REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nawrocki: Jestem w kontakcie z premierem Tuskiem ws. Rady Pokoju

2026-01-22 15:24, akt.2026-01-22 19:37
publikacja
2026-01-22 15:24
aktualizacja
2026-01-22 19:37

Prezydent Karol Nawrocki zapewnił w czwartek, że jest w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie ewentualnego członkostwa Polski w zainaugurowanej tego samego dnia Radzie Pokoju. Dodał, że przekazana wcześniej Kancelarii Prezydenta opinia MSZ w tej sprawie była „nie do końca poważna”.

Nawrocki: Jestem w kontakcie z premierem Tuskiem ws. Rady Pokoju
Nawrocki: Jestem w kontakcie z premierem Tuskiem ws. Rady Pokoju
fot. Grzegorz Jakubowski / / Kancelaria Prezydenta RP

Prezydent USA Donald Trump zainaugurował w czwartek podczas 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Radę Pokoju – gremium, mające – jak tłumaczył Trump – współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie.

Nawrocki powiedział podczas konferencji prasowej, że choć nie złożył podpisu podczas uroczystości, to w niej uczestniczył.

- To dla Polski, drodzy państwo, jest prestiż, że Polska jest zapraszana do gremiów, które mają rozstrzygać także kwestie Bliskiego Wschodu, kwestie wojny między Izraelem a Palestyną – mówił prezydent.

- Natomiast w związku z kwestiami konstytucyjnymi, legislacyjnymi, pewnym porządkiem prawnym, ustrojowym w Polsce, swojego podpisu nie złożyłem – wyjaśnił.

Wakacje na giełdzie

Przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej oznacza konieczność przeprowadzenia tzw. dużej ratyfikacji przez prezydenta za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie o umowach międzynarodowych, także przy odpowiedniej uchwale Rady Ministrów.

Nawrocki został też zapytany przez dziennikarzy o kolejne kroki w tej sprawie, i o to, czy do Rady Ministrów wysłany został oficjalny wniosek o dołączenie do Rady Pokoju. Prezydent odparł, że spodziewał się „czegoś innego” ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które wcześniej, na wniosek Kancelarii Prezydenta, przekazało stronie prezydenckiej opinię w sprawie przyłączenia do Rady.

- Jednak opinia jednego z wicedyrektorów, jednego z departamentów Ministerstwa Spraw Zagranicznych, to trochę mało, jak na moment, w którym zmienia się pewna geopolityka świata i powstaje nowa organizacja międzynarodowa – mówił prezydent. – Opinia wicedyrektora jednego z ministerstw (…) jest, powiedziałbym, nie do końca poważna, jeśli chodzi o współpracę MSZ z Kancelarią Prezydenta – ocenił Nawrocki. Dodał, że to jedyny formalny dokument, jaki otrzymała kancelaria.

Prezydent przyznał jednak rację premierowi Donaldowi Tuskowi, który ocenił w czwartek na platformie X, że osobisty, stały kontakt pomiędzy premierem a prezydentem przyniósł dobre efekty.

- Oczywiście są rzeczy, które wymagają kontrasygnaty premiera Rzeczypospolitej Polskiej i prezydenta Polski. Taki mamy porządek prawny i ustrojowy. Ja tego porządku pilnuję – zaznaczył.

Prezydent podkreślił, że wraz z premierem rozmawiali telefonicznie oraz wymieniali wiadomości. - I myślę, że to przysłużyło się sprawie takiego stanowiska Polski, w którym po prostu na arenie międzynarodowej potrafimy ze sobą dyskutować, mimo wielu problemów, które mamy w polityce wewnętrznej – powiedział.

Prezydent zapewnił, że w sprawie Rady Pokoju jest w kontakcie z premierem.

Jak mówił Nawrocki, co do tego, jak podchodzi on do formalnego zaproszenia do Rady Pokoju, decyzję musiał podjąć osobiście. Dodał, że jego uczestnictwo w wydarzeniu, ale niezłożenie podpisu pod dokumentem „było naturalne dla prezydenta Donalda Trumpa, który traktuje Polskę po partnersku, traktuje Polskę jako swojego sojusznika”, a deklarację Nawrockiego, Trump przyjął „z pełnym zrozumieniem”.

Prezydent dodał, że kwestie związane z Radą będą zapewne poruszone także podczas jego spotkania z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, do którego ma dojść w najbliższy poniedziałek.

- Jestem przekonany, że ta organizacja ma wielki walor i jest dla Polski, dla Polaków rodzajem dostrzeżenia naszej pozycji w regionie jako lidera Europy Centralnej - powiedział Nawrocki.

Tusk: Prezydent Nawrocki zrealizował moje sugestie co do Rady Pokoju Trumpa

Premier Donald Tusk podczas briefingu w Brukseli powiedział, że rozmawiał z prezydentem na temat Rady kilka razy i że wymienili się refleksjami na temat tego, co się może zdarzyć w Davos. – Prezydent prawdopodobnie był tego samego poglądu, więc ja nie chcę w żaden sposób sugerować, że dałem jakieś polecenia. Ale cieszę się, że moja opinia, którą bezpośrednio przekazałem prezydentowi, została zrealizowana – powiedział szef rządu.

Tusk przyznał także, że rozmawiał długo z prezydentem na temat tego, co w sprawie ewentualnego przystąpienia do Rady mówi konstytucja i o czym mówią ustawy w tej sprawie. – Nie wykluczam jednak poważnej debaty w naszym parlamencie. Oczywiście potrzebna jest też dyskusja i zgoda w rządzie – powiedział Tusk.

Premier dodał, że wszyscy byli zaskoczeni tempem, z jakim działał w tej sprawie prezydent USA. – Tempo, jakie zaproponował prezydent Trump, było kosmiczne – przyznał Tusk. Dodał, że sprawa jest poważna, bo niektórzy uważają nawet, że Rada Pokoju powstała wręcz jako alternatywa dla ONZ.

Premier określił powołanie Rady mianem rewolucji międzynarodowej i geopolitycznej, która wymaga poważnego podejścia i przeanalizowania. – Na spokojnie, na chłodno, nie na kolanach. Bez jakichś amerykańskich emocji. Na spokojnie to ocenimy i podejmiemy decyzję – powiedział.

Szef polskiego rządu przyznał, że dla wszystkich jest oczywiste, że należy zrobić wszystko, żeby chronić relacje transatlantyckie, ale muszą się one opierać na zaufaniu, a nie na dominacji jednej ze stron.

Premier nie wyklucza debaty w parlamencie na temat uczestnictwa Polski w Radzie Pokoju

Debata w parlamencie na temat uczestnictwa Polski w Radzie Pokoju nie jest wykluczona - poinformował media podczas unijnego szczytu w Brukseli premier Donald Tusk. Wskazał, że trzeba przeanalizować wszystkie "za" i "przeciw".

"Rozmawiałem długo z prezydentem na temat tego, o czym mówi konstytucja, o czym mówią ustawy w tej sprawie i nie wykluczam jednak poważnej debaty w naszym parlamencie" - powiedział Donald Tusk.

Dodał również, że potrzebna jest też dyskusja i zgoda w rządzie, ocenił również, że Rada Pokoju jest pewnego rodzaju rewolucją geopolityczną.

"Trzeba bardzo poważnie podejść i przeanalizować wszystkie za i przeciw - i ten 1 mld USD, kłopot bardzo poważny dla niektórych, ale to nie jest pierwszy, najważniejszy problem do oceny" - powiedział premier.

"Zobaczymy na spokojnie, na chłodno, nie na kolanach, bez jakichś antyamerykańskich emocji. Na spokojnie to ocenimy i podejmiemy decyzję" - dodał.

Oprócz Trumpa dokument założycielski Rady Pokoju podpisali m.in.: premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii. Wśród członków-założycieli nie było Rosji ani Chin. (PAP)

from/ kmz/ wni/ rbk/ mcb/ osz/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
pstrzezek
Nawrocki nie ma jaj by otwarcie powiedzieć co sądzi o tej "Radzie Pokoju" Przerzuca piłeczkę do Tuska i MSZ a na koniec powie "Ja to bym i dołączył ale rząd nie daje" Udaje że ma władzę i decyzyjność, chyba że chodzi o trudne kwestie. Wtedy to jest kwestia rządu Tuska
polonu
zabierzcie dzieciom te 800+ na wpisowe .
nad_niemnem_bez
Karol jest w kontakcie z Donaldem...

Tylko czy Donald cokolwiek o tym wie, i chce być w kontakcie z tym ...

Powiązane: Rada Pokoju

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki