Związkowcy ze skarbówki protestują, bo chcą większych zarobków, a część ich liderów żąda wręcz od władz, by zmobilizowały podatników do zaprzestania składania PIT-ów w ostatniej chwili.
"Dziennik" twierdzi, że w próbie sparaliżowania składania PIT-ów w ostatnich dniach kwietnia radykalni związkowcy ze skarbówki próbowali rozszerzyć akcję i zachęcić do protestu niezadowolonych pracowników Poczty Polskiej. Gdyby jednoczesny protest powiódł się, to składanie PIT-ów byłoby niemożliwe - państwo w ostatnich dniach rozliczeń straciłoby kontrolę nad podatkami, zaś próby karania niewinnych podatników kończyłyby się masowymi pozwami w sądach. "Byliśmy zachęcani do wspólnego protestu, ale nie stosujemy takich praktyk" - powiedział "Dziennikowi" Paweł Jędrzejewski z pocztowej "Solidarności".
"Dziennik"/IAR/dabr
Źródło:IAR
































































