REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Napięcie na linii Warszawa-Kijów. Zdaniem eksperta to może być znak końca wojny

2026-06-22 18:50
publikacja
2026-06-22 18:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostra forma najnowszego polsko-ukraińskiego sporu może świadczyć o zbliżającym się końcu wojny rosyjsko-ukraińskiej i to najbardziej optymistyczny aspekt tej sprawy — przyznaje w rozmowie z PAP politolog dr hab. Bartłomiej Biskup.

Napięcie na linii Warszawa-Kijów. Zdaniem eksperta to może być znak końca wojny
Napięcie na linii Warszawa-Kijów. Zdaniem eksperta to może być znak końca wojny
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

W miniony piątek prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego — o możliwości takiej mówił po raz pierwszy pod koniec maja, po tym, gdy prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. W sobotę prezydent Zełenski poinformował, że odesłał prezydentowi Nawrockiemu order.

PAP zapytała politologa dra hab. Bartłomieja Biskupa z Uniwersytetu Warszawskiego, skąd bierze się gwałtowność tego polsko-ukraińskiego sporu, który zapewne tak by nie wyglądał, gdyby Kijów nadał jakiejś jednostce ukraińskiej nazwę „Bohaterów UPA” np. w 2022 r..

Jego zdaniem gwałtowność sporu wynika z polityki wewnętrznej prowadzonej przez oba kraje.

- To jest akurat być może najbardziej optymistyczne, ale może to wynikać z faktu, że widać perspektywę końca wojny rosyjsko-ukraińskiej. Wobec tego zaczyna się realpolitik i każdy zaczyna grać na swoją rzecz — ocenił Biskup.

Właśnie dlatego, przyznał, strona ukraińska przywiązuje dziś mniejszą wagę do stanowiska Polski w różnych sprawach i do tego, czy jest ona obecna w różnych formatach współpracy. Zauważył przy tym, że Ukraina w coraz mniejszym stopniu jest uzależniona od Polski w kontekście wojny.

Wakacje na giełdzie

- Przyczyny wewnątrzukraińskie są bardzo istotne, bo tam już powoli trwa walka o władzę po wojnie. Stąd Zełenski musi walczyć o swoją pozycję polityczną, a wobec tego, że jest prezydentem, który prowadził wojnę, może mieć mniejsze szanse — ocenił Biskup. I to właśnie z tych względów, dodał, prezydent Ukrainy zaczyna w różny sposób zachowywać się wobec Polski i nie waha się nadać jednostce nazwy „Bohaterów UPA”.

- Polska też popełniła błędy. Moim zdaniem dużym błędem było to, że w przeszłości nie zadeklarowano ewentualnego wysłania wojsk na Ukrainę, tak jak to zrobiły Wielka Brytania, Francja i Niemcy — zaznaczył politolog.

- To oczywiście było podyktowane polityką wewnątrzpolską, wszystkie ugrupowania powiedziały wtedy „nie”, ale nikt nie myślał w tej sprawie strategicznie. Wojsk zapewne i tak żadnych by nie nie wysłano, ale straty wizerunkowe zostały poniesione — dodał.

Z kolei w Polsce, przyznał, można zaobserwować wyraźny wzrost nastrojów antyukraińskich. Zaś prezydent Karol Nawrocki, jeśli chce stać się „patronem” całej prawicy, nie może tych nastrojów ignorować. Bo prawica jest albo twarda wobec Ukrainy jak Konfederacja, albo bardziej zniuansowana, ale też coraz bardziej „realistyczna”, jak PiS.

- Prezydent widział, że nie może się cofnąć. Musiał pokazać wizerunek kogoś, kto polskie sprawy stawia twardo. Stąd ten symboliczny, ale mocny gest w postaci odebrania orderu — wyjaśnia politolog.

O tym, że konflikt obu stronom bardziej się opłacał niż porozumienie, dowodzi zdaniem Biskupa, to, że nie doszło do polubownego załatwienia sporu o „Bohaterów UPA”, mimo zakulisowych prób.

Wołodymyr Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

Pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych w swym kraju. Decyzja ta wywołała w Polsce falę krytyki — negatywnie ocenili ją m.in. premier Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz czy resort dyplomacji. Kapituła Orderu Orła Białego na prośbę prezydenta 8 czerwca debatowała nad odebraniem odznaczenia Zełenskiemu i przedstawiła Nawrockiemu opinię w tej sprawie. Nawrocki poinformował w piątek 19 czerwca, że zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. Zaznaczył przy tym, że decyzja ta „nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Dodał, że „nic się nie zmieniło” w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją. (PAP)

pś/ ugw/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
prawnuk
ależ rodzina pana Biskupa moze walczyć na Ukrainie - w Polsce dostaną amnestię i abolicję.
Z OCZYWISTYCH powodów Polacy nie powinni wkraczać na Ukrainę.
Tak jak nikt nie wyobrażał sobie wkroczenia wojsk eNRDe do Czechosłowacji w 1968 czy potem do Polski
nierzad
beda nas rezac jak podczas wojny,w Rosji cała nadzieja
katzpodola
"negatywnie ocenili ją m.in. premier Tusk". Przecież to kłamstwo, pamietamy jak ten szwabski syn zachowywał sie w pierwszych dniach, dopiero później zaczął wić sie jak piskorz
abcx
Koniec wojny rosyjsko-ukraińskiej i rozpoczęcie wojny polsko-ukraińskiej - no faktycznie mocno optymistyczne...
trolley
porzygaliście się czarnoczerwonymi bracmi z widłami ze wschodu czy jeszcze? :)
samsza
ostra forma, gwałtowność sporu ??

pan Biskup "udowadnia", że nawet sporu nie ma, ba uważa, że współpracują obaj politycy bo obu się ten teatr opłaca

teatr czy spór?
energizerjohn51
“ PAP zapytała politologa dra hab. Bartłomieja Biskupa z Uniwersytetu Warszawskiego, skąd bierze się gwałtowność tego polsko-ukraińskiego sporu, który zapewne tak by nie wyglądał, gdyby Kijów nadał jakiejś jednostce ukraińskiej nazwę „Bohaterów UPA” np. w 2022 “ - to nie jest PAP to jest UAP. Z taka natteacją PAP nie jest ani Polska “ PAP zapytała politologa dra hab. Bartłomieja Biskupa z Uniwersytetu Warszawskiego, skąd bierze się gwałtowność tego polsko-ukraińskiego sporu, który zapewne tak by nie wyglądał, gdyby Kijów nadał jakiejś jednostce ukraińskiej nazwę „Bohaterów UPA” np. w 2022 “ - to nie jest PAP to jest UAP. Z taka natteacją PAP nie jest ani Polska ani “informacyjna”. Kolejne ramie propagandowe Tuska który zreszta odwolal jej prezesa aby zrobić z niej swoją tube propagandową.

Powiązane: Relacje Polska-Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki