REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Imigranci utknęli na granicy Polski z Białorusią

2021-08-18 13:28, akt.2021-08-18 15:22
publikacja
2021-08-18 13:28
aktualizacja
2021-08-18 15:22

Ostatniej doby Straż Graniczna odnotowała 138 osób, które próbowały nielegalnie dostać się do Polski. Udaremniono przekroczenie granicy 130 osobom, a 8 cudzoziemców zostało zatrzymanych. Do ochrony granicy polsko-białoruskiej skierowano dodatkowych funkcjonariuszy SG i tysiąc żołnierzy - poinformowało w środę w komunikacie MSWiA.

Imigranci utknęli na granicy Polski z Białorusią
Imigranci utknęli na granicy Polski z Białorusią
fot. Michał Kość / / FORUM

Jak podkreślono w komunikacie, próby nielegalnego przekroczenia dotyczą głównie odcinka granicy, który chroni Podlaski Oddział Straży Granicznej.

Dodatkowo, jak donosi TVN24, od kilku dni w Usnarzu Górnym koczuje grupa migrantów między innymi z Iraku i Afganistanu, która próbuje się przedostać przez granicę z Polską. Do naszego kraju "wepchnęli" ich białoruscy pogranicznicy, polscy zaś - zgodnie z procedurami - nie wpuszczają ich do kraju, ale częstują jedzeniem. Chodzi o ok. 50 osób, w tym kobiety i dzieci. 

Imigrantów Białorusini "podrzucili" również na Litwę

Litwa wystosowała w środę do Białorusi notę dyplomatyczną, w której wyraziła zdecydowany protest przeciwko naruszeniu litewskiej granicy. We wtorek 12 białoruskich żołnierzy przekroczyło nielegalnie granicę, wypychając za nią 35 imigrantów z Iraku.

MSZ Litwy zażądało od Białorusi jak najszybszego podjęcia wszelkich niezbędnych kroków, aby zapobiec powtórzeniu się takich incydentów w przyszłości.

„Poinformowaliśmy Białoruś, że incydent został zarejestrowany, że jest to sprawa bardzo niepokojąca, ponieważ uważamy to za kolejną prowokację, podnoszenie temperatury i tak już dość napiętej sytuacji i zaapelowaliśmy o powtrzymanie się od podobnych działań” – powiedział szef MSZ Gabrielius Landsbergis w rozmowie z dziennikarzami.

Szczerba i Joński przywieźli jedzenie i śpiwory imigrantom koczującym przy granicy z Białorusią

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński przywieźli w środę grupie imigrantów koczujących przy granicy Polski z Białorusią śpiwory, koce, jedzenie i wodę. Zaapelowali do rządu o jak najszybsze zajęcie stanowiska w sprawie tych osób.

Szczerba poinformował w rozmowie z TVN 24, że wraz z posłem Jońskim przybyli na ten odcinek przygraniczny, żeby przekazać imigrantom m.in. śpiwory, wodę i jedzenie.

Poinformował, że w tej sprawie politycy PO rozmawiali z zastępczynią Rzecznika Praw Obywatelskich. "Jadąc tutaj rozmawialiśmy z zastępczynią RPO, panią dr Hanną Machińską, która prosiła nas, żebyśmy zorientowali się, jakie są potrzeby, ponieważ mamy informację, że również Rzecznik Praw Obywatelskich tą kwestią bardzo się interesuje i podejmie w tej sprawie interwencję" - relacjonował Szczerba.

Joński potwierdził, że rozmawiał w tej sprawie także z europosłanką i prezeską Polskiej Akcji Humanitarnej Janiną Ochojską.

"Chcemy wiedzieć, co się tu w ogóle dzieje. Jeśli prawdą jest, że tu są kobiety i dzieci, to wzywamy rządzących do zajęcia stanowiska w tej sprawie" - oświadczył poseł, który jest też przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Pomocy Humanitarnej i Międzynarodowego Prawa Humanitarnego. Jak podkreślił, jest "wręcz niewiarygodne", żeby w taki nieludzki sposób gdzieś pod polską granicą czekały kobiety i dzieci, a ze strony rządu nikt nie zabierał w tej sprawie stanowiska.

"Wzywamy rząd, do wypowiedzenia się w tej sprawie" - oświadczył Joński.

Pytani przez TVN24, co można zrobić, aby imigranci mogli się cofnąć na stronę białoruską, posłowie powiedzieli, że nie znają faktów. Zaznaczyli ponadto, że nie kierują nimi pobudki polityczne. "Nie znamy faktów. My nie chcemy wchodzić w żadne komentarze o charakterze politycznym (...)" - powiedział. "Od tego jest państwo, od tego są służby, od tego są również politycy rządzący, żeby podejmowali decyzje zgodne z prawem, ale muszą (to też) być decyzje podejmowane zgodnie z przyzwoitością" - powiedział Szczerba.

Straż graniczna Litwy poinformowała we wtorek, że 12 białoruskich żołnierzy przekroczyło nielegalnie granicę, wypychając za nią 35 imigrantów z Iraku. Po kilku minutach żołnierze opuścili terytorium Litwy.

Problem migracji nasilił się pod koniec maja. Ogólna liczba osób, które nielegalnie przekroczyły w tym roku litewsko-białoruską granicę, wynosi już prawie 4 200. W całym 2020 roku zatrzymano jedynie 81 migrantów. Wilno jest przekonane, że napływ imigrantów to efekt świadomych działań Mińska, że jest to forma wojny hybrydowej.

Straż Graniczna czuwa na 418 kilometrach granicy polsko-białoruskiej

Resort przypomina, że łączna długość granicy RP z Białorusią wynosi 418 km. Ochraniana jest ona przez 19 placówek SG (12 placówek w Podlaskim OSG i 7 placówek w Nadbużańskim OSG). "Najbardziej narażony na nielegalne przekroczenie granicy jest odcinek o długość 187 km" - podkreśla resort.

"Do działań na tym odcinku zostali skierowani dodatkowi funkcjonariusze z innych oddziałów SG oraz tysiąc żołnierzy Wojska Polskiego" - poinformowało MSWiA. Zaznaczono przy tym, że do ochrony granicy Straż Graniczna wykorzystuje techniczne urządzenia obserwacyjne, dzięki czemu może natychmiast reagować na próby nielegalnego przekroczenia granicy.

RPO pyta Straż Graniczną o osoby koczujące na granicy polsko-białoruskiej

O to, ile osób znajduje się przy granicy polsko-białoruskiej w okolicach Usnarza Górnego oraz czy pozostają one w jurysdykcji polskiej Straży Granicznej w wystąpieniu do Komendanta Podlaskiego Oddziału SG zapytał Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek.

Rzecznik poprosił o udzielenie odpowiedzi jeszcze do środy do godz. 17.

"Z informacji uzyskanych przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że przy granicy polsko-białoruskiej, w pobliżu miejscowości Usnarz Górny, przebywa obecnie grupa ok. 50 osób pochodzących z Afganistanu i Iraku, w tym osoby małoletnie, które mogą poszukiwać ochrony międzynarodowej na terytorium RP" - wskazano w informacji opublikowanej w środę na stronie RPO.

RPO poprosił Komendanta Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej o wskazanie dokładnego miejsca pobytu cudzoziemców i wyjaśnienie, czy pozostają oni "pod władztwem Rzeczypospolitej Polskiej w jurysdykcji polskiej Straży Granicznej" i czy Straż Graniczna podejmuje wobec nich jakiekolwiek czynności.

W przypadku, gdyby cudzoziemcy przebywali po białoruskiej stronie granicy, RPO chce wiedzieć, czy ktokolwiek z nich deklaruje lub deklarował zamiar przekroczenia granicy z Polską i czy wskazywał przy tym na chęć poszukiwania w Polsce ochrony międzynarodowej. W wystąpieniu poproszono również o informację, czy rozmowy prowadzone przez funkcjonariuszy SG są w jakikolwiek sposób dokumentowane. W przypadku odpowiedzi twierdzącej RPO prosi o udostępnienie stosownych dokumentów lub plików audiowizualnych.

Inne z pytań dotyczą tego, ile osób koczuje przy granicy oraz ile z nich to osoby małoletnie, w tym małoletni bez opieki. RPO pyta również, czy na miejscu jest dostępny tłumacz oraz czy osobom zapewniono podstawową pomoc w postaci np. wody, żywności czy środków higieny osobistej.

RPO poprosił także o analizę zamieszczonego na Twitterze nagrania z jednej z interwencji na granicy. Jak wskazał, chodzi o ustalenie, czy osoby kierujące wobec cudzoziemców wulgarne wypowiedzi to funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej. Gdyby tak było, RPO wskazuje na potrzebę oceny materiału pod kątem ewentualnej odpowiedzialności służbowej funkcjonariuszy.

autorka: Sonia Otfinowska

MSWiA podkreślił także, że granica państwowa jest stale monitorowana przez patrole piesze i przy użyciu pojazdów oraz statków powietrznych będących na wyposażeniu Straży Granicznej. Na odcinkach, na których granica państwowa przebiega wzdłuż rzek lub zbiorników wodnych do służby wykorzystywane są jednostki pływające.

Dodatkowo, do ochrony granicy państwowej wykorzystywane są m.in. wieże obserwacyjne wyposażone w kamery termowizyjne o dużym zasięgu, pojazdy obserwacyjne, przenośne kamery termowizyjne, przenośne zestawy perymetryczne, gogle noktowizyjne. Ponadto na niektórych odcinkach granicy państwowej – w miejscach gdzie pozwala na to ukształtowanie terenu – utrzymywany jest pas orny, umożliwiający szybkie stwierdzenie nielegalnego przekroczenia granicy. Do tej pory ogrodzeniem z drutu kolczastego zabezpieczono blisko 100 km granicy na odcinku ochranianym przez Podlaski Oddział SG. Planowane jest dodatkowo zabezpieczenie ogrodzeniem kolejnych 50 km na odcinku ochranianym przez Podlaski Oddział SG.

"Jeśli zajdzie taka potrzeba, na miejsce mogą zostać skierowani kolejni żołnierze oraz funkcjonariusze Policji z garnizonów lubelskiego i podlaskiego" - poinformował resort.

Zgodnie z danymi MSWiA, w sierpniu tego roku na polsko-białoruskiej granicy 2 100 osób usiłowało nielegalnie przekroczyć granicę. Z tego Straż Graniczna zapobiegła próbom przekroczenia granicy przez 1 342 osób, a 758 cudzoziemców zostało zatrzymanych i osadzonych w zamkniętych ośrodkach dla uchodźców prowadzonych przez SG. Od początku lipca br. do 17 sierpnia br. z terytorium Polski zostało przekazanych 380 cudzoziemców (w tym również do kraju ich pochodzenia).

"Ostatniej doby Straż Graniczna odnotowała 138 osób, które próbowały nielegalnie dostać się do Polski. Z tego funkcjonariusze udaremnili przekroczenie granicy 130 osobom, a 8 cudzoziemców zostało zatrzymanych" - podał MSWiA.

Resort podkreśla, że priorytetem rządu jest bezpieczeństwo polskich obywateli. "W związku z tym osoby, które trafiają do zamkniętych ośrodków, są weryfikowane przez polskie służby pod kątem bezpieczeństwa. W tym czasie jest prowadzone postępowanie w sprawie udzielenia pomocy międzynarodowej, bądź deportacji do kraju pochodzenia" - zaznaczono w komunikacie. "Rząd Prawa i Sprawiedliwości od początku sprzeciwia się nielegalnej i niekontrolowanej migracji. Nie ma zgody Polski na wjazd do naszego kraju osób, które mogą stanowić zagrożenie dla naszych obywateli" - dodano.

Resort zapewnia, że funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej są w ciągłym kontakcie ze swoimi partnerami na Litwie. Współpraca możliwa jest dzięki umowom podpisanym pomiędzy naszymi krajami. Wymiana informacji odbywa się poprzez Centrum Współpracy Służb Granicznych, Celnych i Policyjnych Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Litewskiej z siedzibą w Budzisku.

W ramach wsparcia organizowanego dla Litwy i Łotwy przez Agencję FRONTEX Straż Graniczna wysłała na Litwę swoich funkcjonariuszy oraz śmigłowiec Kania. Na prośbę strony litewskiej Policja pod koniec sierpnia skieruje 50 funkcjonariuszy do wsparcia tamtejszych służb. Rząd zmienia przepisy.

W związku z aktualną sytuacją rząd chce dostosować przepisy do aktualnej sytuacji migracyjnej występującej na granicy zewnętrznej. Chodzi o usprawnienie postępowania w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy oraz zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i ochronę porządku publicznego.

Morawiecki: Nie możemy ulegać szantażowi Łukaszenki

Nie może być tak, że szantaż pana Łukaszenki będzie nas zmuszał do przyjmowania kogokolwiek; musimy chronić nasze granice - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki.

Podczas konferencji w Kamieńcu Ząbkowickim (woj. dolnośląskie) premier został zapytany o uchodźców białoruskich koczujących przy polskiej granicy.

"Co do uchodźców, którzy są wykorzystywani przez pana Łukaszenkę, mogę powiedzieć, że musimy chronić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i oczywiście od nas musi zależeć, kogo my wpuszczamy, a kogo nie. Nie może być tak, aby szantaż pana Łukaszenki zmuszał nas do przyjmowania kogokolwiek" - odpowiedział Morawiecki.

"Poważne, suwerenne państwo chroni swoje granice zewnętrzne. Dzisiaj w sukurs Straży Granicznej pojechało również wojsko, dziękuję żołnierzom, dziękuję Straży Granicznej za skuteczną ochronę naszej granicy wschodniej" - dodał.

Tusk wzywa Dudę i Kaczyńskiego, by zajęli się kwestią uchodźców kierowanych przez Białoruś do Polski

Lider PO Donald Tusk zwrócił się w środę do prezydenta Andrzeja Dudy i odpowiedzialnego za bezpieczeństwo państwa wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, by wyjaśnili, jak zamierzają przeciwdziałać działaniom Białorusi, która używa uchodźców jako narzędzia w wojnie hybrydowej przeciwko Polsce i UE.

Tusk przebywa w środę na Podlasiu. Na konferencji prasowej w Goniądzu został zapytany o sytuację grupy migrantów, którzy od tygodnia koczują w Usnarzu Górnym, na granicy polsko-białoruskiej. Według TVN24 uchodźców, którzy pochodzą m.in. z Iraku i Afganistanu, wypychają na teren Polski białoruskie służby. Wśród migrantów są także kobiety i dzieci; jedzenie i wodę przywożą im podlascy pogranicznicy.

Lider PO wyraził zdziwienie, że głosu w tej sprawie nie zabrały do tej pory polskie władze, m.in. przebywający na urlopie: prezydent Andrzej Duda i wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo Jarosław Kaczyński. "Proszę pojechać w Bory Tucholskie i spytać prezesa Kaczyńskiego, albo do Juraty i spytać prezydenta Dudę, bo oni biorą pieniądze za bezpieczeństwo polskiej granicy" - dodał Tusk.

Wyraził przy tym oburzenie wypowiedzią wicepremiera Piotra Glińskiego, która padła we wtorek na antenie Polsat News, że Polska "obroni się" przed ewentualną falą uchodźców z Afganistanu. Zdaniem szefa PO słowa te są "kompromitujące". "To tak, jakby ci ludzie nam wojnę wypowiedzieli. To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi i nie trzeba robić takiej obrzydliwej, ponurej propagandy, wymierzonej w migrantów, bo to są ludzie, którzy potrzebują pomocy. Z drugiej strony oczekiwałbym, zamiast takiej szpetnej propagandy, konkretnych decyzji, informacji w jaki sposób będzie chroniona nasza granica" - zaznaczył Tusk.

B. premier zwrócił uwagę, że Polska należy do strefy Schengen, a przepisy dotyczące zasad przekraczania granic są jednoznaczne. "Nikt nie ma prawa przekroczyć granicy naszego państwa poza punktami do tego wyznaczonymi, czyli przejściami granicznymi i dlatego polska straż graniczna powinna mieć do dyspozycji wszystkie możliwe środki, wsparcie, jeśli trzeba, także innych służb mundurowych i jasny plan działania na wypadek, kiedy ta fala może się zwiększyć" - wskazał Tusk.

"Oczekiwałbym jednoznacznej i błyskawicznej odpowiedzi od wicepremiera ds. bezpieczeństwa Kaczyńskiego czy od prezydenta Dudy, czy od kogoś, kto jest w tym rządzie za cokolwiek odpowiedzialny w jaki sposób mają zamiar działać, mając świadomość, że Łukaszenka traktuje tych uchodźców, imigrantów jako narzędzie w wojnie hybrydowej z Unią Europejską i z Polską" - oświadczył lider Platformy.

Jak dodał, ze strony Białorusi można się spodziewać działań intensywnych i niebezpiecznych z naszego punktu widzenia, czyli celowego przekierowywania strumienia uchodźców w stronę polskiej granicy. "Chciałbym wiedzieć od rządzących w Polsce, czy będą oczekiwali pomocy choćby Fronteksu, a więc wyspecjalizowanych agend unijnych, jeśli chodzi o ochronę granicy. Dobrze byłoby także, aby polski rząd przedstawił informację na temat wymiany informacji i współpracy z Litwą, która od dłuższego czasu już przeżywa tę presję organizowaną przez Łukaszenkę i przez Białoruś, polegającą na tym, że setki, a w tej chwili już tysiące nielegalnych migrantów przekracza, czy stara się przekroczyć granicę litewską" - powiedział Tusk.

Jak dodał, konieczne jest jak najszybsze ustalenie wspólnego sposobu postępowania w tej sprawie z innymi państwami na wschodniej granicy Polski. "I tu jedno memento, jedna przestroga dla polskiego rządu - pilnujcie tak, jak potraficie, wszystkimi środkami polskiej granicy. Dobrze stosujcie prawo europejskie, bo ono może służyć ochronie polskiej granicy" - przestrzegał Tusk.

Jego zdaniem solidarność europejska, która była potrzebna Włochom czy Grekom, kiedy do nich przybywali migranci, teraz może przydać się Polsce. "Te kierunki migracji ze środkowej Azji będą nie morskie, tylko w dużej mierze lądowe i przy takim sąsiedzie, jakim jest dzisiaj Białoruś (...) możemy się spodziewać bardzo krytycznej sytuacji na granicy i wtedy dobrze byłoby, żeby Polska mogła liczyć na solidarność całej Europy" - zaznaczył b. premier.

Radził, by rządzący przemyśleli, czy nie zaszkodzi nam "w sposób bardzo wymierny" ich "radykalna, ksenofobiczna retoryka". "Potrzebujemy dzisiaj współpracy i sojuszników, a nie wyłącznie wrogów i przeciwników" - podkreślił Tusk.

autorzy: Marta Rawicz, Robert Fiłończuk

mkr/ rof/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (53)

dodaj komentarz
marxs
jeśli PISiarze i PISiary przyjeli ze względów "humanitarnych" Panią Cipanouską to tym bardziej niech przyjma tych uchodźców
dariusz_baran
Szczerba i Joński się uruchomili. Hahah. Ś.p. prof. Wolniewicz o tych byczkach z Afryki mówił "zatapiać, zatapiać". Tym razem trzeba znaleźć bardziej humanitarny sposób zniechęcania.
secundus
Na naszej granicy z Iraku i Afganistanu?
katzpodola
Tych dwóch to z filmu "Głupi i głupszy"?
anty12
Szczerba i Jonski przywiezli spiwory. O jejku jakie tojest wzruszajace. Czy szczerba i Jonski nie dostali wiadomosci od swoich panow z zachodu ze juz nie chca imigrantow i ni emaja zamiaru wieej przyjmowac ? Pelowce jak zwykle nadgorliwe ? Ilu imgrantoow do domu na swoje utrzymanie przyjal Szczerba ?

PS dlaczego SG i wojsko
Szczerba i Jonski przywiezli spiwory. O jejku jakie tojest wzruszajace. Czy szczerba i Jonski nie dostali wiadomosci od swoich panow z zachodu ze juz nie chca imigrantow i ni emaja zamiaru wieej przyjmowac ? Pelowce jak zwykle nadgorliwe ? Ilu imgrantoow do domu na swoje utrzymanie przyjal Szczerba ?

PS dlaczego SG i wojsko nie przerzuci ich spowrotem na Bialorus ?!
newcommer
"Jeśli prawdą jest, że tu są kobiety i dzieci".…tytuł sugeruje coś innego.
talmud
"uszczelnić abramsami".......LMAO
boczekinvestmens
Welcome w Polska !!!

Tutaj mamy wysokie socjale :-)
Przybywajcie rodzinami :DDDD
jenak
Później Furia będzie się skarżyć, że wybory sfałszowane, bo nikt nie wybrał Szczerby i Jońskiego.

Powiązane: Imigranci w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki