środę w Sztokholmie nagrody Nobla z fizyki, chemii, medycyny, literatury i nauk ekonomicznych łącznie aż 13 laureatom. Na tegoroczną ceremonię po raz pierwszy w historii zaproszono uczniów.


Nagroda Nobla to złoty medal z wizerunkiem Alfreda Nobla oraz kaligrafowany dyplom, a także 11 mln koron (ok. 1 mln euro) w każdej z dziedzin.
W przemówieniu przewodnicząca Rady Fundacji Noblowskiej prof. Astrid Soederbergh Widding przypomniała, że „laureaci różnymi drogami stawiają czoła licznym globalnym wyzwaniom”. – Nie powinniśmy być jedynie biernymi widzami, ale aktywnymi uczestnikami obrony wolności nauki i literatury oraz dążenia do pokoju – zaapelowała.
Liczne grono tegorocznych noblistów wynika z werdyktów komitetów noblowskich, które w każdej z czterech kategorii wyróżniły po trzech naukowców. Zgodnie z regulaminem Akademia Szwedzka wskazała jednego laureata - węgierskiego pisarza Laszlo Krasznahorkaiego.
Według ceremoniału każdy z noblistów po fanfarach i laudacjach wychodził po kolei na środek sceny sztokholmskiej filharmonii, aby przyjąć gratulacje od szwedzkiego monarchy. Przećwiczone wcześniej ukłony laureaci kierowali ku rodzinie królewskiej, członkom komitetów noblowskich, a na końcu publiczności liczącej 1560 osób.
W tym roku na widowni po raz pierwszy zasiadło 100 uczniów szkół średnich, aby „pokazać im, że przyszłość jest w ich rękach” – podkreśliła Fundacja Noblowska. Z każdej placówki w Sztokholmie oraz okolicznych miast było to pięciu młodych przedstawicieli oraz jeden opiekun. Wcześniej zapraszano w większości korpus dyplomatyczny.
Nagrodę Nobla z fizyki odebrali John Clarke (W. Brytania - kraj urodzenia), Michel. H. Devoret (Francja) oraz John M. Martinis (USA) za odkrycie makroskopowego tunelowania kwantowo-mechanicznego i kwantyzacji energii w obwodzie elektrycznym. Przyczyniło się ono do rozwoju kryptografii kwantowej i komputerów kwantowych.
W dziedzinie chemii: Susumu Kitagawa (Japonia), Richard Robson (W. Brytania) oraz Omar M. Yaghi (Jordania) za rozwój szkieletów metaloorganicznych. Chodzi o nową architekturę molekularną materiałów zawierających wolne przestrzenie. Można je wykorzystać m.in. w usuwaniu toksycznych gazów czy magazynowaniu energii.
Z medycyny: Mary E. Brunkov (USA), Frederick J. Ramsdell (USA), a także Shimon Sakaguchi (Japonia) za odkrycia dotyczące nabywania tzw. immunotolerancji obwodowej, co może pomóc m.in. w leczeniu chorób nowotworowych.
Natomiast Joel Mokyr (Holandia), Philippe Aghion (Francja) i Peter Howitt (Kanada) zostali laureatami tegorocznej Nagrody Nobla z ekonomii za badania przełożenia innowacji na zrównoważony wzrost gospodarczy.
W Oslo, także w środę, odbyła się uroczystość wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla przywódczyni wenezuelskiej opozycji Marii Corinie Machado, co uczyniła w zastępstwie jej córka. Norweski Komitet Noblowski nagrodził Machado za „niestrudzoną działalność na rzecz praw demokratycznych narodu Wenezueli i za walkę o sprawiedliwe i pokojowe przejście od dyktatury do demokracji”.
W obu skandynawskich stolicach wieczorem odbędą się bankiety noblowskie na cześć laureatów. W Ratuszu w Sztokholmie, gdzie tradycyjnie odbywa się przyjęcie, polskimi akcentami jest prowadzenie uroczystości przez pochodzącą z Polski studentkę Kamilę Murzyńską. Innym jest umilająca czas gościom muzyka inspirowana fizyką kwantową skomponowana przez mającego polskie korzenie Jacoba Muhlrada.
„Wall Street Journal”: Machado opuściła Wenezuelę w przebraniu, na pokładzie rybackiej łodzi
Tegoroczna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado, opuściła Wenezuelę w przebraniu, łodzią rybacką, a następnie poleciała z Caracao do Norwegii odrzutowcem - relacjonuje w środę amerykański dziennik „Wall Street Journal”.
Machado, która miała na sobie przebranie i perukę, rozpoczęła ucieczkę z Wenezueli w poniedziałkowe popołudnie. Liderka opozycji próbowała dostać się przed środą do Norwegii, by odebrać Pokojową Nagrodę Nobla.
Polityczka najpierw musiała przedostać się z przedmieść Caracas, gdzie ukrywała się od roku, do rybackiej wioski. Tam czekała na nią drewniana łódź rybacka.
W ciągu 10 stresujących godzin Machado i dwie osoby, które jej towarzyszyły, trafiły na 10 wojskowych punktów kontrolnych i za każdym razem udało im się uniknąć zatrzymania. Około północy opozycjonistka dotarła do wioski na wybrzeżu - przekazała osoba, zaznajomiona z przebiegiem operacji.
Po kilku godzinach odpoczynku razem z dwoma osobami o 5 rano wsiedli do łodzi i wypłynęli na otwarte Morze Karaibskie w stronę Curacao. Ucieczkę spowalniały silny wiatr i wzburzone morze.
Operacja była przygotowywana przez około dwa miesiące. Odpowiadała za nią wenezuelska grupa, która pomaga ludziom w opuszczaniu Wenezueli. Grupa ta przed wypłynięciem Machado na morze poinformowała o tym amerykańskie siły zbrojne, by uniknąć ostrzału łodzi. Od września Amerykanie w tym regionie atakują łodzie podejrzane o przemyt narkotyków.
- Skoordynowaliśmy to, że będzie wypływać z określonego obszaru, by nie wysadzili łodzi w powietrze - przekazała osoba, zaznajomiona z przebiegiem akcji.
Administracja Donalda Trumpa wiedziała o operacji, jednak nie wiadomo, w jakim zakresie była w nią zaangażowana - podał dziennik.
Gazeta napisała, że mniej więcej w czasie wypłynięcia łodzi z Wenezueli para F-18 amerykańskiej marynarki wojennej wleciała nad Zatokę Wenezuelską i spędziła ok. 40 min w okolicy trasy, prowadzącej z wybrzeża w stronę Curacao.
Machado dotarła na Curacao ok. godz. 15 we wtorek. Spotkała się tam z pośrednikiem specjalizującym się w ewakuacji ludzi, którego zapewniła administracja Trumpa. Machado odpoczęła w nocy w hotelu. Rano prywatny odrzutowiec, dostarczony przez jej współpracownika z Miami, wystartował z wyspy i skierował się do stolicy Norwegii, z międzylądowaniem w Bangor w stanie Maine. Według norweskich mediów wylądowała przed północą miejscowego czasu w Oslo. Machado nie dotarła na ceremonię wręczenia nagród; w imieniu opozycjonistki wyróżnienie odebrała jej córka.
Polityczka planuje przez kilka dni odpocząć w Oslo. Od dawna żyła w odizolowanym miejscu i nie żywiła się w odpowiedni sposób. Za ok. tydzień planuje wyruszyć do innych europejskich stolic, by mówić o sytuacji w Wenezueli. Ma też udać się do Waszyngtonu.
Opuszczenie kraju niesie ze sobą ryzyko, Machado może zostać pozbawiona możliwości powrotu do Wenezueli - zaznaczył dziennik. Mogłoby to osłabić jej wpływy w kraju, tak jak stało się to w przypadku kilku liderów opozycji zmuszonych do emigracji w przeszłości. Prokurator generalny Wenezueli Tarek William Saab powiedział, że Machado zostanie uznana za zbiega, jeśli uda się do Norwegii.
Machado zapowiedziała jednak, że wróci do ojczyzny, gdzie może grozić jej areszt i postawienie zarzutów. To nie pierwszy tajny wyjazd opozycjonistki z kraju - przekazały źródła amerykańskiego dziennika.
Laureatka tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla odniosła przytłaczające zwycięstwo w prawyborach obozu demokratycznego w Wenezueli, ale władze zablokowały jej kandydaturę w wyborach prezydenckich z lipca 2024 roku. Jej ugrupowanie poparło wtedy innego opozycyjnego kandydata, Edmundo Gonzaleza Urrutię.
Po wyborach reżim ogłosił wygraną Nicolasa Maduro, ale opozycja przedstawiła protokoły z głosowania świadczące o wysokim zwycięstwie Gonzaleza. W kraju wybuchły protesty brutalnie tłumione przez władze. Wydano nakaz aresztowania Gonzaleza, który uzyskał azyl polityczny w Hiszpanii.
Córka Marii Coriny Machado odebrała w jej imieniu Pokojową Nagrodę Nobla
Tegoroczna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado nie dotarła w środę na ceremonię wręczenia tego prestiżowego wyróżnienia w ratuszu w Oslo. W jej imieniu nagrodę odebrała córka polityczki.
- Odwaga i determinacja (Marii Coriny) Machado są symbolem walki milionów Wenezuelczyków o wolność - powiedział przewodniczący Norweskiego Komitetu Noblowskiego Joergen Watne Frydnes, zgodnie z tradycją otwierając ceremonię w rocznicę śmierci fundatora nagrody, Alfreda Nobla.
W uzasadnieniu wyboru laureatki Komitet podkreślił „wieloletnią, konsekwentną walkę o demokratyczne prawa obywateli” prowadzoną przez Machado.
Medal i dyplom noblowski odebrała córka polityczki, Ana Corina Sosa Machado, której towarzyszyła matka noblistki. Nagroda Nobla to także 11 mln koron (1 mln euro).
W krótkim wystąpieniu Ana Corina Sosa Machado podziękowała społeczności międzynarodowej za wsparcie, podkreślając, że jej matka, „choć fizycznie nieobecna, jest dziś silniejsza niż kiedykolwiek”. Jej słowa zostały nagrodzone długimi oklaskami.
W odczytanym przez córkę przemówieniu Maria Corina Machado opisała represje stosowane przez wenezuelski reżim, gospodarczy upadek kraju oraz nadzieje na pokojową zmianę. Podkreśliła, że przyznana jej nagroda „należy do wszystkich, którzy od lat ryzykują życiem, by przywrócić w Wenezueli demokrację”.
- Drodzy Wenezuelczycy, świat zachwycił się tym, czego dokonaliśmy, a wkrótce będzie świadkiem jednego z najbardziej poruszających widoków naszych czasów: powrotu naszych bliskich do domu - a ja stanę ponownie na moście Simona Bolivara (na granicy Wenezueli i Kolumbii - PAP), gdzie kiedyś płakałam wśród tysięcy odchodzących, i powitam ich z powrotem w świetlistym życiu, które na nich czeka - odczytała córka słowa noblistki.
W ciągu ostatnich 10 lat z Wenezueli uciekło przed prześladowaniami i głębokim kryzysem ekonomicznych ponad 8 mln mieszkańców, czyli około jednej czwartej ludności kraju.
Machado odniosła przytłaczające zwycięstwo w prawyborach obozu demokratycznego w Wenezueli, ale władze zablokowały jej kandydaturę w wyborach prezydenckich z lipca 2024 roku. Jej ugrupowanie poparło wtedy innego opozycyjnego kandydata, Edmundo Gonzaleza Urrutię. Po wyborach reżim ogłosił wygraną Maduro, ale opozycja przedstawiła protokoły z głosowania świadczące o wysokim zwycięstwie Gonzaleza. W kraju wybuchły protesty brutalnie tłumione przez władze.
Do ostatniej chwili ważyły się losy udziału Machado w uroczystości w Oslo. Laureatce, która od miesięcy pozostaje pod presją przywódcy wenezuelskiego reżimu Nicolasa Maduro i ukrywa się w nieznanym miejscu w Wenezueli, nie pozwolono opuścić kraju. Norweski Komitet Noblowski podkreślał, że zabiegał o jej obecność, jednak władze w Caracas nie odpowiedziały na oficjalne zaproszenia.
Zaplanowana na wtorek konferencja prasowa Machado w Oslo została niespodziewanie odwołana. Polityczka od ponad roku ukrywa się przed służbami wenezuelskiego reżimu Nicolasa Maduro. W wywiadach ostrzegała, że podróż do Oslo będzie dla niej bardzo skomplikowana.
W środę Komitet Noblowski podał, że Maria Corina Machado będzie w Oslo podczas ceremonii wręczenia tego wyróżnienia, ale nie będzie w niej uczestniczyć. Sama polityczka powiedziała w nagraniu audio przekazanym szefowi Komitetu, że „będzie w Oslo i jest w drodze do Oslo”.
Z Oslo Mieszko Czarnecki
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk. Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska
zys/ ap/































































