Po tym, jak pod koniec 2019 r. liczba Ukraińców ubezpieczonych w ZUS-ie silnie spadła, na początku obecnego roku nieznacznie odbiła. Wzrost był jednak rachityczny, a w dłuższej perspektywie widać, że napływ na polski rynek pracy wyraźnie hamuje - wynika z analizy Bankier.pl na podstawie danych zakładu.


Na koniec I kwartału ubezpieczeniami społecznymi w Polsce było objętych ponad 662 tys. obcokrajowców - wskazuje ZUS. Niespełna 485 tys. - czyli ponad 7 na 10 - było narodowości ukraińskiej. Ich udział spadł jednak do najniższego poziomu od dwóch lat.
W pierwszych trzech miesiącach roku przybyło bowiem blisko 11 tys. cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS-ie, z czego około połowę stanowili Ukraińcy. Tak niskiego przypływu w I kwartale nie było od 6 lat. Zazwyczaj w tym okresie notowano silne wzrosty po słabszej końcówce poprzedniego roku.
Analizując statystyki zakładu w dłuższej perspektywie, widać, że napływ pracowników z Ukrainy do Polski od blisko dwóch lat wyraźnie hamuje. W roku poprzedzającym koniec marca liczba objętych ubezpieczeniami społecznymi wzrosła tylko o nieco ponad 30 tys. - najmniej od 5 lat.
Poza Ukraińcami najliczniejszą grupę cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS-ie stanowią Białorusini (blisko 44 tys.) i Gruzini (ponad 11 tys.). W obu przypadkach ich liczba wzrosła w pierwszych miesiącach roku o blisko tysiąc osób.

MKa




























































