REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niemiecki ekonomista odradza Polsce euro

2013-08-14 16:24
publikacja
2013-08-14 16:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) Bernd Lucke opowiedział się w środę podczas spotkania z zagranicznymi dziennikarzami w Berlinie za wyjściem Francji ze strefy euro. Polsce i innym krajom Europy Środkowej i Wschodniej odradza wprowadzenie waluty euro.

Niemiecki ekonomista odradza Polsce euro
Źródło: SXC

"Odradzałbym Polsce, podobnie jak innym krajom tego regionu, ale także Szwecji, wchodzenie do strefy euro" - powiedział Lucke, odpowiadając na pytanie dziennikarza PAP.

Zamiast przyłączenia się do eurolandu niemiecki ekonomista opowiedział się za ustaleniem sztywnego kursu waluty polskiej i innych zainteresowanych krajów do euro, wskazując na przykład Austrii i Holandii sprzed wprowadzenia euro. "Austriacki szyling i holenderski gulden były trwale związane z niemiecką marką" - przypomniał Lucke.

Jak podkreślił ekonomista, możliwe jest ustalenie kursu polskiej waluty do euro w relacji jeden do jednego. W porównaniu z członkostwem w strefie euro takie rozwiązanie miałoby tę przewagę, że w razie konieczności kurs można zmienić - wyjaśnił szef Alternatywy dla Niemiec. Lucke jest profesorem makroekonomii na uniwersytecie w Hamburgu.

Wakacje na giełdzie

Szef AfD potwierdził, że jego celem jest stworzenie "odchudzonej" strefy euro - bez krajów z południa Europy: Grecji, Hiszpanii, Włoch i Portugalii. Jego zdaniem umożliwi to tym krajom dewaluację ich walut i pozwoli na opanowanie kryzysu. Po raz pierwszy wyraził też pogląd, że również Francja jest "kandydatem do opuszczenia eurolandu". "Gospodarka Francji nie rośnie, w kraju postępuje szybko proces dezindustrializacji, bezrobocie młodzieży jest na rekordowym poziomie" - wyjaśnił ekonomista.

Lucke nie wykluczył wyjścia Niemiec ze strefy euro, jeżeli nie uda się przeforsować zapisów zakazujących udziału Berlina w spłacie długów innych krajów. "W takim przypadku Niemcy powinny powrócić do narodowej waluty, marki" - powiedział.

AfD powstała w kwietniu na bazie istniejącego od zeszłego roku ruchu obywatelskiego Alternatywa Wyborcza 2013. Jej założyciele to grupa liberalnych i konserwatywnych ekonomistów i publicystów. Oprócz Luckego są wśród nich publicyści Konrad Adam i Alexander Gauland. Wspierają ich specjaliści od finansów Stefan Homburg i Charles Blankart oraz ekonomiści Joachim Starbatty i Dieter Spethmann, autorzy skargi do Trybunału Konstytucyjnego przeciwko pomocy dla Grecji. Obecnie ugrupowanie liczy 16 tys. członków.

W sondażach przeprowadzanych w okresie powstawania partii aż 27 proc. ankietowanych deklarowało, że mogą sobie wyobrazić poparcie w wyborach Alternatywy dla Niemiec. Od dłuższego czasu poparcie dla eurosceptycznej partii oscyluje wokół 3 proc. - poniżej progu wyborczego.

Lucke zarzuca kanclerz Angeli Merkel, że przedstawiając swój program ratowania euro jako "bez alternatywy", blokuje publiczną dyskusję w Niemczech i Europie o skutkach tej polityki dla obywateli. Jego zdaniem szefowa rządu celowo pomija w kampanii wyborczej niewygodny z jej punktu widzenia temat, by nie narazić się na utratę głosów.

Alternatywa dla Niemiec zamierza, niezależnie o wyniku wyborów do Bundestagu 22 września, ubiegać się w przyszłym roku o miejsca w Parlamencie Europejskim.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ akl/ ro/ mow/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ukraina prawie gotowa z superbronią. Może uderzyć w Kreml
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~euro
Ale wymyślił, pffff.... Jak każdy koleś z opozycji może sobie pozwolić na kontestowanie wszystkiego, co jest teraz. Bo przecież, jak my wygramy wybory, to wszystko zmienimy. Czyli zostanie po staremu.
~Eo
A na co nam te euro ja i bez rad jestem przeciwna wprowadzeniu go w Polsce
~no i...
To może jakoś uzasadnisz ten pogląd. Bo ja jestem przeciwny, żeby każdy mógł sobie palnąć w sieci, co mu ślina język przyniesie.
~koszmarek
płacim cey jak w niemczech 3zl za chleb , 5zl za cukier i 6zl za litr paliwa ... jedziemy tam i plaimy wiecej (w niemieckich emiratach islamskich) to co za roznica jak tu euro wejdzie ceny dalej beda okradac polaka , panstwo , zus zgnoja nas .... najlepiej bedzie emerytowi zabic polityka i isc na odsiadke ! bo na wieznia idie 2300zl/miech płacim cey jak w niemczech 3zl za chleb , 5zl za cukier i 6zl za litr paliwa ... jedziemy tam i plaimy wiecej (w niemieckich emiratach islamskich) to co za roznica jak tu euro wejdzie ceny dalej beda okradac polaka , panstwo , zus zgnoja nas .... najlepiej bedzie emerytowi zabic polityka i isc na odsiadke ! bo na wieznia idie 2300zl/miech a na emeryta 600l/miech !
~MungoGTC
Nie wierzę, Niemcy się rehabilitują i dają dobrą radę Polsce. Ale Polacy są ślepi i myślą że jak Euro kosztuje średnio 4 zł, to ceny pójdą w dół. I przykładowo za chleb kosztujący 4 zł zapłacimy 1e. Może to prawda, ale pamiętajmy że nasze zarobki również drastycznie pójdą w dół z 1600zł zostanie nam się w portfelu 400e. odliczając Nie wierzę, Niemcy się rehabilitują i dają dobrą radę Polsce. Ale Polacy są ślepi i myślą że jak Euro kosztuje średnio 4 zł, to ceny pójdą w dół. I przykładowo za chleb kosztujący 4 zł zapłacimy 1e. Może to prawda, ale pamiętajmy że nasze zarobki również drastycznie pójdą w dół z 1600zł zostanie nam się w portfelu 400e. odliczając podatki i składki mamy do dyspozycji nie całe 300e, Wolę zarabiać dwie torby PLN, niż jeden banknot EURO.
~lel
wg mnie ten ekonomista jest w fazie zakańczania swojej nieudanej politycznej kariery. Mogę tu tylko nawiązać do poprzedniej wypowiedzi: bardziej to bolszewik niż liberał. Kurs 1:1 to jest może do przyjęcia dla naszego aparatczyka niższego szczebla, którego wiedza daje mu wiarę "że stanie się 4x bogatszy". Dla gospodarki wg mnie ten ekonomista jest w fazie zakańczania swojej nieudanej politycznej kariery. Mogę tu tylko nawiązać do poprzedniej wypowiedzi: bardziej to bolszewik niż liberał. Kurs 1:1 to jest może do przyjęcia dla naszego aparatczyka niższego szczebla, którego wiedza daje mu wiarę "że stanie się 4x bogatszy". Dla gospodarki oznaczałoby to natychmiastową śmierć z szansami na rewolucję. Euro także nie potrzebujemy, gdyż cytowany aparatczyk naciskać zacznie przy tym na wzrost własnego uposażenia a boję się że Tusk jak zawsze ulegnie.
~Ww
Dnia 2013-08-15 o godz. 10:54 ~lel napisał(a):
> wg mnie ten ekonomista jest w fazie zakańczania swojej
> nieudanej politycznej kariery. Mogę tu tylko nawiązać do
> poprzedniej wypowiedzi: bardziej to bolszewik niż liberał.
> Kurs 1:1 to jest może do przyjęcia dla naszego aparatczyka
> niższego szczebla,
Dnia 2013-08-15 o godz. 10:54 ~lel napisał(a):
> wg mnie ten ekonomista jest w fazie zakańczania swojej
> nieudanej politycznej kariery. Mogę tu tylko nawiązać do
> poprzedniej wypowiedzi: bardziej to bolszewik niż liberał.
> Kurs 1:1 to jest może do przyjęcia dla naszego aparatczyka
> niższego szczebla, którego wiedza daje mu wiarę
> "że stanie się 4x bogatszy". Dla
> gospodarki oznaczałoby to natychmiastową śmierć z szansami
> na rewolucję. Euro także nie potrzebujemy, gdyż cytowany
> aparatczyk naciskać zacznie przy tym na wzrost własnego
> uposażenia a boję się że Tusk jak zawsze ulegnie.
Gdzie jest napisane 1:1.
Czytaj ze zrozumieniem
~lel odpowiada ~Ww
Dnia 2013-08-15 o godz. 12:20 ~Ww napisał(a):
>Gdzie jest napisane
> 1:1.
>Czytaj ze zrozumieniem

wyraźnie pisze
~plazowicz
Niemiecka bolszewia w natarciu. Jakie to szkoły kończył ten baran stręczący sztywny kurs walutowy? Wieczorowy kurs marksizmu-leninizmu? Gdybym nie wiedział, że to głupota w postaci czystej, to możnaby posądzać go o próbę sabotażu.
~thot
Dobrze by było, gdybyś przed komentowaniem nauczył się czytać ze zrozumieniem. Czym różni się przyjęcie euro od wprowadzenia sztywnego kursu złotówki do euro? Też mi się to nie podoba, ale ma większy sens od wejścia do strefy euro, do czego wszyscy bezrefleksyjnie pchają - zauważ, że nasi rządzący przez długi czas mogli uprawiać Dobrze by było, gdybyś przed komentowaniem nauczył się czytać ze zrozumieniem. Czym różni się przyjęcie euro od wprowadzenia sztywnego kursu złotówki do euro? Też mi się to nie podoba, ale ma większy sens od wejścia do strefy euro, do czego wszyscy bezrefleksyjnie pchają - zauważ, że nasi rządzący przez długi czas mogli uprawiać propagandę "zielonej wyspy" tylko dzięki znacznemu osłabieniu złotówki, dzięki czemu nasza gospodarka zachowała pewną konkurencyjność w czasie kryzysu. Taki kurs zawsze można 'uwolnić', a po przyjęciu euro jesteśmy 'ugotowani'.

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki