W Mińsku pojawiły się spekulacje na temat możliwości powrotu kryzysu finansowego podobnego do tego z ubiegłego roku.
Opozycyjny dziennik Narodnaja Wola pisze, że niedawno kurs dolara pobił tegoroczny rekord. Za amerykańską walutę w kantorach płacono nawet 8630 rubli czyli o 7 procent więcej niż przed wakacjami. W stolicy dolary i euro można kupić bez problemów. Jednak z prowincji zaczęły docierać niepokojące informacje o braku waluty w niektórych kantorach.
Gazeta zwraca uwagę, że w sierpniu w porównaniu z lipcem Białorusini kupili trzykrotnie więcej platyny w sztabkach a złota niemal dwukrotnie więcej.
Tymczasem Nadzieja Jermakoua, szefowa Banku Narodowego Białorusi zapewnia, że jest dostateczna ilość walut aby zaspokoić popyt. Również analityk Wadzim Josub uważa za bezpodstawne plotki o tym, że na Białorusi istnieje niedobór walut zagranicznych. Jednak jego zdaniem pod koniec roku waluty zachodnie mogą podrożeć o 5-10 procent.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Włodzimierz Pac/Mińsk/sk
Źródło:IAR

























































