Dotacje do aut elektrycznych z programu NaszEauto cieszy się bardzo dużą popularnością. Wartość złożonych wniosków przekroczyła już połowę budżetu. Sęk w tym, że ich rozpatrywanie wniosków i wypłaty dofinansowania idą ślamazarnie. Poziom opóźnień jest wręcz alarmujący.


W ostatnich miesiącach znacznie wzrosła liczba wnioskujących o dofinansowanie z programu NaszEauto.
– Program cieszy się ogromną popularnością, złożonych jest ponad 20 tys. wniosków na kwotę ponad 650 mln zł, czyli biorąc pod uwagę dostępną alokację - 1 mld 180 mln zł - w zasadzie przekroczyliśmy jej połowę – poinformowała niedawno Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
Dodała, że ponad 50 proc. wniosków dotyczy aut produkcji chińskiej. Wszystkie złożone do tej pory wnioski o dopłaty z KPO dotyczą elektrycznych aut osobowych (M1).
Pół roku opóźnienia w wypłatach
Niestety, wnioskujący o dotacje, którzy liczą na szybką wypłatę dofinansowania, będą musieli obejść się smakiem. Na pieniądze trzeba będzie długo poczekać. Na rządowej stronie programu w ogólnym regulaminie wypłacania wsparcia czytamy, że wypłata środków następuje do 45 dni od zaakceptowania wniosku. Tyle w teorii, bo faktyczne terminy są znacznie dłuższe.
Z zamieszczonych na stronie programu statystyk dotyczących dotychczas wypłaconego wsparcia wynika, że poziom opóźnień jest wręcz alarmujący. Do tej pory w statystykach ujętych zostało 17,1 tys. wniosków o dotację na zakup auta elektrycznego, z czego 12 tys. pochodzi od jednoosobowych działalności gospodarczych, a 4,4 tys. to wnioski o zakup przez osoby prywatne.

Jak złożyć dobry wniosek w programie NaszEauto?
— NFOŚiGW (@NFOSiGW) October 27, 2025
👉 Od 3 lutego 2025 r. wpłynęło ponad 18 500 wniosków o dotację w programie #NaszEauto. Cześć z nich wymaga korekty. Sprawdź, jak prawidłowo wypełnić wniosek i uniknąć błędów 👇
Najczęstsze powody korekty wniosku to:
🔹brak… pic.twitter.com/z6YTbxhQ6v
Od 3 lutego do 14 października dziennie złożono średnio 68 wniosków o dofinansowanie. We wspomnianym okresie zatwierdzonych zostało tylko 1476 wniosków, czyli 8,6 proc. złożonych, natomiast wypłacono nieco ponad 700, czyli zaledwie 4,3 proc. wszystkich wniosków.
W związku z dużym zainteresowaniem programem kolejka coraz bardziej się wydłuża. Opóźnienie wynosi około pół roku, bo aktualnie są rozpatrywane wnioski złożone w kwietniu. Przypomnijmy, na stronie programu informowano, że „wypłata środków następuje do 45 dni od zaakceptowania wniosku”, tymczasem osoby składające aplikacje czekają na wypłaty już o 140 dni dłużej niż wynosi regulaminowy termin – zwracają uwagę eksperci z Autobloga Spidersweb.
Wyliczyli oni, że osoba, która złożyłaby wniosek pod koniec trwania programu, czyli w kwietniu 2026 r., przy obecnym tempie rozpatrywania wniosków czekałaby na pieniądze około 7000 dni, czyli… 19 lat. Zatem najwyższy czas, aby rozpatrujący wnioski Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zakasał rękawy i znacznie przyspieszył tempo rozpatrywania wniosków.
Od miesiąca nowe zasady programu NaszEauto
Przypomnijmy, 20 października weszły w życie nowe zasady naboru do programu NaszEauto. Od tego dnia poza dotychczasowymi beneficjentami - osobami fizycznymi - z programu mogą korzystać nowe grupy: organizacje pozarządowe, instytucje publiczne, jednostki opiekuńcze, edukacyjne, medyczne, a także parki narodowe.
Do 20 października program obejmował samochody osobowe. Po zmianach wsparcie objęło także samochody do przewozu ładunków (N1), których maksymalna masa całkowita wynosi 3,5 t, a także małe busy służące do przewozu osób (M2), których maksymalna masa całkowita nie przekracza 5 t.
NaszEauto: jak wysokie dofinansowanie można dostać?
W rządowym programie dotację do 40 tys. zł na zakup, leasing i wynajmem długoterminowy aut elektrycznych z kategorii M1 (samochody osobowe) mogą otrzymać: osoby fizyczne, osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą (JDG) oraz parki narodowe.
W przypadku pojazdów M2 maksymalna kwota dofinansowania to 600 tys. zł, a dla pojazdów N1 - 70 tys. zł. O taką dopłatę mogą ubiegać się: organizacje pozarządowe (NGO), parki narodowe, jednostki samorządu terytorialnego, państwowe jednostki budżetowe i państwowe osoby prawne prowadzące placówki edukacyjne, opiekuńczo-wychowawcze, lecznicze.
Pula programu NaszEauto wynosi obecnie ok. 1,2 mld zł, ponieważ w ramach ostatniej rewizji KPO 400 mln zł z pierwotnej puli 1,6 mld zł zostało przesunięte na ocieplenie szkół. Wnioski o dofinansowanie można składać do 30 kwietnia 2026 r. lub do zakończenia alokacji środków. W związku z dużym zainteresowaniem dotacjami eksperci szacują, że budżet może zostać wyczerpany na przełomie stycznia i lutego.
Coraz większy popyt na elektryki
Październik był kolejnym miesiącem, w którym wzrosła liczba rejestracji aut elektrycznych. Zgodnie z danymi Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, do bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wprowadzono 4812 elektryków, co przełożyło się na 9,1 proc. udziałów w rynku. Równocześnie Polacy zarejestrowali ponad 3,5 tys. hybryd plug-in. Łącznie zatem liczba aut umożliwiających ładowanie z gniazdka po raz pierwszy przekroczyła 8 tys. a ich udział w rynku zbliżył się do 16 proc.
Wśród aut w pełni elektrycznych nadal dominuje tesla model y, która od początku roku znalazła 2013 nabywców. Drugą dotąd w zestawieniu teslę model 3 (1450 szt.) wyprzedził jeden z najtańszych obecnie elektryków na polskim rynku - citroen c3 (1476 szt.). I w tym przypadku nie brakuje „chińczyków”. Spośród nich najczęściej rejestrowanymi modelami są byd dolphin surf i leapmotor t03.
Więcej informacji na temat programu można znaleźć na stronie: www.naszeauto.gov.pl.
Współpraca: MKAZ





























































