Wśród wszystkich technologicznych, dotykowych nowości pojawia się czasami coś niezwykłego. Moda na steampunkowe gadżety jest niezwykle niszowa, ale można znaleźć na świecie zapaleńców, którzy dokonują przedziwnych przeróbek telefonów.
Ivan Mavrovic to fan nurtu steampunk, który jest oparty na założeniach co by było, gdyby w XIX wieku powstawały komputery mechaniczne zasilane parą? Koncepcje takich komputerów są autentyczne i pochodzą z 1822 roku, o czym wspomniałem tutaj.

Wracając do telefonu zaprojektowanego przez Ivana, to trzeba przyznać, że wyobraźni mu nie brakuje. Za bazowy telefon posłużył mu model Nokii. Do tego doszły różne rupiecie jak: stary zegar, soczewki, części maszyny do pisania, stary magnetowid itp. Autor projektu stwierdził, że proces przeróbki Nokii zajął mu dwa tygodnie. Oczywiście rozmiary i aga telefonu zwiększyły się, ale za to gadżet jest niezwykle oryginalny.
Jeszcze bardziej niezwykłym telefonem jest projekt Arthura Schmitta. Jest to z pewnością najbardziej dziwny i najmniej wygodny telefon na świecie. Projekt nazywa się Steampunk phone i był realizowany eksperymentalnie dla operatora O2. Z pewnością chodziło o tani rozgłos tej sprawy. A o co konkretnie chodzi?

Steampunk phone, jak sama nazwa wskazuje, stylistyką nawiązuje do stempunka. Jednak na samym designie się w tym wypadku nie kończy.
„Wyświetlacz” tego telefonu jest mechaniczny – pokazuje tylko cyfry. Poza tym znajdziemy w nim głośnik oraz najdziwniejszą klawiaturę telefoniczną świata! Numer wybieramy przy pomocy kart perforowanych: w ten sposób sterowało się pierwszymi komputerami. W systemie binarnym na karcie kodujemy numer pod, który chcemy zadzwonić. Kartę wkładamy do telefonu i dzwonimy.
autor: Roland Hensoldt




























































