Największy wzrost cen bazowych od 2004 r. Co z tego wynika?

założyciel SpotData.pl

Inflacja w Polsce przyspiesza. A w kwietniu jej wzrost był spektakularny pod niektórymi względami. Choć wciąż warto pamiętać, że jest to wzrost z niskiego poziomu, nie wykracza poza normy, które powinniśmy obserwować przy tak dobrej koniunkturze.

NBP w czwartek podał, że inflacja bazowa netto, czyli inflacja nie uwzględniająca cen żywności i energii, wyniosła w kwietniu 1 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca. Czyli o tyle wzrosły średnio ceny bazowe od marca, zaledwie w ciągu miesiąca. Był to najwyższy miesięczny wzrost cen od… maja 2004 r. Kiedy z danych odejmiemy efekty sezonowe, wzrost jest nieco niższy, ale wciąż bardzo mocny. W ujęciu rok do roku ceny znajdujące się w koszyku inflacji bazowej wzrosły o 1,7 proc., czyli najmocniej od września 2012 r. A inflacja ogółem, uwzględniająca żywność i energię, wyniosła 2,2 proc.

Kliknij, aby przejść do interaktywnego wykresu
Kliknij, aby przejść do interaktywnego wykresu (SpotData)

Częściowo za spektakularny miesięczny wzrost cen odpowiadają podwyżki cen usług transportowych. W ciągu miesiąca usługi te zdrożały aż o 27 proc., co nie zdarzyło się od bardzo, bardzo dawna. To może być jednorazowe dostosowanie do wzrostu cen paliw, które nie sygnalizuje długookresowego trendu.

Ale patrząc szerzej na rynek, widać wyraźny wzrost cen wielu usług, które mają w sobie duży komponent płacowy. Na przykład, usługi lekarskie zdrożały w ciągu miesiąca średnio o 0,8 proc., co jak na wiosnę jest wyjątkowym zdarzeniem – zwykle ceny tych usług były rewidowane na początku roku. Przyspieszają też ceny usług gastronomicznych, hotelarskich, niektórych usług związanych z rekreacją. Widać presja płacowa była na tyle silna, że firmy musiały przerzucić to na ceny. Wysoki wzrost płac znalazł odzwierciedlenie w wyższej inflacji.

Co z tego wynika? Na razie kluczowa instytucja, która ma dbać o stabilną inflację w Polsce, nie wykazuje oznak przejmowania się wyższą inflacją. Chodzi oczywiście o Radę Polityki Pieniężnej. Po ostatnim posiedzeniu Rada opublikowała takie zdanie: „inflacja utrzyma się na umiarkowanym poziomie i w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej będzie się kształtować w pobliżu celu inflacyjnego”. I tego optymistycznego spojrzenia się na razie trzymajmy.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
38 16 marxs

dzisiaj zrobiłem bardzo "tanie" (bo bez euro) PISie zakupy kartofelki po 5 zł za kg,truskawki po 20 zł w ilosci 30 dag,główka kapusty w okazyjnej cenie 20 zł i 3 marchewki za całe 3 zł (na czereśnie po 70 zł za 1 kg juz mi brakło kasy)

! Odpowiedz
33 9 marxs

dzisiaj zrobiłem bardzo "tanie" (bo bez euro) PISie zakupy kartofelki po 5 zł za kg,truskawki po 20 zł w ilosci 30 dag,główka kapusty w okazyjnej cenie 20 zł i 3 marchewki za całe 3 zł (na czereśnie po 70 zł za 1 kg juz mi brakło kasy)

! Odpowiedz
41 40 karbinadel

Co z tego wynika? Ano to, że nawet bez euro, którym na każdym kroku starszy Kaczyński, mamy drożyznę. Mało tego - ceny w Polsce rosną szybciej niż w strefie euro

! Odpowiedz
26 38 xxpp

To jest jak z narkotykami. Pompowanie transferów socjalnych robi gospodarce i PKB dobrze na rok, dwa, a później przychodzi kac - inflacja. To jest MATEMATYKA. Podstawy podstaw.

! Odpowiedz
5 25 open_mind

„Największy wzrost cen bazowych od 2004 r. Co z tego wynika?” proste pytanie i prosta odpowiedz. To wynika z braku przywiązania waluty do czegoś bardziej wymiernego. Po prostu ceny zawsze wzrastają z powodu rozluźnienia finansowego, i hura optymizmu podpartego propagandą finansową.

! Odpowiedz
7 21 anna_domagalczyk

No ale co z tego wynika? Autor w tytule stawia pytanie, na które nie odpowiiada. Co więcej, uważam że pisanie o "jednorazowym dostosowaniu do wzrostu cen benzyny" jest manipulacją na skraju oszustwa, bo transport ma udział we wszystkich innych cenach. Zdaje się, że Bankier promuje pana Morawskiego na eksperta - no cóż... A przynajmniej klikalność ma dużą?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
45 36 polak2

Mieszkania - 30 % w górę za PIS …. Pedofilja- ustawy teraz ? A Tusk 10 lat temu miał wszystkich wykastrować a teraz wszyscy Politycy o tym zapomnieli ???? Kasy ludzie dostają zarabiają coraz więcej podatki coraz nowsze ukryte i normalnie naliczone od większych cen dochody Państwa rosną …….. Ale siła nabywcza pieniądza spada …….cebula 5zł pietruszka 20 zł ale inflacji nie ma ?Banki lokaty 1 % . Tak szybko jak rosną ceny mieszkań ciekawe komu zarobki tak rosną ?by uzbierał normalnie bez kredytu na mieszkanie...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
50 68 zmr1

Za socjalizm płaci się wysoką inflacją.

! Odpowiedz
4 12 zmr1

49 łapek w dół. 49 osób zupełnie nie rozumie podstawowych zasad ekonomii. Smutne.

! Odpowiedz
61 66 smallsaver

Macie swoją piątkę Kaczyńskiego, a ostra jazda zacznie się jak ruszą wypłaty 500+ na pierwsze dziecko.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,9% III 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil