Podczas czwartkowej debaty w Bundestagu nad nowym modelem służby wojskowej CDU broniło pomysłu procedury losowania poborowych, której sprzeciwia się socjaldemokratyczny minister obrony Boris Pistorius. Niektóre media piszą o rządowym kryzysie, ale strony zapewniają, że wypracują legislacyjny kompromis.


Między koalicjantami, SPD i CDU/CSU, nie ma zgody w sprawie nowego modelu poboru. Pierwotne porozumienie, zakładające pobór w drodze losowania w razie braku ochotników, nie uzyskało we wtorek poparcia frakcji SPD w Bundestagu, na czele z ministrem obrony.
Wiceszef frakcji chadeków w Bundestagu Norbert Roettgen, po stronie chadeckiej główny negocjator pierwotnej wersji, zarzucił Pistoriusowi „destrukcyjne zachowanie”. Media w Niemczech interpretują te wydarzenia jako rządowy kryzys.
W czwartek Pistorius i Roettgen wzięli udział w debacie w Bundestagu. Minister obrony przemawiał krótko, nie odnosząc się bezpośrednio do procedury „loterii poborowej”.
Socjaldemokrata podkreślił, że służba w Bundeswehrze powinna być atrakcyjna. Dodał, że istnieją różne modele w przypadku, gdy dobrowolność nie wystarczy, i wyraził gotowość do rozmów i kompromisu. - Brak pełnej pasji, otwartej, a nawet gorącej debaty byłby rozczarowaniem - oświadczył.

Roettgen podkreślał natomiast powagę sytuacji, uznając,, że prezydent Rosji Władimir Putin decydując się na szeroką inwazję na Ukrainę i kontynuując ją, „zaatakował wolność w całej Europie”.
Wyrażając otwartość na nowe pomysły, polityk CDU bronił pomysłu procedury losowania poborowych. Jego zdaniem to „sprawiedliwe i racjonalne” rozwiązanie.
- Nie będziemy w stanie bronić się polemikami - stwierdził zarazem Roettgen, zwracając się m.in. do Zielonych. Politycy tej partii krytykowali jego postulat, nazywając go „maszyną loteryjną” czy porównując do powieści i filmu „Igrzyska Śmierci”.
Pierwotny projekt nowego modelu służby wojskowej wzorowany był na rozwiązaniach duńskich: w pierwszej kolejności powoływani mają być ochotnicy, a w razie ich niewystarczającej liczby – młodzi mężczyźni wyłonieni w drodze losowania. Wylosowani następnie mają przejść badania lekarskie i odbyć co najmniej sześciomiesięczną służbę.
W Bundestagu zaplanowane są na najbliższe dni wysłuchania ekspertów i prace komisji parlamentarnych. Następnie kompromisowy projekt ustawy, wypracowany w toku dyskusji, powinien zostać poddany pod głosowanie. Celem pozostaje, by nowe zasady poboru weszły w życie od 1 stycznia.
Bundeswehra zmaga się z poważnymi brakami kadrowymi. Rząd planuje zwiększyć liczebność sił zbrojnych z obecnych 180 tys. do 260 tys. żołnierzy, by sprostać wymogom NATO i wzmocnić zdolności obronne kraju. Docelowo potrzebnych będzie także około 200 tys. rezerwistów.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ mms/



























































