Obywatele niechętnie korzystają z nowego prawa, które miało być przełomem w ich kontaktach z politykami.
Petycje można też składać do innych instytucji, w tym ministerstw, ale ich urzędnicy też nie obserwują pospolitego ruszenia obywateli. Do resortu pracy trafiło jedno takie pismo, do ministerstwa zdrowia - 10, ale już do MSW nie wpłynęło żadne.
Polacy są generalnie bierni i nieufni wobec władzy - tak o przyczynach niskiej aktywności obywateli mówi politolog dr hab. Rafał Chwedoruk. Jak dodaje, nawet po przeprowadzeniu solidnej akcji informacyjnej nie spodziewałby się cudów.

Więcej na http://www.rp.pl (PAP)
rda/
Źródło:PAP




























































