Narastający kryzys w sektorze finansowym wywołuje bardzo silne spadki na rynkach surowcowych – tylko w poniedziałek ropa potaniała o przeszło 10%. Inwestorzy boją się, że kłopoty branży finansowej w końcu uderzą w realną gospodarkę, wywołując globalną recesję. Poza tym coraz mniejsza dostępność kredytu oraz ogólny wzrost awersji do ryzyka skłania niektóre fundusze do zamykania długich pozycji na rynkach surowcowych.
„W ciągu najbliższych sześciu miesięcy ropa i metale nadal będą spadać, ze względu na słabość strony popytowej” – powiedział agencji Bloomberga Christoph Kampitsch, zarządzający inwestycjami alternatywnymi w wiedeńskim Erste Group Bank AG.
Od lipcowego szczytu wszech czasów kurs miedzi spadł już o 28% i obecnie jest o 4% niższy niż na początku roku. Jeżeli ceny nie wzrosną do końca grudnia, będzie to pierwsza od pięciu lat zniżka kursu miedzi w ujęciu rocznym.
We wtorek o godzinie 12:50 w Londynie tona miedzi z natychmiastową dostawą kosztowała 6.410$ i była o 2,7% niższa niż na poniedziałkowym zamknięciu notowań na LME. Równocześnie kurs czerwonego metalu wzrósł o 3,7% względem porannego sesyjnego minimum.
Od pewnego czasu rynek lekceważy za to dane o malejących zapasach, które od maksimum z 21 września obniżyły się już o 5,2%, osiągając wartość 198,9 tys. ton.
K.K.






























































