REKLAMA

"Na granicy zewnętrznej UE z Białorusią nie ma ziemi niczyjej". Konferencja premierów ws. Białorusi

2021-08-22 09:58
publikacja
2021-08-22 09:58
Dodaj Bankier.pl w Google

Na granicy zewnętrznej UE z Białorusią nie ma "ziemi niczyjej"; w rzeczywistości jest to terytorium białoruskie, a władze tego kraju ponoszą pełną odpowiedzialność za sytuację obywateli innych państw, których legalnie wpuściły - czytamy w komunikacie KPRM po rozmowach premierów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii.

"Na granicy zewnętrznej UE z Białorusią nie ma ziemi niczyjej". Konferencja premierów ws. Białorusi
"Na granicy zewnętrznej UE z Białorusią nie ma ziemi niczyjej". Konferencja premierów ws. Białorusi
fot. Kancelaria Premiera / / Twitter

Tematem sobotniej wideokonferencji zwołanej na prośbę premiera Mateusza Morawieckiego była sytuacja na granicy z Białorusią, w tym spowodowanym przez Białoruś napływem migrantów do Europy.

KPRM poinformowała, że premierzy wymienili informacje dotyczące prowadzonych działań oraz sytuacji na granicy i zgodzili się, że bieżąca współpraca Polski i państw bałtyckich przebiega płynnie.

Jak podkreślono, podejmowane działania na rzecz ochrony granic z Białorusią przynoszą w ostatnich tygodniach pozytywny skutek i zanotowano znaczący spadek liczby incydentów związanych z próbami nielegalnego przekraczania granicy.

W komunikacie dodano, że to reżim Łukaszenki oskarża kraje UE o "niehumanitarne traktowanie uchodźców na granicy".

Scammingout

"Na granicy zewnętrznej UE z Białorusią nie ma +ziemi niczyjej+, czyli szarej strefy, na której nikt nie ponosi odpowiedzialności za los przebywających tam osób. W rzeczywistości jest to terytorium białoruskie, a władze tego kraju ponoszą pełną odpowiedzialność za sytuację obywateli innych państw, których legalnie wpuściły na swoje terytorium" - czytamy w komunikacie kancelarii premiera.

Ponadto - jak dodano w komunikacie - szefowie rządów zgodzili się, że istnieje potrzeba wspólnych działań w zakresie precyzyjnego informowania opinii publicznej i partnerów międzynarodowych.

"Ważne będzie przekazywanie prawdziwych informacji na temat rzeczywistej sytuacji na granicach oraz działań podejmowanych przez służby Polski, Litwy i Łotwy. Komunikacja odbędzie się z uwzględnieniem organizacji zajmujących się prawami człowieka, NGO, Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz Unii Europejskiej. Elementem działań hybrydowych prowadzonych przez Białoruś jest dezinformacja" - czytamy w komunikacie po zakończeniu wideokonferencji.

KPRM poinformowała, że szefowie rządów Polski i państw bałtyckich ocenili wzrost nielegalnej migracji z Białorusi jako działanie destabilizujące sytuację na granicy prowadzone przez reżim Alaksandra Łukaszenki.

"Wszystkie państwa Unii Europejskiej mają obowiązek ochrony granicy i niedopuszczania do jej nielegalnego przekraczania. Należy podkreślić, że osoby, które faktycznie przekroczyły granicę, zostały otoczone opieką w przygotowanych do tego celu ośrodkach. Premierzy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii przyjmą wspólne oświadczenie w tej sprawie" - czytamy w sobotnim komunikacie.

W wideokonferencji - zwołanej z inicjatywy i na prośbę szefa polskiego rządu - wzięli udział premierzy: Litwy Ingrida Simonyte, Łotwy Arturs Karins i Estonii Kaja Kallas.

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Najwięcej osób trafiło dotąd na Litwę, która zarzuciła Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na jej terytorium w ramach "wojny hybrydowej".

Sobota to 13. dzień, w którym 32 obywateli Afganistanu, w tym cztery kobiety i 15-letnia dziewczyna, koczują w Usnarzu Górnym w lesie na granicy polsko-białoruskiej. Kilkunastu strażników okrążyło obóz kordonem, po stronie polskiej stoi sześć pojazdów. Po stronie białoruskiej widać 10 uzbrojonych żołnierzy.

Polska Straż Graniczna wskazuje, że w całym ubiegłym roku na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców. SG odnotowała dotychczas ponad 2 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy, z czego ok. 1 tys. 350 próbom pogranicznicy zapobiegli.

Po tym, jak Litwa przyjęła przepisy, umożliwiające jej służbom granicznym odsyłanie migrantów na Białoruś, ich grupy przekierowały się na granicę z Łotwą i Polską. Również Łotwa podjęła decyzję o odsyłaniu migrantów i wprowadziła na granicy stan sytuacji wyjątkowej. W czwartek szefowa litewskiego MSW Agne Bilotaite, po ponad dwóch tygodniach stosowania taktyki zawracania migrantów, poinformowała, że sytuacja się stabilizuje. Szacuje się, że od tego czasu nie wpuszczono na Litwę ponad 1,5 tys. osób.

Polska Straż Graniczna wskazuje, że w całym ubiegłym roku na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców. SG odnotowała dotychczas ponad 2 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy, z czego ok. 1 tys. 350 próbom pogranicznicy zapobiegli. (PAP)

Autor: Mateusz Roszak

mro/ mhr/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (13)

dodaj komentarz
demeryt_69
Polacy onegdaj okupowali Białoruś :)

and00
Chyba Żmudzini
Elity się spolonizowały, a plebs stworzył coś co obecnie nazywamy Litwą
itso_cien_na_sciane
redaktor nie w czas wydał artykuł :D
marekpoznan
Właśnie coś ajwaja nie widać - może zapił i nie przyszedł do roboty...?
lorelie
na Białorusi koczują Irakijczycy.. którzy nagle jak informują wolne media zamienili się cudownie w afgańczyków :) ba dokładkę w Afganistanie nie ma wojny!! więc nie są uchodźcami lecz imigrantami ekonomicznymi. Reżim w Afganistanie jest dużo lepszy od tego w Arabii Saudyjskiej, którą zachód popiera :)
samsza
Pan premier zasiał wiatr, opowiadaniem że musi chronić ludzi przed reżimem, np. przyznając wizę humanitarną białoruskiej zawodniczce. Pan Łukaszenka powiedział ok, sprawdźmy te twierdzenie.
Stąd mamy migrantów na granicy, Morawiecki daje teraz "prawdziwą" odpowiedź, że uważa Białoruś za państwo bezpieczne! Niech skończy
Pan premier zasiał wiatr, opowiadaniem że musi chronić ludzi przed reżimem, np. przyznając wizę humanitarną białoruskiej zawodniczce. Pan Łukaszenka powiedział ok, sprawdźmy te twierdzenie.
Stąd mamy migrantów na granicy, Morawiecki daje teraz "prawdziwą" odpowiedź, że uważa Białoruś za państwo bezpieczne! Niech skończy z opowiadaniem bzdur.
and00
A jakie niebezpieczeństwa grozą Afgańczykom na Białorusi?
Chyba tylko to, że żeby się utrzymać będą musieli pracować
samsza odpowiada and00
Jak wymienisz niebezpieczeństwo dla zawodniczki z Tokio będziesz miał odpowiedź, tak samo jak nie będziesz w stanie niebezpieczeństwa określić, też będziesz miał odpowiedź.
Poza tym premiera się pytaj, to on powiedział, że z Białorusi to azylować, tylko o tym piszę.
Nie jest to stanowisko pro lub anty imigrant, tylko o lukach
Jak wymienisz niebezpieczeństwo dla zawodniczki z Tokio będziesz miał odpowiedź, tak samo jak nie będziesz w stanie niebezpieczeństwa określić, też będziesz miał odpowiedź.
Poza tym premiera się pytaj, to on powiedział, że z Białorusi to azylować, tylko o tym piszę.
Nie jest to stanowisko pro lub anty imigrant, tylko o lukach w narracji. A jak narracja nie zgadza się z rzeczywistością, co udowodnił Łukaszenka wysyłając Irakijczyków, to trzeba coś zmienić, a minimum odpowiedzieć na te wątpliwości.
1984 odpowiada samsza
Chcącemu nie dzieje sie krzywda.

Imigranci dobrowolnie przyjechali na Białoruś. Z kolei Białorusini urodzili się tam chociaż wielu wolałoby w innym miejscu. O takich rzeczach jak "karta Polaka" słyszałeś, mieszka tam mnóstwo naszych rodaków.
Kolejną jest obywatelstwo i co za tym idzie prawa oraz obowiazki. Imigranci
Chcącemu nie dzieje sie krzywda.

Imigranci dobrowolnie przyjechali na Białoruś. Z kolei Białorusini urodzili się tam chociaż wielu wolałoby w innym miejscu. O takich rzeczach jak "karta Polaka" słyszałeś, mieszka tam mnóstwo naszych rodaków.
Kolejną jest obywatelstwo i co za tym idzie prawa oraz obowiazki. Imigranci nie mają prawa wyborczego, Łukaszenka nie może też ich wziąć w kamasze. Białorusin może głosować na kogo chce pod warunkiem, że jest to "baćka". A jakby próbował go krytykować (pokojowo!) albo w tiurmu albo go będą uczyli wiązać onuce.
Na koniec prawo międzynarodowe - skoro Łukaszenka z własnej nieprzymuszonej woli wpuścił tych ludzi na terytorium Białorusi to niech ich na siłę nie wypycha do Polski.Są tam legalnie, a naszą granicę pzrekroczyliby nielegalnie. Legalnie mogą sie zgłosić do naszej ambasady lub konsulatu, opowiedzieć swoją historię i może dostaną tu azyl. Sportsmenka z tego co pamietam właśnie tak zrobiła więc daruj sobie z ... wzięte analogie. Chcącemu nie dzieje się krzywda: imigranci chcieli do Białorusi, Łukaszenka wydał im wizy więc o co chodzi?

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki