Trzydziestu jeden byłych prezydentów i premierów, głównie z państw Ameryki Łacińskiej, skierowało do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze pozew przeciwko przywódcy Wenezueli Nicolasowi Maduro, oskarżając go o łamanie praw człowieka.


Jak poinformował były prezydent Kolumbii Andres Pastrana, z którego inicjatywy został złożony w piątek pozew, zarzucono w nim Nicolasowi Maduro “powszechne i systematyczne naruszanie praw człowieka”, a także “popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości”.
Autorzy dokumentu wezwali też Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości do podjęcia pilnych działań przeciwko reżimowi Nicolasa Maduro.
Ich zdaniem Maduro jeszcze przed wyborami prezydenckimi z 28 lipca br. podjął działania służące zwalczaniu opozycji demokratycznej, a po głosowaniu dopuścił się “praktyki terroryzmu państwowego”, fałszując jego rezultaty.
Pod skargą podpisali się m.in. byli prezydenci Kolumbii: Andres Pastrana, Alvaro Uribe oraz Ivan Duque, Argentyny - Mauricio Macri, Boliwii – Carlos Mesa, a także były prezydent Meksyku Vicente Fox.

Wśród sygnatariuszy dokumentu jest też trzech byłych premierów Hiszpanii: Felipe Gonzalez, Jose Maria Aznar oraz Mariano Rajoy.
Władze w Caracas ogłosiły Maduro zwycięzcą wyborów prezydenckich z 28 lipca, ale nie przedstawiły dowodów w postaci dokumentów z głosowania. Opozycja opublikowała natomiast akta sugerujące, że przytłaczającą większością głosów wygrał jej kandydat Edmundo Gonzalez Urrutia.
W poniedziałek prokurator generalny Wenezueli Tarek William Saab oskarżył Gonzaleza o uzurpację i podżeganie do nieposłuszeństwa i wydał nakaz jego aresztowania tego polityka.
Według Saaba w zamieszkach, które wybuchły po wyborach w Wenezueli, zginęło już 27 osób, a prawie 200 zostało rannych. Służby policyjne zatrzymały ponad 2400 demonstrantów. (PAP)
zat/ kar/




























































