Amerykanie nie zasugerowali się więc danymi z Chin. Duży postęp zanotował tamtejszy eksport, wzrastając w grudniu o 17,7% r/r. W jeszcze większym stopniu wzrósł import Państwa Środka. To z kolei wpłynęło na wzrosty cen surowców takich jak na przykład miedź. Około godziny 17.30 za tonę surowca płacono już 7547 dolarów.
Wzrastająca cena surowca była dodatkowym czynnikiem, który wpłynął na zwiększone zainteresowane akcjami czołowego producenta aluminium, Alcoa. Walory spółki zwyżkowały o 1,1%. Po zamknięciu dzisiejszych notowań Alcoa ogłosi swój wynik finansowy za IV kwartał 2009 roku. Rok temu wskaźnik EPS spółki wyniósł –28 centów na akcję. Obecnie na jeden walor przypadnie prawdopodobnie zysk w wysokości 6 centów.
„Rynek szuka obecnie poziomu wsparcia po ostatnich znaczących wzrostach. Jednocześnie jest już skoncentrowany na sprawozdaniach finansowych spółek, które ujawnią wyniki finansowe podmiotów za ostatni kwartał. Inwestorzy czekają zwłaszcza na publikacje z sektora technologicznego i handlu detalicznego. Wyprzedzają oni myślami obecną sytuację”, uważa Marc Pado z Cantor Fitzgerald.
W ciągu ostatniego tygodnia mieliśmy do czynienia z nieprzerwaną serią wzrostów indeksu S&P 500. Zbliżający się sezon publikacji wyników finansowych wpłynął na chęć realizacji zysków przez inwestorów. Około godziny 17.30 wspomniany S&P 500 spadł o 0,2% do 1143,1 punktów, Nasdaq Composite o 0,6% do 2304,3 punktów, a DJIA o 0,03% do 10614,9 punktów.
TW
































































