REKLAMA

Lekarka i dwoje tłumaczy domagają się dostępu do osób koczujących na granicy

2021-08-21 17:12
publikacja
2021-08-21 17:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Lekarka i dwoje tłumaczy przedarli się w sobotę przez kordon wojska oraz funkcjonariuszy SG i domagają się dostępu do osób koczujących na granicy polsko-białoruskiej w okolicach miejscowości Usnarz Górny.

Lekarka i dwoje tłumaczy domagają się dostępu do osób koczujących na granicy
Lekarka i dwoje tłumaczy domagają się dostępu do osób koczujących na granicy
fot. Lukasz Glowala / / FORUM


W sobotę rano w okolicy Usnarza Górnego Straż Graniczna i wojsko przesunęli kordon o kilkaset metrów od granicy z Białorusią, gdzie już od kilkunastu dni koczuje kilkadziesiąt osób podających się za uchodźców z Afganistanu. Chcą oni dostać się na terytorium Polski i starać się o pomoc międzynarodową.

Uzbrojeni funkcjonariusze straży granicznej i żołnierze nie przepuszczali dziennikarzy oraz wolontariuszy z fundacji Ocalenie. Miejsce, w którym na terenie Białorusi znajdują się koczujący zasłonięte zostało szczelnie przez stojące samochody wojskowe i straży granicznej.

W pewnym momencie na teren pilnowany przez wojsko i SG przedarła się lekarka i dwoje tłumaczy, wolontariuszy z Ocalenia. Zaraz zostali otoczeni przez mundurowych.

Lekarka Paulina Bownik poinformowała, że chce przekazać leki chorym osobom przebywającym na granicy. Nie została jednak przepuszczona. "Siedzę i czekam na decyzję, czy będę mogła podejść do tych osób i przekazać im leki" – zapowiedziała.

Scammingout

Wyjaśniła, że na podstawie tego, co przebywający na granicy obcokrajowcy przekazali w piątek i w sobotę działaczom z fundacji Ocalenie, dobrała leki. "Sposób przyjmowania jest opisany w języku perskim. Nie istnieje groźba przedawkowania, jak sugeruje Straż Graniczna" – powiedziała PAP lekarka.

Jak informuje fundacja Ocalenie, 32-osobowa grupa już od kilkunastu dni znajduje się między dwoma szczelnie ustawionymi kordonami wojska i pograniczników. Z białoruskiej strony przed ewentualnym odwrotem zagradzają im drogę białoruskie służby. Przejścia na polską stronę pilnują żołnierze i funkcjonariusze SG.

Kalina Czwarnóg z fundacji Ocalenie powiedziała w piątek PAP, że osoby znajdujące się na granicy nie chcą pozostać na Białorusi.(PAP)

Autor: Wojciech Kamiński

wnk/ jann/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (1)

dodaj komentarz
marekpoznan
Niech ich biorą do siebie do domu na utrzymanie przez następne 50 lat jak tacy humanitarni są i chcą pomagać.

Powiązane: Imigranci w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki