Podczas gdy w Europie, w Azji i na rynkach wschodzących coraz częściej mówi się o spowolnieniu gospodarczym lub wręcz recesji, jeden z najstarszych amerykańskich barometrów koniunktury właśnie ustanowił 14-letnie maksimum.


"Widmo recesji krąży nad Polską i Europą" - alarmują ekonomiści z SGH. "Szczyt koniunktury w przemyśle już jest za nami" - ostrzega Ignacy Morawski, ekonomista ze SpotData.pl. "Polski przemysł w najgorszej formie od 22 miesięcy" - informowaliśmy w poniedziałek . Mało? "Recesja w RPA" - to wiadomość z wtorku. Na dodatek mamy już regularny kryzys walutowy w Argentynie oraz w Turcji.
Tego typu strumienia wiadomości nie obserwowaliśmy od przynajmniej 5-6 lat (czyli apogeum pierwszego kryzysu strefy euro) lub wręcz 2008 roku, gdy rozpoczynała się pierwsza po II wojnie światowej globalna recesja. Wszystko się zgadza z wyjątkiem jednego...
...największa gospodarka świata ma się najlepiej od kilku lat. I być może jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Wskaźnik ISM mierzący koniunkturę w amerykańskim przemyśle zupełnie niespodziewanie wspiął się na 14-letnie maksimum. Sierpniowy odczyt "przemysłowego" ISM na poziomie 61,3 pkt. był najlepszym wynikiem od maja 2004 roku. To spory wzrost względem lipca (58,1 pkt.) i totalne zaskoczenie dla analityków, którzy spodziewali się spadku do 57,7 pkt. R
Rosnący ISM/PMI powyżej 50 punktów sygnalizuje przyspieszenie wzrostu aktywności gospodarczej. Odczyty powyżej 60 punktów to prawdziwe "białe kruki", spotykane może kilka razy w ciągu dekady. Sierpniowy ISM pokazał mocne przyspieszenie nie tylko bieżącej produkcji, ale też napływu nowych zamówień. Szybciej rosło też zatrudnienie, zapasy i opóźnienia produkcyjne przy wciąż bardzo wysokiej presji cenowej.
Amerykańcy ekonomiści są w lekkim szoku, ponieważ pozostałe wskaźniki koniunktury w przemyśle sygnalizowały raczej spowolnienie wzrostu. Tym bardziej, że eskalacja wojny handlowej z Chinami oraz mocny dolar zapewne zaszkodzą eksporterom z USA. Może się więc jeszcze okazać, że sierpniowy wystrzał "przemysłowego" ISM-a okaże się zdarzeniem jednorazowym i błędną informacją. Zwłaszcza jeśli prezydent Trump zdecyduje się oclić kolejne 200 mld USD chińskiego importu. Do tej pory zaporowe cła objęły towary o łącznej wartości 50 mld USD rocznie.
Konfuzję potęguje fakt, że analogiczny wskaźnik PMI obliczany przez IHS Markit w sierpniu odnotował spadek z 55,3 pkt. do 54,7 pkt., wyznaczając najniższy poziom od 9 miesięcy. Tyle że o ile wskaźnik ISM ma ponad pół wieku historii, to amerykański PMI sporządzany jest ledwie od kilku lat
Krzysztof Kolany



































































