REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Napływ Ukraińców do Polski hamuje

2020-05-13 09:15
publikacja
2020-05-13 09:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Po tym, jak pod koniec 2019 r. liczba Ukraińców ubezpieczonych w ZUS-ie silnie spadła, na początku obecnego roku nieznacznie odbiła. Wzrost był jednak rachityczny, a w dłuższej perspektywie widać, że napływ na polski rynek pracy wyraźnie hamuje - wynika z analizy Bankier.pl na podstawie danych zakładu.

Napływ Ukraińców do Polski hamuje
Napływ Ukraińców do Polski hamuje
fot. Yury Kim / / Pexels

Na koniec I kwartału ubezpieczeniami społecznymi w Polsce było objętych ponad 662 tys. obcokrajowców - wskazuje ZUS. Niespełna 485 tys. - czyli ponad 7 na 10 - było narodowości ukraińskiej. Ich udział spadł jednak do najniższego poziomu od dwóch lat.

fot. / / Bankier.pl na podstawie danych ZUS

W pierwszych trzech miesiącach roku przybyło bowiem blisko 11 tys. cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS-ie, z czego około połowę stanowili Ukraińcy. Tak niskiego przypływu w I kwartale nie było od 6 lat. Zazwyczaj w tym okresie notowano silne wzrosty po słabszej końcówce poprzedniego roku.

fot. / / Bankier.pl na podstawie danych ZUS

Analizując statystyki zakładu w dłuższej perspektywie, widać, że napływ pracowników z Ukrainy do Polski od blisko dwóch lat wyraźnie hamuje. W roku poprzedzającym koniec marca liczba objętych ubezpieczeniami społecznymi wzrosła tylko o nieco ponad 30 tys. - najmniej od 5 lat.

fot. / / Bankier.pl na podstawie danych ZUS

Poza Ukraińcami najliczniejszą grupę cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS-ie stanowią Białorusini (blisko 44 tys.) i Gruzini (ponad 11 tys.). W obu przypadkach ich liczba wzrosła w pierwszych miesiącach roku o blisko tysiąc osób.

Wakacje na giełdzie

MKa

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (14)

dodaj komentarz
bha
Przejrzeli w końcu na oczy co tu ,,wielkiego", ,,godnego" można od lat zarobić sorry to za wielkie obecnie słowo prawdziwiej będzie brzmiało dorobić w tutejszej żerującej od lat coraz mocniej gospodarce ,rynku zatrudniania niestety w ogromie branż i zawodów - więc wielu zwinęło żagle bezpowrotnie zresztą nie tylko oni !!!.
macierz
Chcecie Ukraińców, to przeczytajcie!
Tysiące Ukraińców, którzy pracowali tymczasowo w Europie, wróciło do domu wśród pandemii, a niektórzy sprowadzili z sobą wirusa.
Kiedy pacjenci z COVID-19 napływają do walczących szpitali, niektórzy lekarze i pielęgniarki muszą kupić własny sprzęt ochronny lub używać improwizowanego sprzętu.
Chcecie Ukraińców, to przeczytajcie!
Tysiące Ukraińców, którzy pracowali tymczasowo w Europie, wróciło do domu wśród pandemii, a niektórzy sprowadzili z sobą wirusa.
Kiedy pacjenci z COVID-19 napływają do walczących szpitali, niektórzy lekarze i pielęgniarki muszą kupić własny sprzęt ochronny lub używać improwizowanego sprzętu. Wielu z nich choruje: pracownicy medyczni stanowią około jednej piątej wszystkich przypadków koronawirusa na Ukrainie.

„Moja dusza płacze!” powiedział Mykoła Szarachlitski, anestezjolog w głównym szpitalu w Czerniowcach, kiedy czyścił kombinezon ochronny. „Mamy niedobór sprzętu medycznego i sprzętu ochronnego, w wyniku czego wszyscy jesteśmy zarażeni”.

W ośrodku w Czerniowcach, mieście liczącym 266 000 osób, nie ma wentylatora szpitalnego dla 250 pacjentów.

„Nie wierzę, że jeden szpital na Ukrainie ma wszystko, czego potrzebuje”, powiedział szef OIOM Kostyantyn Dronyk. „Brakuje nam wszystkiego”.

Kryzys nie mógł uderzyć w gorszą sytuację dla Ukrainy.

Gospodarka kraju pogrążona w korupcji została wyczerpana przez sześć lat wojny z wspieranymi przez Rosję separatystami na wschodzie, a roczna administracja prezydenta Wołodymyra Żeleńskiego odziedziczyła reformy opieki zdrowotnej rozpoczęte przez jego poprzednika, które są wciąż w toku. Reformy zmniejszyły subsydia rządowe, przez co pracownicy szpitali byli niedopłacani i źle wyposażeni.

„Koronawirus pokazał, jaka to była reforma medyczna - szpitale nie są gotowe, nie ma wystarczającej liczby łóżek dla zarażonych pacjentów, pensje są bardzo niskie, brakuje infrastruktury medycznej”, powiedział Zelenskiy. „Nie mieliśmy nawet 1000 wentylatorów w stanie roboczym w kraju ponad 40 milionów. Szkoda. ”

Reformy opieki zdrowotnej miały również na celu zastąpienie starych zasad, które pozwalały pacjentom wybierać własnych lekarzy i konsultować się ze specjalistami z systemem upoważniającym lekarzy rodzinnych do kierowania pacjentów do innych ekspertów. Ale nowy system nie działał prawidłowo w przypadku wybuchu epidemii.

„Lekarze rodzinni powstrzymali się od rozwiązywania problemów”, powiedział 51-letni terapeuta Ivan Wenzhynovych w Pochaiv, mieście na zachodniej Ukrainie. „Lekarze nie odwiedzają pacjentów, udzielają konsultacji przez telefon. Wszyscy boją się wirusa. ”

Szpital Pochajewa nie ma specjalisty od chorób zakaźnych: u jednego z nich zdiagnozowano COVID-19.

„Wszyscy ludzie uciekli, a ci, którzy zostali, pracują na granicy ze względu na tę reformę”, powiedział Wenzhynovych.

Świadomi problemów zdrowotnych władze rozpoczęły ścisłą blokadę koronawirusa 12 marca, wraz z patrolami policyjnymi i ścisłymi ograniczeniami w korzystaniu z transportu publicznego. Rolnicy, biznesmeni i inni naciskali władze na złagodzenie przepisów, a rząd zapowiedział, że zrobi to od poniedziałku.

Jednak lekarze obawiają się, że doprowadzi to do nowej fali zarażenia.

„Możesz zobaczyć ten smutny obraz naszej gotowości i dzieje się to w czwartym miesiącu epidemii” - powiedział dr Oleh Stetsiuk, patolog z zachodniego miasta Tarnopol, który nosi żółty kombinezon ochronny, który jego przyjaciel, szewc, stworzone dla niego.

Nie dają nam ani grosza na poprawę warunków sanitarnych” - powiedział Stetsiuk. Przeprowadza sekcję zwłok u pacjentów zabitych przez wirusa na zewnątrz za szpitalem, ponieważ w kostnicy nie ma odpowiedniego systemu filtracji powietrza i wody.

„Ukraina była całkowicie nieprzygotowana na epidemię i jest duże pytanie, czy jest teraz gotowa” - powiedział, dodając, że władze odrzuciły jego prośbę o dostarczenie namiotu do sekcji zwłok, powołując się na brak funduszy.

Rząd zwykł subsydiować takie rzeczy, jak płace dla pracowników medycznych i rachunki za usługi szpitalne, ale w ramach drugiego etapu reform, które rozpoczęły się w zeszłym miesiącu, nastąpi dalsze ograniczenie już i tak ograniczonego finansowania ze strony państwa.

Zgodnie z nowymi przepisami państwo nie pokrywa w pełni kosztów leczenia. Płaci tylko równowartość 780 USD za leczenie pacjenta z udarem, podczas gdy eksperci szacują koszt na 2 000 - 3 200 USD.

Ograniczone fundusze państwowe spowodowały niskie płace. Lekarze OIOM mają miesięczne wynagrodzenie w wysokości od 148 USD do 174 USD, a pielęgniarki otrzymują 111 USD.

„To smutne i przerażające, że muszę myśleć nie o moich pacjentach, ale jak nie umrzeć z głodu, jak zapłacić za mieszkanie i wyżywić rodzinę” - powiedział dr Ihor Feldman, 38-letni specjalista od chorób płuc Czerniowce z 15-letnim doświadczeniem, które zarabia 174 USD miesięcznie.

Nowy system redystrybuuje także dotacje między szpitalami, przy czym najwięcej pieniędzy trafia do pacjentów z większą liczbą pacjentów, co stawia wiele mniejszych i specjalistycznych klinik na skraju zamknięcia.
onurb
I bardzo dobrze. Tylko wsiowe głupki z rozumkiem wielkości główki szpilki może twierdzić, że Ukrainiec do dobro dla tego kraju. Zrozumcie wreszcie, że Ukrainiec zarabia po to żeby wysłać kasę do domu na Ukrainie. W Polsce wydaje kasę tylko na jedzenie i alkohol. Zysk dla gospodarki żaden jedynie dla Janushow biznesu, bo mają roboli I bardzo dobrze. Tylko wsiowe głupki z rozumkiem wielkości główki szpilki może twierdzić, że Ukrainiec do dobro dla tego kraju. Zrozumcie wreszcie, że Ukrainiec zarabia po to żeby wysłać kasę do domu na Ukrainie. W Polsce wydaje kasę tylko na jedzenie i alkohol. Zysk dla gospodarki żaden jedynie dla Janushow biznesu, bo mają roboli i to zatrudnionych na czarno.
1as
Słyszałem od faceta z firmy budowlanej, że zwolnili u niego wszystkich Polaków i zastąpili Ukraińcami. Miał się zająć ogarnięciem ich w pracy, stwierdził, że sam się zwolni i już sobie nagrał inna pracę.
Powód? 1 na 10 Ukraińców nadaje się do pracy. Reszta nic nie umie albo nadużywa alko, zazwyczaj jedno i drugie.
jasiek2017
Słyszałem tą samą historię ale na targowisku od baby sprzedającej ogórki. Ona słyszała to od klientki a tamta od szwagra zięcia ze strony mamy. Także piszesz prawdę.
talmud
zamiast szukać tanich rak do pracy ....zaczac potężne inwestycje & płacić lepiej zeby zwiększyć produktywność ......a nie robic sie vietnamem europy....:):)
jasiek2017
płacić więcej rozwiązaniem na problemy z pracą? hahahhahhahhaha
załóż firmę, płać po 10 tys mies a będziesz krezusem Europy ahahhahahha
bankierro
Yuan za duzo tv ogladasz. Miliony Polakow pracuje za granica- to jesst OK. Wpuscic np Ukrainca do nas to juz zle. Typowe myslenie na szczescie niewielkiej garstki ludzi z marginesu.
yuan
Niech nie wracają, u nas jest wystarczająco rak do pracy. Za godziwe pieniądze Polak super pracuje, na każdym stanowisku. A jak ze wschodu przyjeżdzają to też pojawia się dodatkowa patologia, zobaczmy na stronie policji ilu Ukraińców jest poszukiwanych, a pewnie kilka razy więcej ma coś na sumieniu tylko problem nie zgłoszony.
jasiek2017
Polak jest tak samo leniwy jak anglik/niemiec itd 10 lat temu. Lepiej na zasiłku niz do pracy.

Powiązane: Ukraińcy na polskim rynku pracy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki