REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nierozliczone zboże techniczne z Ukrainy. Jest akt oskarżenia, ale lista firm wciąż niejawna

2024-03-21 04:36, akt.2024-03-21 06:51
publikacja
2024-03-21 04:36
aktualizacja
2024-03-21 06:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Aż 86 wątków obejmuje dochodzenie w sprawie handlu technicznym zbożem z Ukrainy. 12 osób z różnych firm usłyszało zarzuty. Resort rolnictwa wciąż nie podał, kto je sprowadzał - poinformowała w czwartek "Rzeczpospolita”. Jak zaznacza wiceminister Michał Kołodziejczak,  czeka na opinie prawne w tej sprawie. 

Nierozliczone zboże techniczne z Ukrainy. Jest akt oskarżenia, ale lista firm wciąż niejawna
Nierozliczone zboże techniczne z Ukrainy. Jest akt oskarżenia, ale lista firm wciąż niejawna
fot. Attila Husejnow / / FORUM

"12 osób z różnych firm usłyszało zarzuty za wprowadzanie do obrotu ukraińskiego zboża technicznego, które w kraju sprzedawano jako spożywcze lub paszowe – to dotychczasowe efekty śledztwa rzeszowskiej prokuratury, która od roku rozlicza tzw. aferę zbożową w czasach rządu PiS" - wskazała "Rzeczpospolita".

Dziennik przypomniał, że afera dotyczyła masowo sprowadzanego, niekontrolowanego zboża i rzepaku z Ukrainy w latach 2022–2023, kiedy UE w efekcie wybuchu wojny zdjęła cła na produkty rolne z tego kraju. "Ukraińskie zboże techniczne w ogromnych ilościach wjeżdżało do Polski, praktycznie nie podlegając kontrolom granicznym, a już w kraju było sprzedawane jako paszowe lub konsumpcyjne. Proceder był oparty na oszustwie, wśród poszkodowanych byli m.in. renomowani krajowi producenci mąki – co ujawniła +Rzeczpospolita+" - podkreślił dziennik.

300 tys. bochenków chleba z technicznego zboża z Ukrainy. Są pierwsze zarzuty

100 ton pszenicy "technicznej" z Ukrainy trafiło do polskich młynów, stamtąd do piekarni, by finalnie znaleźć się na stołach Polaków - wynika z aktu oskarżenia, jaki przygotowała rzeszowska prokuratura. Mogło z niej powstać co najmniej 300 tys. bochenków chleba.

Aferę rozlicza dziś specjalny zespół w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie, prowadzący wielowątkowe śledztwo o oszustwa wielkiej wartości oraz o oszustwa celne. "Sprawa prowadzona jest w 86 wątkach, a status podejrzanych ma 12 osób, przy czym zarzucono im popełnienie przestępstw karnych i karnoskarbowych" – wyjaśniła "Rzeczpospolitej" prok. Dorota Sokołowska-Mach, rzeczniczka tej prokuratury. Nie ujawniła ani ilu firm to dotyczy, ani jakie dokładnie postawiono zarzuty, ani o jaką ilość zboża chodzi i o jakiej wartości.

Autorzy artykułu zastanawiają się "kim są podejrzani?". Wskazali, że nie stosowano wobec nich aresztów, ale m.in. poręczenia i dozory. Śledztwo toczy się w sprawie doprowadzenia w latach 2022–2023 "do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości podmiotów nabywających zboże, za pomocą wprowadzenia w błąd osób działających w ich imieniu, co do kraju pochodzenia zboża". A także – wprowadzenia w błąd organów celnych "poprzez posłużenie się nierzetelną dokumentacją w tym, fakturami VAT, co do rodzaju sprowadzanego towaru". "Rzeczpospolita" podała też, że do postępowania włączono kilkadziesiąt śledztw KAS i prokuratur z całego kraju, oraz sprawy kierowane bezpośrednio do rzeszowskiej prokuratury przez m.in. sanepid, inspekcję weterynaryjną i inne organy. 

Wakacje na giełdzie

Kołodziejczak: Czekam na opinie prawne, by opublikować listę firm handlujących zbożem z Ukrainy

Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Michał Kołodziejczak pytany był w środę w TVN o publikację listy 570 polskich firm, które zarobiły na handlu zbożem z Ukrainy.

"Mam listę przygotowaną, (...) opracowaną. Była też pokazana ministrowi Siekierskiemu (ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi Czesławowi Siekierskiemu - PAP) czekam na kolejne opinie prawne, które dadzą mi pewne bezpieczeństwo, żebym mógł ją opublikować" - powiedział Kołodziejczak.

Przyznał, że ministerstwo ma już dwie opinie prawne w tej sprawie. "Mógłbym ich użyć, w ministerstwie leżą, Robert Telus (były minister rolnictwa i rozwoju wsi w rządzie PiS - PAP) kupił ( opinię - PAP) za 40 tys. To są kancelarie prawne, które wystawiły te opinie, które pozytywnie wypowiedziały się o wyborach kopertowych, więc jeżeli takich opinii prawnych mam używać, to okay" - stwierdził. Dodał, że ministerstwo będzie musiało pokazać, że publikacja listy leży w "interesie społecznym, publicznym".

Przyznał, że "bardzo źle się z tym czuje", że publikacja listy firm odwleka się w czasie. "Wiem, że taka lista powinna być pokazana. Proszę zrozumieć też mnie, bardzo łatwo jest zrobić przestępstwo skarbowe, za które idzie się (...) do więzienia siedzieć. Ja muszę mieć pełne bezpieczeństwo, jeśli chodzi o pokazanie tej listy" - podkreślił Kołodziejczak.

Pod koniec lutego br. wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak pytany w TVN24 o listę firm, które sprowadzały do Polski ukraińskie zboże, odpowiedział, że ma listę 570 podmiotów. Pytany o jej publikację, odparł: "Zobaczymy, ile będziemy mogli pokazać, ale muszę znać wszystkie szczegóły - kto, czego, ile kupił".

W maju 2023 r. ówczesny minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus przyznał, że "ponad 100 tys. ton zboża technicznego wjechało do Polski". "To jest zboże wykorzystywane do biomasy i do peletu. To jest zboże, które zawsze płynęło - rocznie 10 tys. ton. Tu nagle zdarzyło się 100 tys. ton tego zboża. Badamy wszystkie firmy, które sprowadziły to zboże. Nie znaleźliśmy takiej sytuacji, jeśli chodzi o wyniki, badania, żeby to zboże było w jakiś sposób wykorzystywane do innych celów. Też bada to prokuratura w kilku firmach" - poinformował wtedy minister.

23 listopada ub.r. prezentującej wyniki kontroli importu i obrotu zboża i rzepaku z Ukrainy dyrektor Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Najwyższej Izby Kontroli Marek Adamiak na pytanie, czy NIK zna listę firm zajmujących się tym handlem, poinformował, że Izba otrzymała takie listy, ale nie może ich ujawnić, gdyż objęte są tajemnicą celną.

W odpowiedzi na informację NIK Robert Telus informował, że zwrócił się do Krajowej Administracji Skarbowej o podanie list firm handlujących zbożem technicznym z Ukrainy; KAS przekazała, że nie może podać list z uwagi na obowiązującą tajemnicę skarbową. Telus podał wówczas, że zwrócił się z wnioskiem do prokuratury o przedstawienie tych informacji i o zgodę na ich upublicznienie. "Mam odpowiedź, że nie mogę takiej listy otrzymać" - stwierdził wówczas.

Wiceminister Kołodziejczak poinformował także, że w czwartek wraz z szefem resortu rolnictwa Czesławem Siekierskim spotyka się z ukraińskim ambasadorem Wasylem Zwaryczwem i ministrem gospodarki i rolnictwa Ukrainy Tarasem Kaczką. "Przechodzimy do konkretnych rozmów. Ukraińcy muszą zrozumieć jedno, boją się - dzisiaj słyszę o tym - że wstrzymanie tranzytu, że to jest za dalekie" - zauważył Kołodziejczak. Zwrócił uwagę, że "porozumienie rzeszowskie" zawarte z rolnikami w Jasionce stanowi, że "tranzyt będzie wstrzymany na produkty, na które nałożone jest embargo do momentu wypracowania z Ukrainą odpowiednich dwustronnych zasad handlu".

W środę 11 organizacji rolniczych podpisało z ministrem rolnictwa uzgodnienie, opisujące dalsze działania rządu, dotyczące m.in. handlu z Ukrainą. Nie zapobiegło to jednak protestom rolniczym. Sygnatariusze porozumienia to m.in. "Solidarność" RI, Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, AgroUnia i "Oszukana Wieś". Dokument przewiduje m.in., że minister rolnictwa ma się zwrócić do premiera Donalda Tuska z wnioskiem o wstrzymanie tranzytu przez Polskę produktów rolnych z Ukrainy objętych embargiem. Strony wskazały również, że muszą zostać uregulowane relacje handlowe między oboma krajami, w tym dostęp do polskiego rynku m.in. zbóż, rzepaku, kukurydzy, cukru, drobiu, jaj, owoców miękkich i jabłek. Są też zapisy o dopłatach do zboża sprzedanego między 1 stycznia br. a 30 maja br. i utrzymania wysokości podatku rolnego na poziomie z 2023 r.

Jak powiedział PAP Kołodziejczak, uzgodnienie ma być podstawą do rozmów z rządem Ukrainy. Wyraził nadzieję, że do międzypaństwowego porozumienia dojdzie 28 marca br., kiedy odbędzie się wspólne posiedzenie rządów Polski i Ukrainy.

autorka: Anna Bytniewska

ab/ drag/

ab/ lm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
Raffmo
a kiedy embargo na zatrute ruSS.kie zboże?!
no_comment
Powinno być jak z Constarem - wyszła afera z mięsem = marka padła, i można zakładać, że druga marka tego producenta się mocno pilnuje z jakością, reszta branży też bo widać, że można dostać po d... od świadomych konsumentów.
go_ral
tak samo bylo z sola drogowa. tez ukrywano przestepcow
ssmentek
Materiały bankier.pl to niestety chłam dla ludzi z niskim IQ.

Tu jest dobry tekst dotyczący rolnictwa: niezalezna.pl/gospodarka-i-technologie/pusta-kasa-rolnika-nie-sfinansuje-zielonego-ladu-z-czego-wynika-wybuch-protestow-rolniczych-w-calej-ue/513895
nrg
Nie podadzą bo ich pan się nie zgadza.

Gdyby to były polskie firmy już byśmy wiedzieli.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
trolley
w szczególności zbożem technicznym, nic więcej gojom się nie należy, no nie Saszka?

Powiązane: Kryzys zbożowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki